Jak wykorzystać Euro, by zostać drugą Barceloną
13.08.2011
, aktualizacja: 17.08.2011 11:58
Promocyjny rajd Poznania po Europie, reklamy w zagranicznych stacjach telewizyjnych, specjalny profil na portalu Facebook - to pomysły urzędników na wypromowanie miasta przy okazji Euro 2012.
ZOBACZ TAKŻE
- Euro 2012: w środę ukraińska delegacja w Poznaniu (13-09-11, 15:43)
- Mutu i Tamas dożywotnio wykluczeni z reprezentacji Rumunii (11-08-11, 18:53)
Piłkarskie mistrzostwa Europy to świetna okazja do rozreklamowania Poznania. W historii naszego miasta nie było wydarzenia, które z równą mocą wzbudzałoby zainteresowania świata. Teraz musimy dobrze wykorzystać tę niepowtarzalną okazję. Sprawić, by Europejczycy zainteresowali się nie tylko meczami rozgrywanymi na stadionie przy Bułgarskiej, ale też naszym miastem.
Władze Poznania liczą na częściowe powtórzenie "efektu barcelońskiego". Stolica Katalonii wypromowała się przy okazji igrzysk olimpijskich w 1992 r., co zaowocowało turystycznym i gospodarczym boomem. Barcelona miała łatwiej, bo była jedynym miastem organizującym wielką sportową imprezę, poza tym osiągnęła to przez wiele działań i inwestycji, a nie samą organizacją sportowej imprezy i reklamami. Trzeba też pamiętać, że Euro nie zawsze wzmacnia markę miasta, w którym się odbywa. Tak stało się m.in. w Portugalii oraz w Austrii i Szwajcarii. Większość z nas nie potrafi nawet wymienić miast, które gościły tam piłkarzy.
Jak Poznań zamierza wykorzystać promocyjną szansę? - Skoncentrujemy się na czterech państwach, których reprezentacje będą grały u nas swoje mecze. A właściwie na tych dwóch, które będą najatrakcyjniejsze pod względem przyciągnięcia stamtąd inwestorów i turystów. Kto to będzie, okaże się podczas grudniowego losowania grup Euro 2012 - tłumaczy Łukasz Goździor, szef biura promocji miasta. - Chcemy zaprosić do Poznania kibiców z tych krajów, nawet jeśli nie zdobędą biletów na mecze. Zależy nam też na tym, by Poznań stał się tam rozpoznawalny - dodaje. Promować nas będzie m.in. telewizyjny spot reklamowy wyreżyserowany przez Xawerego Żuławskiego. Urzędnicy zastanawiają się również nad dotarciem do kibiców reprezentacji, które będą grały swoje mecze we Wrocławiu i w Gdańsku. Ich też chcą zaprosić do Poznania.
Jeszcze w tym roku ruszy spora kampania w stacji Eurosport. Poznań będzie się tam promował jako miasto dużych wydarzeń sportowych, np. maratonu czy turnieju tenisowego Porsche Open powered by Enea. - Przed relacjami z piłkarskich wydarzeń w Eurosporcie pojawi się też plansza z informacją, że zaprasza na nie Poznań, miasto-organizator Euro 2012 - mówi Goździor.
Kolejna reklamowa ofensywa odbędzie się wiosną przyszłego roku. - Tuż przed Euro zorganizujemy promocyjny rajd Poznania po Europie. Na pewno odwiedzimy stolice krajów, których reprezentacje będą grały w Poznaniu oraz pewnie kilka innych państw. Do wszystkich uczestników Euro nie uda nam się zawitać - mówi Goździor. - W każdym mieście odbędzie się takie samo wydarzenie zapraszające do odwiedzenia Poznania. Szczegółów nie zdradzę, bo konkurencja z innych miast nie śpi - uśmiecha się. Poza tym miasto stworzy profil Poznania-organizatora Euro na portalu Facebook, który będzie prowadzony w językach krajów, których reprezentacje będą u nas grać. Urzędnicy szykują też specjalny przewodnik, który rozdadzą kibicom w Poznaniu. Mają się z niego sporo dowiedzieć o naszym mieście i poczuć, że to miejsce, do którego warto wrócić.
Zdaniem Łukasza Goździora Euro 2012 jest też okazją do integracji poznaniaków. - Temu służą takie akcje, jak Krewni Euro dla honorowych krwiodawców - tłumaczy szef biura promocji miasta. - Z kolei przez działanie ambasadorów turnieju - znanych poznaniaków - chcemy dotrzeć do tych, którzy mogą poczuć się wykluczeni ze wszystkich wydarzeń wokół Euro. Przykład? Niedawno aktorka Kasia Bujakiewicz czytała dzieciom na Jeżycach bajki, siedząc pośrodku piłkarskiej bramki - dodaje.
Stan przygotowań do Euro 2012. Porównanie polskich miast-gospodarzy >>

Władze Poznania liczą na częściowe powtórzenie "efektu barcelońskiego". Stolica Katalonii wypromowała się przy okazji igrzysk olimpijskich w 1992 r., co zaowocowało turystycznym i gospodarczym boomem. Barcelona miała łatwiej, bo była jedynym miastem organizującym wielką sportową imprezę, poza tym osiągnęła to przez wiele działań i inwestycji, a nie samą organizacją sportowej imprezy i reklamami. Trzeba też pamiętać, że Euro nie zawsze wzmacnia markę miasta, w którym się odbywa. Tak stało się m.in. w Portugalii oraz w Austrii i Szwajcarii. Większość z nas nie potrafi nawet wymienić miast, które gościły tam piłkarzy.
Jak Poznań zamierza wykorzystać promocyjną szansę? - Skoncentrujemy się na czterech państwach, których reprezentacje będą grały u nas swoje mecze. A właściwie na tych dwóch, które będą najatrakcyjniejsze pod względem przyciągnięcia stamtąd inwestorów i turystów. Kto to będzie, okaże się podczas grudniowego losowania grup Euro 2012 - tłumaczy Łukasz Goździor, szef biura promocji miasta. - Chcemy zaprosić do Poznania kibiców z tych krajów, nawet jeśli nie zdobędą biletów na mecze. Zależy nam też na tym, by Poznań stał się tam rozpoznawalny - dodaje. Promować nas będzie m.in. telewizyjny spot reklamowy wyreżyserowany przez Xawerego Żuławskiego. Urzędnicy zastanawiają się również nad dotarciem do kibiców reprezentacji, które będą grały swoje mecze we Wrocławiu i w Gdańsku. Ich też chcą zaprosić do Poznania.
Jeszcze w tym roku ruszy spora kampania w stacji Eurosport. Poznań będzie się tam promował jako miasto dużych wydarzeń sportowych, np. maratonu czy turnieju tenisowego Porsche Open powered by Enea. - Przed relacjami z piłkarskich wydarzeń w Eurosporcie pojawi się też plansza z informacją, że zaprasza na nie Poznań, miasto-organizator Euro 2012 - mówi Goździor.
Kolejna reklamowa ofensywa odbędzie się wiosną przyszłego roku. - Tuż przed Euro zorganizujemy promocyjny rajd Poznania po Europie. Na pewno odwiedzimy stolice krajów, których reprezentacje będą grały w Poznaniu oraz pewnie kilka innych państw. Do wszystkich uczestników Euro nie uda nam się zawitać - mówi Goździor. - W każdym mieście odbędzie się takie samo wydarzenie zapraszające do odwiedzenia Poznania. Szczegółów nie zdradzę, bo konkurencja z innych miast nie śpi - uśmiecha się. Poza tym miasto stworzy profil Poznania-organizatora Euro na portalu Facebook, który będzie prowadzony w językach krajów, których reprezentacje będą u nas grać. Urzędnicy szykują też specjalny przewodnik, który rozdadzą kibicom w Poznaniu. Mają się z niego sporo dowiedzieć o naszym mieście i poczuć, że to miejsce, do którego warto wrócić.
Zdaniem Łukasza Goździora Euro 2012 jest też okazją do integracji poznaniaków. - Temu służą takie akcje, jak Krewni Euro dla honorowych krwiodawców - tłumaczy szef biura promocji miasta. - Z kolei przez działanie ambasadorów turnieju - znanych poznaniaków - chcemy dotrzeć do tych, którzy mogą poczuć się wykluczeni ze wszystkich wydarzeń wokół Euro. Przykład? Niedawno aktorka Kasia Bujakiewicz czytała dzieciom na Jeżycach bajki, siedząc pośrodku piłkarskiej bramki - dodaje.
Stan przygotowań do Euro 2012. Porównanie polskich miast-gospodarzy >>

- 4 komentarze
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
2 głosy
Najczęściej czytane24 htydzień




