Kawiarnia Da Vinci
11.03.2009
, aktualizacja: 11.03.2009 13:01
pl. Wolności 10
W tym miejscu nic nie znalazło się przez przypadek. Każdy najdrobniejszy szczegół stanowi ważny element wystroju. "Drobiazgi składają się na doskonałość, ale doskonałość nie jest drobiazgiem" - głosi napis wytłoczony na jednej ze skórzanych kanap. Mowa o zupełnie nowej kawiarni Da Vinci przy placu Wolności, którą postanowiłam zwiedzić w tym tygodniu.
Cytatów sławnego Włocha na skórzanych obiciach kawiarnianych mebli znajdziemy więcej, ale chyba ten właśnie najlepiej odnosi się do jej wnętrza. Masywne, trwałe i elegancko wykończone stoły oraz krzesła w ciemnych, połyskujących brązach venge komponują się świetnie z waniliowymi ścianami oraz jasną podłogą poprzecinaną brązowymi, błyszczącymi płytkami udającymi drewno. Tu i ówdzie małe lampki z abażurami w kolorze kakao na wysięgnikach z postarzanego złota. Wszystkie z dyskretnym logo kawiarni - oczywiście człowiekiem witruwiańskim. Inspiracja Leonardem da Vinci widoczna jest tu na każdym kroku, na ścianach mamy oprawione ze smakiem grafiki w stylu jego studiów nad anatomią ludzkiego ciała lub rozmaitymi mechanizmami machin jego pomysłu. Eleganckie zegary ścienne, niewielkie rzeźby na podwieszonych w oknach półkach. I najważniejszy element - trzy sporej wielkości wiatraki podwieszone pod sufitem, ze skrzydłami skonstruowanymi jakby według projektu Leonarda, ciemne szkielety z rozciągniętą między nimi jasną błoną. Rewelacja. Warto tu przyjść chociażby po to, żeby popatrzyć na ich miarowe, jednostajne obroty. Może zahipnotyzowani w ten sposób wpadniemy na coś genialnego?
Jeżeli kogoś nie kręcą jednak (dosłownie) renesansowe machiny, może tu przyjść oczywiście na kawę. Albo słodkie ciastko. Menu jest krótkie, klasyczne. Standardowo kilka rodzajów espresso, kawy z mlekiem i mrożone, także kawa po wiedeńsku i cappuccino (można brać na wynos). Ciekawe herbaty - do wyboru między innymi Bombay Chai - czarna z aluzją pieprzu, pomarańczy, cynamonu, kardamonu oraz goździków, Organic Hojicha - organiczna, japońska zielona bancha o nucie prażonych orzeszków z niskim poziomem kofeiny oraz Rainforest Mate - ziołowa mieszanka, skomponowana z energetyzującej mate, lukrecji, przypraw, owoców róży i kawałków ananasa. Jest także gorąca oraz zimna czekolada, świeżo wyciśnięte soki z grejpfrutów i pomarańczy. Kilka rodzajów cocktaili, oraz desery - w tym, jak oczywiście można się było spodziewać Vinci oraz Mona Lisa. Szkoda, że w menu nie podano składników. Za niewielką, przeszkloną ladą pysznie prezentują się słodkości - cukierniane ciasta. Możemy wybierać między tortem czekoladowym, kilkoma rodzajami sernika, w tym bezowym i z wiśniami, ciastkiem cappuccino, czekoladowym z pianką i czarną porzeczką oraz szarlotką.
Skusiłam się na pyszny miodownik z serową masą posypany włoskimi orzechami zalanymi słodką krówką. Jeżeli ktoś oprze się pokusie wymienionych słodyczy, to i tak do kawy otrzyma bakaliowe ciastko, których wybór połyskuje na karmelowo w dużych słoikach na ladzie.
W Da Vinci jest elegancko, nawet luksusowo, ale na szczęście - bez zadęcia. Spokojna, jazzowa muzyka oraz powolnie obracające się wiatraki stanowią pewien kontrast dla zatłoczonej i ruchliwej ulicy 27 Grudnia. Popijając kawę można obserwować ją z powodzeniem przez jedno z trzech wielkich okien rozmieszczonych na dwóch ścianach kawiarni i rozkoszować się wolną chwilą.
Kawiarnia Da Vinci, pl. Wolności 10
Wybrane z menu:
Średnie cappuccino - 7,50 zł
Duże latte - 12 zł
Espresso Affogato - 8 zł
Bombai Chai - 7,50 zł
Miodownik - 8,50 zł
Cytatów sławnego Włocha na skórzanych obiciach kawiarnianych mebli znajdziemy więcej, ale chyba ten właśnie najlepiej odnosi się do jej wnętrza. Masywne, trwałe i elegancko wykończone stoły oraz krzesła w ciemnych, połyskujących brązach venge komponują się świetnie z waniliowymi ścianami oraz jasną podłogą poprzecinaną brązowymi, błyszczącymi płytkami udającymi drewno. Tu i ówdzie małe lampki z abażurami w kolorze kakao na wysięgnikach z postarzanego złota. Wszystkie z dyskretnym logo kawiarni - oczywiście człowiekiem witruwiańskim. Inspiracja Leonardem da Vinci widoczna jest tu na każdym kroku, na ścianach mamy oprawione ze smakiem grafiki w stylu jego studiów nad anatomią ludzkiego ciała lub rozmaitymi mechanizmami machin jego pomysłu. Eleganckie zegary ścienne, niewielkie rzeźby na podwieszonych w oknach półkach. I najważniejszy element - trzy sporej wielkości wiatraki podwieszone pod sufitem, ze skrzydłami skonstruowanymi jakby według projektu Leonarda, ciemne szkielety z rozciągniętą między nimi jasną błoną. Rewelacja. Warto tu przyjść chociażby po to, żeby popatrzyć na ich miarowe, jednostajne obroty. Może zahipnotyzowani w ten sposób wpadniemy na coś genialnego?
Jeżeli kogoś nie kręcą jednak (dosłownie) renesansowe machiny, może tu przyjść oczywiście na kawę. Albo słodkie ciastko. Menu jest krótkie, klasyczne. Standardowo kilka rodzajów espresso, kawy z mlekiem i mrożone, także kawa po wiedeńsku i cappuccino (można brać na wynos). Ciekawe herbaty - do wyboru między innymi Bombay Chai - czarna z aluzją pieprzu, pomarańczy, cynamonu, kardamonu oraz goździków, Organic Hojicha - organiczna, japońska zielona bancha o nucie prażonych orzeszków z niskim poziomem kofeiny oraz Rainforest Mate - ziołowa mieszanka, skomponowana z energetyzującej mate, lukrecji, przypraw, owoców róży i kawałków ananasa. Jest także gorąca oraz zimna czekolada, świeżo wyciśnięte soki z grejpfrutów i pomarańczy. Kilka rodzajów cocktaili, oraz desery - w tym, jak oczywiście można się było spodziewać Vinci oraz Mona Lisa. Szkoda, że w menu nie podano składników. Za niewielką, przeszkloną ladą pysznie prezentują się słodkości - cukierniane ciasta. Możemy wybierać między tortem czekoladowym, kilkoma rodzajami sernika, w tym bezowym i z wiśniami, ciastkiem cappuccino, czekoladowym z pianką i czarną porzeczką oraz szarlotką.
Skusiłam się na pyszny miodownik z serową masą posypany włoskimi orzechami zalanymi słodką krówką. Jeżeli ktoś oprze się pokusie wymienionych słodyczy, to i tak do kawy otrzyma bakaliowe ciastko, których wybór połyskuje na karmelowo w dużych słoikach na ladzie.
W Da Vinci jest elegancko, nawet luksusowo, ale na szczęście - bez zadęcia. Spokojna, jazzowa muzyka oraz powolnie obracające się wiatraki stanowią pewien kontrast dla zatłoczonej i ruchliwej ulicy 27 Grudnia. Popijając kawę można obserwować ją z powodzeniem przez jedno z trzech wielkich okien rozmieszczonych na dwóch ścianach kawiarni i rozkoszować się wolną chwilą.
Kawiarnia Da Vinci, pl. Wolności 10
Wybrane z menu:
Średnie cappuccino - 7,50 zł
Duże latte - 12 zł
Espresso Affogato - 8 zł
Bombai Chai - 7,50 zł
Miodownik - 8,50 zł
- Dodaj komentarz
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
4 głosy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Poznań na zdjęciach dawniej i dziś. Lata ...
- Szach Iranu na Ratajach. Co tam robił w ...
- Poznań na zdjęciach dawniej i dziś. Lata ...
- Napad w centrum: Biznesmen stracił 700 tys. zł
- Poznań na zdjęciach dawniej i dziś. Lata 70-te
- Szkoły katolickie? Miasto mówi "nie"
- Bardzo tanio do Berlina. Nawet za złotówkę


