Stacja uzdatniania wody

4/6

Fot. Anna Gregorczyk

Bywa, że ładna osoba kiepsko wygląda na zdjęciach. Z budynkami też tak jest?

- Tak. Winę ponoszą detale. Jest taki budynek przy ul. Piątkowskiej: nowoczesny, przeszklony, świetnie zaprojektowany, choć niewielki. Ale co z tego, skoro elewację przesłaniają reklamy banku, a do tego pośrodku trawnika, dokładnie na środku fasady, stoi obskurna skrzynka elektryczna.

Poza Sołaczem które jeszcze miejsca w Poznaniu są dla ciebie fotogeniczne?

- Jest ich sporo. Lubię ul. Kościuszki między Andersią a Starym Browarem. Ma taki nowojorski klimat: wysokie budynki, ciekawe odbicia i kontrasty. Fotogeniczna jest kładka przy Galerii Malta. Dom Studencki Karolek wygląda świetnie, zwłaszcza jesienią, gdy kolorystyka elewacji koresponduje z jesiennymi barwami. Ze starszych obiektów: Hala Arena. Szkoda tylko, że jej otoczenie wciąż wygląda na miejsce bez pomysłu. Wielbiciele architektury modernistycznej powinni zobaczyć laboratorium stacji uzdatniania wody, widoczne z autostrady przy wjeździe do Lubonia. Forma jest niesamowita i tak żółta, że aż kłuje w oczy.

  • Dziś święto, bo odwiedził nas fotograf pyra011 03.12.12, 07:49

    Mam podobne przemyślenia, a Sheraton to szczyt bezczelności architekta i władz miasta. poznannielal.blox.pl/2011/11/Kosmici-w-moim-miescie-czyli-know-how-city.html»