Plagiat prof. Kameli Sowińskiej pod lupą ministra

Piotr Żytnicki
28.02.2010 , aktualizacja: 01.03.2010 10:29
A A A Drukuj
4 października 2001. Minister Aldona Kamela-Sowińska podpisuje umowę z Eureko Fot. Piotr Janowski / AG 4 października 2001. Minister Aldona Kamela-Sowińska podpisuje umowę z Eureko
Resort nauki i szkolnictwa wyższego zajmie się plagiatem poznańskiej profesor Aldony Kameli-Sowińskiej.
W ubiegłym roku internautka zarzuciła prezesowi jednej z krakowskich fundacji, że w swojej pracy o etyce w biznesie skopiował tekst Aldony Kameli-Sowińskiej, profesor Akademii Ekonomicznej w Poznaniu, minister skarbu w rządzie Jerzego Buzka. Prezes Jakub B. zdumiony sprawdził. Wyszło, że tekst napisał o wiele wcześniej niż pani profesor.

Kamela-Sowińska, rektor prywatnej Wyższej Szkoły Handlu i Rachunkowości w Poznaniu, splagiatowała fragment tekstu w książkę o etyce w biznesie (wydanej w 2007 r.). Dotyczył on istoty pojęcia uczciwości.

Kamela-Sowińska przyznała się, że w jej tekście jest fragment artykułu Jakuba B., przeprosiła i zaproponowała 2 tys. zł honorarium. Prawdziwy autor złożył jednak pozew w sądzie - domaga się za naruszenie praw autorskich 20 tys. zł i przeprosin w trzech tytułach: "Gazecie Wyborczej", "Rzeczpospolitej" i "Forbesie". Napisaliśmy o tym w piątkowej "Gazecie".

Poznańska profesor twierdzi, że plagiatu nie popełniła. Skopiowała słowa studenta z internetu, ale nie było pod nimi autora. - Padłam ofiarą internetu. Mając ponad 150 publikacji na koncie, w życiu świadomie nie przypisałabym sobie cudzych słów - tłumaczyła "Gazecie". Jednak dr Marek Wroński, który tropi przykłady nierzetelności naukowej, w sobotniej "Gazecie" ocenił, że był to plagiat. Apelował też, by sprawę zbadała minister nauki i szkolnictwa wyższego Barbara Kudrycka.

Resort o plagiacie dowiedział się z piątkowej "Gazety". I już zapowiada reakcję. - Sprawa trafi do zespołu ds. etyki w nauce, który działa w ministerstwie, a potem - w związku z tym, że artykuł w prasie jest publicznym doniesieniem - minister zdecyduje o ewentualnym wszczęciu postępowania. Sprawę może skierować do rzecznika dyscyplinarnego wybranego ze specjalnej grupy rzeczników przy Radzie Głównej Szkolnictwa Wyższego, którzy prowadzą tylko sprawy rektorów - mówi rzecznik resortu Bartosz Loba.

A jeśli postępowanie potwierdzi zarzuty? Minister może wystąpić do senatu uczelni z wnioskiem o odwołanie rektora bądź też - jeśli stwierdzone zostanie rażące naruszenie prawa - po zasięgnięcia opinii m.in. Rady Głównej Szkolnictwa Wyższego odwołać rektora.

Podziel się

  • 82 komentarze
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    40 głosów

  • Nosił wilk razy kilka, ponieśli i wilka shedows1969 01.03.10, 07:24

    Ja się nie znam na plagiatach ale wiem jak prywatyzowała moją firmę, jak wysyłała w politycznych dyskusjach ludzi do świń itp. była po prostu jak te całe polskie nowe "elyty" butna i pyszna.»

  • prof.Kamela S. prof.Bartoszewski, mgr Kwaśniewski slavik222 01.03.10, 08:14

    Ciekawe, skąd ją wytrzasnął premier J.Buzek.Wyjątkowo szkodliwa i głupawa osóbka...Polskie cukrownie i inne firmy za bezcen poszły do pieca...»

  • Plagiat prof. Kameli Sowińskiej pod lupą ministra spoko-spoko 01.03.10, 18:46

    Bylo tam tego plagiatu 38 wierszy. Podobno to duzo, ale jakiej dlugosci byla cala prac? ktos wie?Moze to blad, nie powinna tak robic, ale czy przypisala sobie te identyczne z czyjas praca »