Nie będzie zakładu utylizacji opon w Mosinie?
16.12.2011
, aktualizacja: 16.12.2011 17:28
Burmistrz Mosiny zadeklarowała, że zrobi wszystko, aby w gminie nie powstał zakład utylizacji opon. Władze ugięły się pod presją protestów mieszkańców
Przedstawiciele firmy Dudek& Kostek, inwestora, który chce wybudować w Mosinie zakład utylizacji opon spotkali się w czwartek wieczorem z mieszkańcami. Zaprezentowali, na czym będzie polegał cały proces, zapewniając jednocześnie, że instalacja będzie bezpieczna zarówno dla mieszkańców jak i dla ujęcia wody.
Argumenty inwestora nie przekonały ani mieszkańców ani radnych. Ci wciąż sprzeciwiają się budowie zakładu. Obawiają się zatrucia ujęcia wody dla całej aglomeracji poznańskiej, zanieczyszczenia powietrza i hałasu.
Nieoczekiwanie na czwartkowym spotkaniu, burmistrz Zofia Springer zadeklarowała, że przychyli się do sprzeciwu mieszkańców i zrobi wszystko, aby zakład nie powstał w Mosinie. - Poszukamy możliwości prawnych unieważnienia tej decyzji. Pamiętajmy jednak, że inwestor może się odwołać i dochodzić swoich praw - mówi Sławomir Ratajczak, zastępca burmistrza Mosiny. Dodaje, że kwestia budowy zakładu przetwarzającego opony cały czas toczy się w Samorządowym Kolegium Odwoławczym. - Rozstrzygnięcie powinno mieć miejsce w przyszłym tygodniu. Sprawdzamy czy inwestycja jest zgodna z miejscowym planem, kontrolujemy też ocenę oddziaływania na środowisko, którą przedstawił inwestor. Jeśli chodzi o sprzeciw mieszkańców, to nie możemy wziąć tego pod uwagę - wyjaśnia Marcin Józefiak z SKO.
- Nie chcemy się ustosunkowywać do decyzji pani burmistrz. Na razie czekamy na decyzję SKO - mówi Edyta Kwapich-Lenik, przedstawicielka inwestora.
Argumenty inwestora nie przekonały ani mieszkańców ani radnych. Ci wciąż sprzeciwiają się budowie zakładu. Obawiają się zatrucia ujęcia wody dla całej aglomeracji poznańskiej, zanieczyszczenia powietrza i hałasu.
Nieoczekiwanie na czwartkowym spotkaniu, burmistrz Zofia Springer zadeklarowała, że przychyli się do sprzeciwu mieszkańców i zrobi wszystko, aby zakład nie powstał w Mosinie. - Poszukamy możliwości prawnych unieważnienia tej decyzji. Pamiętajmy jednak, że inwestor może się odwołać i dochodzić swoich praw - mówi Sławomir Ratajczak, zastępca burmistrza Mosiny. Dodaje, że kwestia budowy zakładu przetwarzającego opony cały czas toczy się w Samorządowym Kolegium Odwoławczym. - Rozstrzygnięcie powinno mieć miejsce w przyszłym tygodniu. Sprawdzamy czy inwestycja jest zgodna z miejscowym planem, kontrolujemy też ocenę oddziaływania na środowisko, którą przedstawił inwestor. Jeśli chodzi o sprzeciw mieszkańców, to nie możemy wziąć tego pod uwagę - wyjaśnia Marcin Józefiak z SKO.
- Nie chcemy się ustosunkowywać do decyzji pani burmistrz. Na razie czekamy na decyzję SKO - mówi Edyta Kwapich-Lenik, przedstawicielka inwestora.
- 10 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów
-
Nie będzie spalarni opon w Mosinie?
anders76
16.12.11, 17:19
Moze by jakis dzielny dziennikarz doszedl czy chodzi o spalarnie, czy o nowoczesny zaklad utylizacji odzyskujacy z opon skladniki, bo takie zaklady tez sa. Naturalnie lokalizacja powinna byc»
-
Nie będzie zakładu utylizacji opon w Mosinie?
prezesik007
18.12.11, 10:26
produkty spalania opon mają w sobie mniej siarki niż spalany węgiel - kto nie wierzy, niech zapyta jakiegoś profesora na uczelni, co się na tym zna.»
-
Miejsca pracy
angrusz1
18.12.11, 12:14
A to ciekawe i dziwne .Ludzie narzekają na bezrobocie , na brak środków do życia ale nie chcą , żeby w ich sąsiedztwie - ale w określonej prawem odległości - tworzyć nowe miejsca pracy .Hmm »
Najczęściej czytane24 htydzień




