Na niskim newsie

4/8

Fot. mat. prasowe

Potem było już według scenariusza?

- Skoro film ma być o tym, że przyjeżdża koleś z tzw. centrali - olbrzymi ukłon za dystans i poczucie humoru dla Universalu - i wciska nam nie wiadomo co, bo chce z nas niby zrobić gwiazdy, to co się wydarza? My tego nie akceptujemy - i dochodzi do bójki. I kto sprzedaje informacje do mediów? Człowiek, który przyjechał z centrali, czyli de facto osoba fikcyjna! Więc wydarzenie było prawdziwe, ale informacja fałszywa, bo podana przez osobę fabularną, nieistniejącą naprawdę. W ten sposób sprawiliśmy, że rzeczywistość została wypaczona przez fabułę. Tak powstał "scenariusz" tego filmu, o ile możemy w ogóle mówić o scenariuszu w gatunku "mocumentary".

Ta rzecz była -raz jeszcze powtórzę - ustawiona na potrzeby filmu, nie taniego skandalu. Jesteśmy za dużymi chłopcami, żeby się tak bawić i tym chwalić, bo to byłoby durne po prostu.

Z drugiej strony mieliśmy przy okazji rzeczywistą awanturę, która się wydarzyła w mediach i zaczęła żyć własnym życiem.

- To piękne i pełne spełnienie idei mockumentu, czyli wpłynięcie scenariuszem i fabułą na rzeczywistość, która z kolei odbija rykoszetem coś, co potem jest znowu wykorzystane w fabule. Bo w ostatniej scenie filmu mamy gazetę z nagłówkiem "Muchy zdemolowały" - to jest prawdziwa gazeta kupiona w kiosku.

Jest i inny wniosek: okazało się, że wystarczy opracować podejrzanego moralnie, perfidnego, niskiego newsa, żeby znaleźć się na szczycie odwiedzin w internecie. Więc pytam się, kto napędza tę maszynkę? Ci, którzy demolują hotele, czy ci, którzy o tym czytają?

Wracając do spraw muzycznych. Kiedy graliście jako support przed Faith No More, wystąpiliście nie w kwartecie, ale w kwintecie?

- Dołączył do nas Krzysiek Zalewski. Ten, który osiem lat temu wygrał ?Idola?. Jak widać "Idol" nie jest tak oczywistym kluczem do kariery, bo Krzysiek się zmaga z wydaniem swojego drugiego, a pierwszego od ośmiu lat albumu... Gramy w piątkę, ruszamy w tym składzie w trasę. I wszystko wskazuje na to, że czwartą płytę nagramy w kwintecie.

Zobacz więcej na temat: