Jak Maria Strzałko Poznań konserwowała [ZDJĘCIA]

jak
03.02.2012 , aktualizacja: 03.02.2012 18:04
A A A Drukuj
Trzeba wiedzieć czego absolutnie nie wolno, a co jeszcze dopuszczalne - to dewiza, którą często powtarzała Maria Strzałko, miejski konserwator zabytków. Po 10 latach pracy w poznańskim magistracie Strzałko odchodzi na emeryturę. Jaki Poznań nam zostawia?
Fot. Łukasz Ogrodowczyk / Agencja Gazeta

Nie róbmy z Arsenału cygańskiej willi - tak w 2004 r. apelowała Maria Strzałko gdy włoski architekt Alessandro Mendini chciał ubrać w dekoracyjną siatkę modernistyczny budynek galerii, stojący na środku Starego Rynku. Ale zgodziła się, by w tym miejscu zawisła reklama. - Arsenał nie jest zabytkiem i lepiej, że zasłoni się brzydki budynek widokiem panoramy starego Poznania - argumentowała, gdy na Arsenale wieszano płachtę z logo browaru na tle panoramy Poznania. Piwowarzy i tak byli niepocieszeni, bo logo browaru była ich zdaniem za małe. I z zazdrością spoglądali na większą i kolorową reklamę Żywca na domkach budniczych. Tej Strzałko przyklasnęła, bo wpływy z reklamy finansowały remont zabytków. No i się zaczęło. Na Starym Mieście reklamodawcy zaczęli wieszać kolejne płachty. Gdy zwracano im uwagę, pokazywali palcem w kierunku domków budniczych. Co na to Strzałko? - To, że bannery wiszą na innych budynkach to argument typu 'a w Ameryce biją Murzynów'.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 21 komentarzy
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    12 głosów