PSE chciały od Kórnika 65 mln zł. Nie dostaną nic

Piotr Żytnicki, Sylwia Sałwacka
03.02.2010 , aktualizacja: 03.02.2010 20:34
A A A Drukuj
Skończył się proces, jaki wytoczyły władzom Kórnika Polskie Sieci Elektroenergetyczne. Żądały 65 mln zł za opóźnienia w budowie linii wysokiego napięcia.
ZOBACZ TAKŻE
- Co za ulga! - cieszył się burmistrz Jan Lechnerowski, burmistrz Kórnika. I zapewniał: - Ja naprawdę chciałem dobrze...

Pięć lat temu burmistrz Kórnika podpisał z Polskimi Sieciami Elektroenergetycznymi umowę, że do kwietnia 2006 r. radni zatwierdzą miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego. Zgodnie z nim gminę miała przeciąć czterotorowa linia wysokiego napięcia. Dokument nie powstał - przeciwko gigantycznym słupom zaprotestowali mieszkańcy osiedli mieszkaniowych, m.in. w Kamionkach (twierdzą, że władze Kórnika i PSE zataiły przed nimi rozmiar inwestycji).

Polskie Sieci oskarżyły więc burmistrza, że nie dotrzymując umowy naraził firmę na straty. Zażądały odszkodowania w wysokości 65 mln zł.

Wczoraj sędzia Marcin Miczke oddalił w całości żądanie PSE. Powód? Umowa między burmistrzem a firmą była nielegalna.

- Gmina nie mogła zobowiązać się w żadnej umowie ani do prowadzenia prac nad planem, ani do uchwalenia go w określonym terminie i o określonej treści. Tak samo jak rząd nie może w żadnej umowie zobowiązać się do przyjęcia jakiejś ustawy przez Sejm - uzasadniał sędzia. - Burmistrz, podpisując umowę, pominął zupełnie radę gminy, która jako jedyna może taki dokument uchwalić. A radni, o czym zapomniano, są niezależni - uzasadniał sędzia Marcin Miczke.

Burmistrz Jan Lechnerowski tłumaczy, że podpisał umowę w dobrej wierze: - Dałem słowo, bo w grę wchodził wariant, że linia będzie biegła lasem. Myślałem, że mieszkańcy się na to zgodzą. No, nie wszyscy się zgodzili.

Andrzej Surdyk, radny Rady Miejskiej w Kórniku: - Zostawiam to bez komentarza.

Radny Jerzy Rozmiarek: - Najważniejsze, że nie płacimy! A co sądzę o zachowaniu burmistrza? Nic się takiego nie stało...

Linia wysokiego napięcia, które Polskie Sieci Elektroenergetyczne budują z Ostrowa Wlkp. do Plewisk ma zagwarantować energetyczne bezpieczeństwo Poznaniowi. Budowa szła jak z płatka. Kłopoty zaczęły się, kiedy wyszło na jaw, że sieć ma przecinać osiedla domków jednorodzinnych m.in. w Kamionkach. Linia ostatecznie powstała, ale tylko dlatego, że inwestycję wpisano na listę EURO 2012.

Do tej pory jednak PSE nie ukończyło ostatniego odcinka w gminie Mosina. Nie ma też pozwolenia na użytkowanie sieci. Być może sprawą zajmie się Komisja Europejska, do której odwołali się mieszkańcy osiedla w Kamionkach. W ten piątek będą rozmawiać osobiście z unijnymi ekspertami od środowiska. Właśnie od tych rozmów zależy, czy Komisja zajmie się sprawą.

PSE nie zdecydowały jeszcze, czy złożą apelację od wczorajszego wyroku.

Podziel się

  • Dodaj komentarz
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    3 głosy