Miss Dziura, czyli za zapachem świeżego asfaltu
19.03.2010
, aktualizacja: 19.03.2010 20:40
Komisja ds. Dziur w Drogach złożona z dziennikarza "Gazety" i Macieja Krzywoszyńskiego z Radia Merkury wybrała się wczoraj na objazd Poznania śladami zgłoszeń w plebiscycie Miss Dziura.
Szukaliśmy oczywiście największej i najniebezpieczniejszej wyrwy w poznańskich ulicach. Najpierw skierowaliśmy się na ul. Kościelną, do tunelu pod torami kolejowymi. I powąchaliśmy świeżo ułożony asfalt. - Drogowcy zamknęli przejazd na noc, ale położyli tylko jeden dywanik jezdni - mówi Maciej Krzywoszyński. - Drugiego już im się nie chciało. I kierowcy nadal wpadają w dziury - kręci głową.
Jedziemy na miejsce kolejnego zgłoszenia. Na ul. Bułgarskiej, przy skrzyżowaniu z Marcelińską nowo położony chodnik zapadł się już na kilkanaście centymetrów! Widać, że zapada się też pobliska droga rowerowa. - I to ma być inwestycja na Euro 2012 - niedowierza Krzywoszyński. - Pewnie mistrzostw Europy nie doczeka.
Jedziemy kilkaset metrów dalej i widzimy ekipę drogowców łatających zgłoszone wyrwy w Marcelińskiej. I tak będzie przez cały dzień. Gdzie nie przyjdziemy, tam drogowcy już byli: na Częstochowskiej, Kordeckiego, Rakoniewickiej, św. Michała.
Może uratuje nas ul. Radziwoja na Antoninku? Guzik! I tu leży świeży asfalt. - Ale zobacz, jak jest położony! - oburza się Maciej Krzywoszyński. - Jak było nierówno, tak jest. Drogowcy zamiast naprawić porządnie jezdnię, zrobili to na szybko. Bylebyśmy nie wybrali żadnej miss - narzeka. I rzeczywiście, jedziemy ul. Radziwoja terenowym nissanem Radia Merkury. Autem strasznie trzęsie, od lewa do prawa.
Ale niedoczekanie drogowców! Znaleźliśmy zwycięską miss. Głęboką, tuż przy studzience kanalizacyjnej, na środku ulicy... Jakiej? To ogłosimy dopiero w poniedziałek na łamach "Gazety" i na falach Radia Merkury.
Jedziemy na miejsce kolejnego zgłoszenia. Na ul. Bułgarskiej, przy skrzyżowaniu z Marcelińską nowo położony chodnik zapadł się już na kilkanaście centymetrów! Widać, że zapada się też pobliska droga rowerowa. - I to ma być inwestycja na Euro 2012 - niedowierza Krzywoszyński. - Pewnie mistrzostw Europy nie doczeka.
Jedziemy kilkaset metrów dalej i widzimy ekipę drogowców łatających zgłoszone wyrwy w Marcelińskiej. I tak będzie przez cały dzień. Gdzie nie przyjdziemy, tam drogowcy już byli: na Częstochowskiej, Kordeckiego, Rakoniewickiej, św. Michała.
Może uratuje nas ul. Radziwoja na Antoninku? Guzik! I tu leży świeży asfalt. - Ale zobacz, jak jest położony! - oburza się Maciej Krzywoszyński. - Jak było nierówno, tak jest. Drogowcy zamiast naprawić porządnie jezdnię, zrobili to na szybko. Bylebyśmy nie wybrali żadnej miss - narzeka. I rzeczywiście, jedziemy ul. Radziwoja terenowym nissanem Radia Merkury. Autem strasznie trzęsie, od lewa do prawa.
Ale niedoczekanie drogowców! Znaleźliśmy zwycięską miss. Głęboką, tuż przy studzience kanalizacyjnej, na środku ulicy... Jakiej? To ogłosimy dopiero w poniedziałek na łamach "Gazety" i na falach Radia Merkury.
- Dodaj komentarz
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
7 głosów
Najczęściej czytane24 htydzień




