Znów rozbita pupa. Trwa sezon polowań na "elki"

Katarzyna Dolata
13.08.2010 , aktualizacja: 12.08.2010 20:29
A A A Drukuj
Każda "elka" dwa razy w roku ląduje w warsztacie z rozbitą pupą. Bo - takie jest podejrzenie - poprawnie jeżdżący kursanci coraz częściej stają się ofiarami łamiących przepisy starych wyg

Fot. Lukasz Cynalewski / AG
SONDAŻ
Stłuczkom są winni

Kierowcy bo nie przestrzegają przepisów
Elki - jeżdżą za wolno
Czasem elki stwarzają niebiezpieczeństwo, ale kierowcy tez nie są bez winy

- Jeżdżę po mieście od miesiąca i już trzy razy jakiś kierowca usiłował wymusić na mnie pierwszeństwo - mówi Marek Kluzek, kursant prawa jazdy. Udało mu się uniknąć wypadku. Ale wielu jego kolegów podczas nauki zaliczyło pierwszą stłuczkę.

Piotr Norek: - Wyjeżdżałem z ulicy podporządkowanej i zacząłem ruszać, żeby wcisnąć się w lukę między autami. Jednak instruktor kazał mi się zatrzymać. Niestety, kierowca za mną nie zachował odpowiedniej odległości i uderzył w moją "elkę".

- Co najmniej dwa razy w roku każdy samochód nauki jazdy ląduje w warsztacie z rozbitą pupą - mówi pan Leszek, instruktor z O.S.K. Akademia Jazdy. - Wypadki albo stłuczki spowodowane przez kursanta, czyli też przez instruktora, który odpowiada za niego, praktycznie się nie zdarzają. Natomiast kierowcy, którzy już zapomnieli, jak kiedyś sami uczyli się jeździć, nie zawsze dbają o bezpieczeństwo na drodze.

Dlaczego tak się dzieje? - To proste. Kursanci starają się w stu procentach jeździć przepisowo, a kierowcy już nie - uważa Aleksander Kowalewicz, zastępca dyrektora Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego.

W wakacje na ulicach miasta można spotkać dużo więcej samochodów nauki jazdy niż jesienią i zimą. Wiąże się z tym też większa liczba stłuczek. W środę rano autorka tego tekstu widziała jak ul. Roosevelta srebrne daewoo wjechało w tył "elce", która zatrzymała się na czerwonym świetle.

Jacek Zielonka, instruktor nauki jazdy z ośrodka Poznanianka: - Przygotowujemy kierowców do jazdy zgodnej z przepisami, ale po zdaniu egzaminu większość o nich zapomina. Najwięcej stłuczek zdarza się przy skręcie na zielonej strzałce, bo kierowcy nie pamiętają o konieczności zatrzymania się przed nią.

Jak zapobiec takim stłuczkom? Aleksander Kowalewicz z WORD-u podpowiada, że trzeba by w Poznaniu wybudować więcej rond, bo jeździ się po nich znacznie bezpieczniej niż po tradycyjnych skrzyżowaniach.

Kierowcy widzieliby inne rozwiązanie. - Na początku nauki kursant powinien jeździć "elką" w określonych godzinach, kiedy ruch jest najmniejszy - podpowiada Aleksandra Balczyńska.

- Wystarczy uważać - mówi kursantka Iwona Pawlak. - Przecież w przepisach ruchu drogowego jest mowa o szczególnej ostrożności, jaką kierowca powinien zachować w stosunku do samochodów nauki jazdy.

Podziel się

  • 92 komentarze
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    12 głosów

  • Znów rozbita pupa. Trwa sezon polowań na "elki" menx 13.08.10, 15:19

    NIe zgadzam się z tymi opiniami że to wina innych kierowców.NIestety na kursie uczą bardzo szybko jak ruszać i byle od razu na miasto...potem ciągnie się taka sierota co ledwo koordynuje »

  • Znów rozbita pupa. Trwa sezon polowań na "elki" velma-dinkley 13.08.10, 19:19

    jestem kierowcą z ponad trzydziestoletnim stażem.Rozumiem,że każdy chce miećprawo jazdy, jednak dostaję białej gorączki, gdy z WORD w katowicach wyjeżdżastado L-ek /co najmniej trzy plus »

  • Re: Znów rozbita pupa. Trwa sezon polowań na "elk zderzacz-hadronow 13.08.10, 19:46

    Jak widzę tych "instruktorów", którzy jeszcze niedawno ( sądząc po wieku ) sami uczyli się tej sztuki to mi się nóż w kieszeni otwiera. Jak zdawałem kiedys prawko to instruktor był gościem w»