Drogie strefy: 50 zł za kilka przystanków

Joanna Leśniewska
05.09.2010 , aktualizacja: 05.09.2010 19:19
A A A Drukuj
Pani Małgorzata po wprowadzeniu stref biletowych za podróże dziecka uczącego się w Luboniu płaci prawie cztery razy więcej. ZTM obiecuje zmiany w taryfach, ale najwcześniej za kilka miesięcy.

Fot. Tomasz Kaminski / AG
Tuż przed rozpoczęciem nowego roku szkolnego Małgorzata Biadasz tradycyjnie chciała doładować swojemu dziecku komkartę. Ze zdziwieniem stwierdziła, że nie może już kupić biletu 6-przystankowego do Lubonia, bo od momentu wprowadzenia stref komunikacyjnych został on zlikwidowany. - Moje dziecko dojeżdża do szkoły w Luboniu. Z ul. Kotowo w Poznaniu, gdzie mieszkamy, to zaledwie trzy, cztery przystanki. Dotychczas za bilet szkolny do sześciu przystanków płaciliśmy 13,50 zł. Po wprowadzeniu stref, gdy Luboń znalazł się w strefie B, musimy kupować bilet na strefę A+B za 50,50 zł. To prawie cztery razy więcej - oburza się pani Małgorzata.

W podobnej sytuacji jak nasza czytelniczka jest wielu mieszkańców, bo do podstawówki i gimnazjum w Luboniu dojeżdża cała masa uczniów z obrzeży Poznania. Wielu rodziców nie kupiło jednak droższej sieciówki i dzieci pokonują ten odcinek pieszo. A to niebezpieczne, bo droga jest bardzo ruchliwa, a fragmentami przy jezdni nie ma chodnika.

- Dlaczego Zarząd Transportu Miejskiego nie wprowadzi biletów 6-przystankowych na strefę A+B lub B+C? W podobnej sytuacji mogą być przecież mieszkańcy Swarzędza, Koziegłów czy innych przyległych miejscowości - proponuje pani Małgorzata.

- Taryfa opłat i podział stref zostały zatwierdzone przez radę miasta i tylko radni mogą je zmienić - tłumaczy Zdzisława Andrzejewska z ZTM-u. Na razie radzi zakup ulgowego biletu na 24 przystanki w strefach A+B, który kosztuje 40 zł. - Ale to i tak trzy razy więcej niż dotychczas, a dzieci skorzystają tylko z niewielkiej części tej trasy - zauważamy. - W tej chwili trudno nam pomóc, ale może uda nam się coś zmienić pod koniec roku. Skrupulatnie notujemy wszystkie uwagi. Po dokładnej analizie taryfowej zastanowimy się nad prowadzeniem nowych biletów. Zobaczymy, ilu tak naprawdę jest chętnych na ich zakup - dodaje Andrzejewska.

- Mam nadzieję, że ZTM coś z tym zrobi. Autobus nie może przecież być luksusem - podkreśla pani Małgorzata.

Podziel się

  • 15 komentarzy
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    6 głosów