, ostatnia aktualizacja 2012-01-10 10:13:13.0
Nie na jednym, a na dwóch dworcach PKP wysiądą kibice podczas Euro 2012. Kolejarze zadecydowali: stary obiekt ma działać aż do końca roku.
To zaskoczenie, bo od paru miesięcy przy starym dworcu rośnie już nowy. Niebawem firma Trigranit będzie montować potężny, 285-tonowy dach. - To poważna operacja. Potem czeka nas budowa ścian i prace wykończeniowe. Powstaną też schody i windy na perony - wymienia Przemysław Terlecki, rzecznik Trigranitu. Na razie na budowie nie ma opóźnień. Nowy dworzec ma być gotowy na przyjęcie tysięcy gości z kraju i zagranicy podczas Euro 2012.
Skąd zatem decyzja, żeby zostawić kibicom także stary dworzec? Kolejarze i Trigranit obawiają się, że nowy obiekt mógłby po prostu nie pomieścić tysięcy kibiców, którzy zawitają do Poznania na Euro 2012. Zagrają u nas Włochy, Irlandia i Chorwacja. Irlandczycy przylecą do nas samolotami, ale już część Włochów i Chorwatów zapewne zdecyduje się na podróż pociągiem. Do tego dojdą polscy fani. - Będzie potrzeba więcej miejsca i więcej kas, żeby ludzie nie stali w długich kolejkach - tłumaczy Przemysław Terlecki.
Dlatego stary dworzec przejdzie swoisty lifting. Zapłaci za to Trigranit. - Nie będą to wielkie zmiany. Chodzi głównie o wyczyszczenie ścian, uzupełnienie oświetlenia. Chcemy też uporządkować reklamy. Dziś na dworcu jest z nimi chaos. A powinny być w jednym standardzie i wisieć na tej samej wysokości - wymienia Tomasz Nowak, dyrektor PKP Dworce Kolejowe w Poznaniu.
Przewodnik Paweł Sowa pomysł z dwoma dworcami uważa za niezły. Zgadza się, że należy zrobić porządek z reklamami: - Ludzie będą zwracali uwagę na trzy rzeczy: estetykę, czystość i funkcjonalność. Obecnie cały dworzec i jego okolice oblepione są reklamami. Mogłoby też być czyściej. Jeśli chodzi o funkcjonalność, także jest sporo do poprawy. Choćby druciane siedzenia i kostka brukowa na świeżo wyremontowanych peronach.
Dzięki dwóm dworcom podróżni będą mieli do dyspozycji więcej miejsca, kas i sklepów. Ale czy przyjezdni nie pogubią się między budynkami i peronami? Dyrektor Nowak chce temu zaradzić, montując na starym dworcu nowe oznakowanie: - To standardowe piktogramy. Wskażą pasażerom drogę do kas, toalet, przystanków komunikacji miejskiej. Pomogą też trafić na perony.
Z tym ostatnim nie powinno być większych problemów. - Perony jak stoją, tak będą stać. Żadnych zmian nie będzie - obiecuje Łukasz Więcek z Zakładu Linii Kolejowych w Poznaniu. Wiosną kolejarze otworzą zmodernizowany peron 1. Czy wystarczy miejsca dla dodatkowych pociągów podczas Euro 2012? Jeśli nie, to niektóre mają kończyć bieg na wcześniejszych stacjach, np. Poznań Wschód albo Poznań Górczyn.
Z dwóch dworców będziemy korzystać do końca roku. Co potem ze starym budynkiem? Kolejarze jeszcze nie wiedzą. Być może po prostu zostanie rozebrany, jednak nie jest to przesądzone.
Jak się dowiedzieliśmy, kolejarze wciąż biorą też pod uwagę bardziej pesymistyczny scenariusz. Czyli taki, że nowy dworzec do czerwca mógłby nie powstać. Wtedy zmiany w starym budynku byłyby dużo większe. Prawdopodobnie z holu głównego znikłyby m.in. stoiska informacyjne za schodami do tunelu podziemnego, żeby zrobić więcej miejsca.
Rzecznika Trigranitu takie scenariusze nie dziwią: - Rozumiem czujność i ostrożność kolejarzy. W końcu to oni będą przyjmować tysiące podróżnych podczas Euro 2012. Nie chcą dopuścić do sytuacji, w której zostaliby tylko ze starym, nieprzygotowanym obiektem - mówi. Uspokaja jednak, że takie plany są zbędne, bo nowy dworzec będzie gotowy do końca maja. Na przyszły tydzień Trigranit zaplanował wmurowanie kamienia węgielnego pod powstające centrum.
Dworzec rośnie w oczach. Zobacz wideo >>
Skąd zatem decyzja, żeby zostawić kibicom także stary dworzec? Kolejarze i Trigranit obawiają się, że nowy obiekt mógłby po prostu nie pomieścić tysięcy kibiców, którzy zawitają do Poznania na Euro 2012. Zagrają u nas Włochy, Irlandia i Chorwacja. Irlandczycy przylecą do nas samolotami, ale już część Włochów i Chorwatów zapewne zdecyduje się na podróż pociągiem. Do tego dojdą polscy fani. - Będzie potrzeba więcej miejsca i więcej kas, żeby ludzie nie stali w długich kolejkach - tłumaczy Przemysław Terlecki.
Dlatego stary dworzec przejdzie swoisty lifting. Zapłaci za to Trigranit. - Nie będą to wielkie zmiany. Chodzi głównie o wyczyszczenie ścian, uzupełnienie oświetlenia. Chcemy też uporządkować reklamy. Dziś na dworcu jest z nimi chaos. A powinny być w jednym standardzie i wisieć na tej samej wysokości - wymienia Tomasz Nowak, dyrektor PKP Dworce Kolejowe w Poznaniu.
Przewodnik Paweł Sowa pomysł z dwoma dworcami uważa za niezły. Zgadza się, że należy zrobić porządek z reklamami: - Ludzie będą zwracali uwagę na trzy rzeczy: estetykę, czystość i funkcjonalność. Obecnie cały dworzec i jego okolice oblepione są reklamami. Mogłoby też być czyściej. Jeśli chodzi o funkcjonalność, także jest sporo do poprawy. Choćby druciane siedzenia i kostka brukowa na świeżo wyremontowanych peronach.
Dzięki dwóm dworcom podróżni będą mieli do dyspozycji więcej miejsca, kas i sklepów. Ale czy przyjezdni nie pogubią się między budynkami i peronami? Dyrektor Nowak chce temu zaradzić, montując na starym dworcu nowe oznakowanie: - To standardowe piktogramy. Wskażą pasażerom drogę do kas, toalet, przystanków komunikacji miejskiej. Pomogą też trafić na perony.
Z tym ostatnim nie powinno być większych problemów. - Perony jak stoją, tak będą stać. Żadnych zmian nie będzie - obiecuje Łukasz Więcek z Zakładu Linii Kolejowych w Poznaniu. Wiosną kolejarze otworzą zmodernizowany peron 1. Czy wystarczy miejsca dla dodatkowych pociągów podczas Euro 2012? Jeśli nie, to niektóre mają kończyć bieg na wcześniejszych stacjach, np. Poznań Wschód albo Poznań Górczyn.
Z dwóch dworców będziemy korzystać do końca roku. Co potem ze starym budynkiem? Kolejarze jeszcze nie wiedzą. Być może po prostu zostanie rozebrany, jednak nie jest to przesądzone.
Jak się dowiedzieliśmy, kolejarze wciąż biorą też pod uwagę bardziej pesymistyczny scenariusz. Czyli taki, że nowy dworzec do czerwca mógłby nie powstać. Wtedy zmiany w starym budynku byłyby dużo większe. Prawdopodobnie z holu głównego znikłyby m.in. stoiska informacyjne za schodami do tunelu podziemnego, żeby zrobić więcej miejsca.
Rzecznika Trigranitu takie scenariusze nie dziwią: - Rozumiem czujność i ostrożność kolejarzy. W końcu to oni będą przyjmować tysiące podróżnych podczas Euro 2012. Nie chcą dopuścić do sytuacji, w której zostaliby tylko ze starym, nieprzygotowanym obiektem - mówi. Uspokaja jednak, że takie plany są zbędne, bo nowy dworzec będzie gotowy do końca maja. Na przyszły tydzień Trigranit zaplanował wmurowanie kamienia węgielnego pod powstające centrum.
Dworzec rośnie w oczach. Zobacz wideo >>
