Prezydent o stadionie: Zażądamy odszkodowania
06.11.2009
, aktualizacja: 05.11.2009 19:16
- Niedotrzymywanie terminu w sprawie powrotu Lecha na Bułgarską wpływa na wiarygodność Hydrobudowy i pokazuje, że planowanie inwestycji w tej firmie jest na fatalnym poziomie. Jeśli termin czerwcowy nie zostanie dotrzymany, zażądamy odszkodowania - mówi prezydent Poznania Ryszard Grobelny
ZOBACZ TAKŻE
- Wejdź, stań na środku stadionu Lecha. Teraz (28-10-09, 07:00)
- Stadion będzie gotowy w czerwcu? Nie ma na to szans (04-11-09, 20:22)
- Stadion Lecha: tfu, tfu na psa urok! Koniec z zabobonem? (14-11-09, 14:00)
- Kibice Lecha: Co z tym stadionem? (12-11-09, 19:42)
- Jeśli Lech chce zapełnić stadion, musi walczyć też o styl (02-11-09, 20:30)
Na wtorkowej sesji rady miasta radny Ryszard Śliwa (PO) poinformował, że według jego wiedzy budująca stadion przy ul. Bułgarskiej firma Hydrobudowa przygotowuje pismo, a w nim informację o opóźnieniu zakończenia inwestycji o cztery miesiące. Firma spytana, czy potwierdza, że takie pismo zostanie wysłane, odmówiła komentarza.
Marcin Wesołek: Nie jest pan zaniepokojony informacjami o możliwym opóźnieniu oddania stadionu?
Ryszard Grobelny, prezydent Poznania: Oczywiście, że jestem. Ale z drugiej strony jestem przyzwyczajony do tego, że budowy się przeciągają, z różnych zresztą przyczyn. Na razie wykonawca zapewnia, że czerwcowy termin nie jest zagrożony.
Podobnie było, jak zapewniał o tym, że najpierw we wrześniu, a potem w listopadzie stadion udostępni piłkarzom i kibicom. Obu terminów nie dotrzymał.
- To bardzo źle wpływa na wiarygodność Hydrobudowy i pokazuje, że proces planowania inwestycji w tej firmie jest na fatalnym poziomie.
Co miasto zrobi, jeśli Hydrobudowa nie dotrzyma czerwcowego terminu?
- Obciąży wykonawcę stadionu karami. Są wysokie i określona w umowie. W interesie wykonawcy jest więc takie zorganizowanie prac, by jednak zdążyć. Zresztą, gdy patrzę na inne stadiony przygotowywane z myślą o Euro 2012 i słyszę, że ich budowniczowie zdążą w terminie, to myślę, że my też zdążymy.
Kibice niepokoją się, że jedyna gotowa trybuna - czwarta - jest fuszerką. Kontrola NIK wykazała jakiś czas temu, że są na niej niebezpieczne pęknięcia. To kolejny powód do niepokoju?
- O czwartą trybunę jestem spokojny. Dysponuję ekspertyzami, które mówią o tym, że "czwórka" będzie się nadawała do dalszej eksploatacji. Nie ma groźby, że będzie trzeba ją rozebrać.
Deklaracja o zakończeniu budowy stadionu w 2010 r. była jednym z atutów Poznania w walce o bycie w gronie miast organizujących Euro. Wygląda na to, że to był blef.
- Nie. Przecież do przetargu na budowę stadionu stanęło kilka firm, wszystkie wiedziały, że chcemy zdążyć do czerwca 2010 r. i akceptowały to. Nie ma mowy o blefie, chcieliśmy być szybcy, ale termin nie był przecież nierealny. A co do rywalizacji z innymi polskimi miastami - nie zaprzeczam, był to jakiś argument na lokalnym, polskim rynku, dla UEFA nie miało to znaczenia. Oddanie do użytku stadionu jako pierwszego z polskich obiektów na Euro nadal ma dla nas znaczenie ze względów prestiżowych.
Dlaczego Poznań zdecydował się na przebudowę stadionu, a nie na budowę od podstaw? Dziś wygląda na to, że to był błąd.
- Nie mieliśmy wyjścia, bo nie mieliśmy innej lokalizacji. W grę wchodziła tylko Bułgarska. Zresztą rozpoczęta już inwestycja była naszym najważniejszym argumentem w walce o Euro przy pierwszym podziale miast. A on był najważniejszy, UEFA później uczyniła go ostatecznym. Gdybyśmy nie przebudowywali Bułgarskiej, nie mielibyśmy Euro w Poznaniu.
Marcin Wesołek: Nie jest pan zaniepokojony informacjami o możliwym opóźnieniu oddania stadionu?
Ryszard Grobelny, prezydent Poznania: Oczywiście, że jestem. Ale z drugiej strony jestem przyzwyczajony do tego, że budowy się przeciągają, z różnych zresztą przyczyn. Na razie wykonawca zapewnia, że czerwcowy termin nie jest zagrożony.
Podobnie było, jak zapewniał o tym, że najpierw we wrześniu, a potem w listopadzie stadion udostępni piłkarzom i kibicom. Obu terminów nie dotrzymał.
- To bardzo źle wpływa na wiarygodność Hydrobudowy i pokazuje, że proces planowania inwestycji w tej firmie jest na fatalnym poziomie.
Co miasto zrobi, jeśli Hydrobudowa nie dotrzyma czerwcowego terminu?
- Obciąży wykonawcę stadionu karami. Są wysokie i określona w umowie. W interesie wykonawcy jest więc takie zorganizowanie prac, by jednak zdążyć. Zresztą, gdy patrzę na inne stadiony przygotowywane z myślą o Euro 2012 i słyszę, że ich budowniczowie zdążą w terminie, to myślę, że my też zdążymy.
Kibice niepokoją się, że jedyna gotowa trybuna - czwarta - jest fuszerką. Kontrola NIK wykazała jakiś czas temu, że są na niej niebezpieczne pęknięcia. To kolejny powód do niepokoju?
- O czwartą trybunę jestem spokojny. Dysponuję ekspertyzami, które mówią o tym, że "czwórka" będzie się nadawała do dalszej eksploatacji. Nie ma groźby, że będzie trzeba ją rozebrać.
Deklaracja o zakończeniu budowy stadionu w 2010 r. była jednym z atutów Poznania w walce o bycie w gronie miast organizujących Euro. Wygląda na to, że to był blef.
- Nie. Przecież do przetargu na budowę stadionu stanęło kilka firm, wszystkie wiedziały, że chcemy zdążyć do czerwca 2010 r. i akceptowały to. Nie ma mowy o blefie, chcieliśmy być szybcy, ale termin nie był przecież nierealny. A co do rywalizacji z innymi polskimi miastami - nie zaprzeczam, był to jakiś argument na lokalnym, polskim rynku, dla UEFA nie miało to znaczenia. Oddanie do użytku stadionu jako pierwszego z polskich obiektów na Euro nadal ma dla nas znaczenie ze względów prestiżowych.
Dlaczego Poznań zdecydował się na przebudowę stadionu, a nie na budowę od podstaw? Dziś wygląda na to, że to był błąd.
- Nie mieliśmy wyjścia, bo nie mieliśmy innej lokalizacji. W grę wchodziła tylko Bułgarska. Zresztą rozpoczęta już inwestycja była naszym najważniejszym argumentem w walce o Euro przy pierwszym podziale miast. A on był najważniejszy, UEFA później uczyniła go ostatecznym. Gdybyśmy nie przebudowywali Bułgarskiej, nie mielibyśmy Euro w Poznaniu.
- 19 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
7 głosów
-
Jeśli budowa rozpoczęta z takim wyprzedzeniem
mmmmmm000
06.11.09, 10:52
zostanie ukończona aż o 4 miesiące później, to boję się o stadiony w innych miastach, gdzie mają być ukończone "na styk". »
Najczęściej czytane24 htydzień
- Poznań na zdjęciach dawniej i dziś. Lata ...
- Szach Iranu na Ratajach. Co tam robił w ...
- Poznań na zdjęciach dawniej i dziś. Lata ...
- Poznań na zdjęciach dawniej i dziś. Lata 70-te
- Napad w centrum: Biznesmen stracił 700 tys. zł
- Minęło 100 dni Term Maltańskich: ...
- Jak Maria Strzałko Poznań konserwowała ...





