Gazeta.pl > Poznań >  Turystyka
Pierwszy spacer zabierze Was na wycieczkę śladami Mieszka I. Przekornie początek trasy autor przewodnika zaplanował przy kościele św. Jana Jerozolimskiego. Będzie to okazja by poszukać w naszym mieście śladów kawalerów maltańskich. Potem zwiedzimy Śródkę, zbadamy tajemnice poznańskiej Katedry, zobaczymy gdzie mieszkał Mieszko. Koniec pierwszej trasy - na Chwaliszewie. Jakie tajemnice kryje ta dzielnica? Jaką historię ma stojący nieopodal rzeki Krzyż? Kolejny to spacer uliczkami starego miasta. Dowiecie się jak to się stało, jak to jest możliwe, że Fara choć taka duża ma wielkość skóry wołu. Potem czas na szlak Śladami wybitnych Wielkopolan od Bazaru na Cytadelę i wreszcie na koniec - szlakiem- Powstania Wielkopolskiego.

Zapraszamy na spacery po Poznaniu

lama, 2008-10-15 Tajemnice Starego Miasta, Chwaliszewa, spacer na Cytadelę - oto nasz przewodnik po mieście.

Nasz spacerownik, czyli dokąd idzie Stary Marych

Czy wiesz, że pomnik Starego Marycha co roku przesuwa się o milimetr? Mówi się, że jak dojdzie z rowerem do roboty, to będzie koniec świata

Szlakiem powstania wielkopolskiego

Wydaje się, że o powstaniu wielkopolskim pamięta się tylko w naszym regionie. To dość smutna prawda. W przeważającej części kraju świętuje się hucznie każdą rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości w 1918 roku, ale zwykle nie pamięta się o tym, że gdyby nie powstanie wielkopolskie, Rzeczpospolita międzywojenna wyglądałaby zupełnie inaczej; byłaby pozbawiona ziem, gdzie dziesięć wieków wcześniej państwo polskie się narodziło.

Z Bazaru na Cytadelę - śladami wybitnych Wielkopolan

Poznań sam się nie zbudował. I nie byłby tak pięknym i ciekawym miastem dziś, gdyby nie ludzie, którzy w nim żyli. Każda ulica, a nawet każda kamienica próbuje opowiedzieć nam historię jakiegoś człowieka - niekiedy zupełnie zwykłego, a czasem takiego, który zmienił bieg historii. Na kartach naszego ?Spacerownika? niemożliwe jest przedstawienie każdego z osobna w najdrobniejszych szczegółach. Dlatego proponujemy przechadzkę po miejscach związanych tylko z częścią osobistości, którym Poznań sporo zawdzięcza. Nie zawsze będą to postaci zbliżone do ideału, ale wiemy przecież, że ludzie są różni...

Uliczkami Starego Rynku

Spacer rozpoczynamy oczywiście na Starym Rynku. To tu właśnie Poznań został lokowany w 1253 r. na prawie magdeburskim, na mocy porozumienia Przemysła I z Tomaszem z Gubina. Niemieckie opracowanie podań ?W kraju Warty? mówi, że miasto zostało założone przez byłych mieszkańców Gubina, sprowadzonych tu przez Tomasza. Ta historia jednak nie jest prawdziwa. Już bowiem tekst aktu lokacyjnego mówi jasno, że nadanie dotyczyło istniejącego już miasta i jego mieszkańców, a nie tylko części pod nową zabudowę dla przybyszów. Tuż po lokacji wytyczono Stary Rynek. No może nie do końca. Wytyczono Rynek. Bo tak nazywał się aż do początku XX w. Potem dodano mu przedrostek ?stary?, żeby odróżnić go od powstałego później Nowego Rynku, dzisiejszego placu Kolegiackiego. Stary Rynek to dziś prawdziwa wizytówka Poznania, którą utrwalił nawet na jednym za swoich obrazów Stanisław Wyspiański.

ZOBACZ TAKŻE