Były burmistrz Swarzędza niewinny
03.11.2009
, aktualizacja: 03.11.2009 20:05
Poznański sąd uznał, że Jacek Szymczak i jego współpracownicy nie działali na szkodę gminy podczas sprzedaży komunalnych gruntów.
Werdykt uniewinniający zapadł siedem lat po zatrzymaniu urzędników przez policjantów z CBŚ. Prokuratura oskarżała burmistrza Swarzędza i kilkunastu jego współpracowników o przekroczenie uprawnień, niedopełnienie obowiązków i działanie na szkodę gminy. Chodziło o sprzedaż poznańskiemu biznesmenowi dwóch działek - zdaniem prokuratury - po zaniżonych cenach.
Przed rokiem poznański sąd uniewinnił część oskarżonych. Ale burmistrza, jego zastępcę i cztery inne osoby skazał na więzienie w zawieszeniu. Ich obrońcy odwołali się od wyroku. I wczoraj sąd okręgowy zmienił rozstrzygnięcie: cała szóstka została uniewinniona.
- Oskarżeni nie mieli zamiaru popełnić przestępstwa. W tym, co robili, nie mieli żadnego ukrytego celu - mówił sędzia Dariusz Śliwiński. I dziwił się, że prokuratura w ogóle nie brała tego pod uwagę. Niemal przy każdym zarzucie sędzia dodawał: "budzi zaniepokojenie", "dziwi", "zaskakuje".
Od wyroku - uniewinniającego część oskarżonych - odwołała się także prokuratura. Ale później się z tego wycofała. - To najlepszy dowód na miałkość zebranych dowodów i argumentów prokuratury - komentował sędzia Śliwiński.
Były burmistrz na wyroku się nie pojawił. Jego zastępca Adam Trawiński: - Wracam do Swarzędza z podniesioną głową. Od początku mówiłem, że nie było żadnego przestępstwa. Szkoda tylko, że sąd oczyścił nas z zarzutów dopiero po ośmiu latach.
Przed rokiem poznański sąd uniewinnił część oskarżonych. Ale burmistrza, jego zastępcę i cztery inne osoby skazał na więzienie w zawieszeniu. Ich obrońcy odwołali się od wyroku. I wczoraj sąd okręgowy zmienił rozstrzygnięcie: cała szóstka została uniewinniona.
- Oskarżeni nie mieli zamiaru popełnić przestępstwa. W tym, co robili, nie mieli żadnego ukrytego celu - mówił sędzia Dariusz Śliwiński. I dziwił się, że prokuratura w ogóle nie brała tego pod uwagę. Niemal przy każdym zarzucie sędzia dodawał: "budzi zaniepokojenie", "dziwi", "zaskakuje".
Od wyroku - uniewinniającego część oskarżonych - odwołała się także prokuratura. Ale później się z tego wycofała. - To najlepszy dowód na miałkość zebranych dowodów i argumentów prokuratury - komentował sędzia Śliwiński.
Były burmistrz na wyroku się nie pojawił. Jego zastępca Adam Trawiński: - Wracam do Swarzędza z podniesioną głową. Od początku mówiłem, że nie było żadnego przestępstwa. Szkoda tylko, że sąd oczyścił nas z zarzutów dopiero po ośmiu latach.
- Dodaj komentarz
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
2 głosy
Najczęściej czytane24 htydzień





