Kurpisz ma wyrok za plagiat. I to z błędem!

Piotr Żytnicki
08.12.2009 , aktualizacja: 08.12.2009 18:29
A A A Drukuj
Fot. Wojciech Surdziel /AG
Poznańskie wydawnictwo Kurpisz popełniło plagiat, musi zapłacić 148 tys. zł i przeprosić dziennikarza Andrzeja Gowarzewskiego.
Taki wyrok wydał wczoraj poznański sąd okręgowy. To koniec sporu o naruszenie praw autorskich w encyklopedii piłkarskich mistrzostw świata.

Poznańskie wydawnictwo Kurpisz oskarżył o plagiat Andrzej Gowarzewski, dziennikarz sportowy z Katowic, autor "Encyklopedii piłkarskich mistrzostw świata" (uznanej przez angielski miesięcznik "World Soccer" w 1994 r. za jedną z siedmiu najlepszych książek o futbolu na świecie).

Gowarzewski kolejne poszerzone tomy encyklopedii wydaje od 1991 r. Osiem lat temu w ręce wpadła mu podobna książka wydana przez poznańskie wydawnictwo Kurpisz. Dziennikarz uznał, że autorzy bezprawnie skopiowali od niego informacje o 500 meczach rozegranych na mundialach.

Wydawnictwo Kurpisz broniło się, że to ogólnodostępne, proste informacje, których prawo autorskie nie chroni (takie jak dane z książki telefonicznej - przekonywało).

Gowarzewski jednak, za radą austriackiego encyklopedysty Ericha Kampera, celowo zrobił kilkanaście błędów, by wykryć ewentualne plagiaty. I tak np. podając skład reprezentacji Maroka z 1986 r., celowo umieścił nazwisko zawodnika, który ani na minutę nie wybiegł na boisko. Książka poznańskiego wydawnictwa powtórzyła te błędy.

Gowarzewski tymczasem informacje ze swojej encyklopedii zbierał osobiście. Przez 13 lat jeździł po Brazylii, Argentynie czy Paragwaju, odnajdując oryginalne, prawidłowe pisownie nazwisk zawodników, składy i czasy strzelenia bramek.

Sędzia Maria Stachowiak nie miała wczoraj wątpliwości, że poznański wydawca popełnił plagiat. - Informacja, że mecz się odbył i jaki był jego wynik, może być uznana za ogólnodostępną, ale tu chodziło o dane szczegółowe, które powód sam zbierał i sprawdzał - mówiła w uzasadnieniu wyroku.

Sąd nakazał wydawnictwu Kurpisz zapłacić Gowarzewskiemu 148 tys. zł (15 proc. zysku ze sprzedaży kilkunastu tysięcy egzemplarzy encyklopedii - pomnożone przez trzy) i w ciągu dwóch tygodniu po uprawomocnieniu się wyroku zamieścić przeprosiny w weekendowym wydaniu "Rzeczpospolitej".

To nie pierwsza sprawa przegrana przez poznańskie wydawnictwo. W 2004 r., po 10-letnim procesie, poznański sąd nakazał wypłacenie ponad 500 tys. zł PWN jako udział w zyskach ze sprzedaży pierwszych sześciu tomów dzieła "Praktyczny słownik współczesnej polszczyzny". Stanowiło to 60 proc. zarobionych przez Kurpiszów pieniędzy - sąd uznał bowiem, że taka właśnie część słownika została skopiowana.

Przedstawicieli wydawnictwa nie było w sądzie. A dzwoniąc do siedziby, usłyszeć można tylko: - Abonent czasowo wyłączony.

Podziel się

  • 40 komentarzy
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    15 głosów