Szpital zapłaci 2 miliony za krzywdę dziecka

Michał Kopiński, Piotr Żytnicki
18.08.2009 , aktualizacja: 17.08.2009 20:28
A A A Drukuj
Rodzice chłopca, który z powodu błędu anestezjologa ze szpitala im. Krysiewicza do końca życia nie będzie mógł samodzielnie chodzić, mówić i jeść, dostaną ponad 2 mln zł odszkodowania - zdecydował poznański sąd. - Krzywda dziecka będzie trwać całe jego życie - tłumaczył sędzia.

Fot. Wojciech Surdziel /AG
Kiedy 9-letni obecnie chłopiec (rodzina prosi o zachowanie całkowitej anonimowości) przyjechał pięć lat temu do szpitala dziecięcego im. Krysiewicza na wycięcie migdałków, był w pełni zdrowy. Podczas zabiegu doszło jednak do poważnych powikłań: wskutek niedotlenienia uszkodzony został mózg dziecka. Chłopiec nie mówi i nie chodzi, nie jest w stanie chwycić nic do ręki, a nawet załatwiać sam potrzeb fizjologicznych. Pewne jest, że jego stan już się nie poprawi.

Sprawą zajęła się prokuratura. Śledczy znaleźli winnego - rok po tragedii anestezjolog Mirosława K. została skazana za błąd lekarski i tuszowanie sprawy. Jednak zdrowia dziecka nic już nie było w stanie przywrócić.

Rodzice chłopca, którzy musieli całkowicie przeorganizować swoje życie (kupili dom z pokojem dla chorego na parterze, zatrudnili na etat opiekunkę) dostali odszkodowanie od ubezpieczyciela szpitala: 180 tys. zł, plus 4,5 tys. renty miesięcznie. Szybko jednak okazało się, że to kropla w morzu potrzeb. Dotychczas wydali już ponad 500 tys. zł, kupili m.in. specjalny wózek i pionizator, dzięki któremu dziecko może stać. Ponieważ syn rośnie, czekają ich kolejne prace, jak powiększenie łazienki i zamontowanie w niej podnośnika.

Stąd wniosek do sądu o podwyższenie odszkodowania i renty. Reprezentujący rodzinę mec. Zenon Marciniak zażądał podniesienie odszkodowania do 6 mln zł, a comiesięcznej renty - do 6,5 tys. zł. Szpital odpowiedzialności za tragedię z 2004 r. się nie wypiera, płacić jednak nie zamierzał.

Wniosek rodziców trafił do sądu trzy lata temu. - Mamy po 40 lat, musimy zabezpieczyć przyszłość naszego dziecka - tłumaczyli w rozmowie z "Gazetą".

Wczoraj sąd okręgowy niemal całkowicie zgodził się z ich argumentacją i przyznał im rekordowe - jak na polskie warunki - odszkodowanie. Rekompensata została podwyższona z 180 tys. zł do 2,4 mln zł, a miesięczna renta - z 4,5 do 6 tys. zł. - Tu nie chodzi o pieniądze, ale bardzo dobrze się stało, że sąd podszedł do tej sprawy indywidualnie, nie opierając się tylko na matematycznych wyliczeniach - powiedział "Gazecie" mec. Zenon Marciniak (rodzice na ogłoszenie wyroku nie przyszli).

- Chłopiec nie jest w stanie samodzielnie nic zrobić, zabieg pozbawił go wszelkich planów życiowych - uzasadniał przyznanie rekordowego odszkodowania sędzia Maciej Busz. - Żaden jego zmysł nie funkcjonuje prawidłowo, błąd lekarski skazał go na wegetację do końca życia.

Sędzia podkreślił, że skazana w tej sprawie anestezjolog Mirosława K. zachowała się "karygodnie". - Nie tylko popełniła błąd, ale i opuściła salę operacyjną w trakcie reanimacji przez inną lekarkę, a następnie próbowała tuszować sprawę. To zwiększa poczucie krzywdy rodziny - tłumaczył Busz.

Prawnicy szpitala twierdzą, że odszkodowanie jest "za wysokie". - Sprawdzałam. Takiej sumy nie przyznał jeszcze żaden sąd w tym kraju - powiedziała "Gazecie" mec. Ewa Gogolewska i zapowiedziała, że odwoła się do sądu apelacyjnego.

Dyrektor szpitala im. Krysiewicza, dr Jacek Profaska: - Nieszczęście tego dziecka jest bezsporne, nigdy nie uchylaliśmy się od odpowiedzialności. Ale ten wyrok - jeśli się uprawomocni - spowoduje, że rodzina jednego dziecka wzbogaci się kosztem innych dzieci. Bo szpital straci 2 mln zł, które powinien wydać na leki, specjalistów i remonty. Ucierpią pacjenci, bo nikt nam tych pieniędzy nie odda.

Podziel się

  • 10 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    3 głosy

  • Szpital zapłaci 2 miliony za krzywdę dziecka cegla000 18.08.09, 08:25

    Szpital to nie poligon doswiadczalny, nie rozumiem wiec dlaczego kwestionujewysokosc odszkodowania. Za bledy, niestety trzeba placic, czasem slono. Mozewarto zatem pomyslec o wiekszej kwocie»

  • Po takiej wypowiedzi Profaska trinte 18.08.09, 12:02

    powinien się szybko zwinąć na zieloną trawkę. Bezczelny konował! Wzbogacili?Facet! Może to dla ciebie za trudne ale wyłożę najprościej jak potrafię:spartoliliście życie trojga ludzi, ze »

  • Szpital zapłaci 2 miliony za krzywdę dziecka mn_poz 19.08.09, 10:08

    Panie Profaska - taka wypowiedź to skandal. Gdyby to ode mnie zależało, wyleciałby Pan z hukiem! »