O rety! W MPK w Poznaniu będą tańsze bilety!

Michał Wybieralski
16.03.2010 , aktualizacja: 16.03.2010 19:58
A A A Drukuj
Fot. Piotr Skórnicki / AG
Od 19 kwietnia poznaniacy mniej zapłacą m.in. za bilet na pół godziny, godzinę i dobę. Taką decyzje podjęli we wtorek radni. Lewica chciała jeszcze obniżyć ceny sieciówek o 5 proc. Ale te plany zablokowała PO
SONDAŻ
Co myślisz o obniżce biletów?

Super! Nareszcie ktoś o nas pomyślał!
Powinni pozwolić Lewicy obniżyć ceny sieciówek i wtedy by było ok!
A tam! Szkoda gadać! Bilety powinny być jeszcze tańsze!

Najważniejszy punkt wtorkowej sesji rady miasta: nowe taryfy biletów MPK. Zarząd Transportu Miejskiego postulował utrzymanie dotychczasowych cen najpopularniejszego biletu na 15 min (kosztują 2 zł) i imiennej sieciówki (nadal 81 zł). Zaproponował za to obniżkę m.in. biletu półgodzinnego (z 3,60 na 3 zł), godzinnego (z 5,80 na 4 zł) oraz dobowego (z 13,20 na 12 zł).

- Nowością jest też podział na strefy komunikacyjne. Pierwsza obejmuje teren Poznania, kolejna miejscowości przyległe do naszego miasta, trzecia te dalsze gminy, gdzie dojeżdża jedna linia autobusowa - tłumaczył Zbigniew Rusak, szef ZTM. - Chcemy wprowadzić też nowe bilety na dwa i trzy dni, to propozycja adresowana głównie do przyjezdnych. Nowością są też bilety grupowe, do dwóch osób dorosłych i trójki dzieci do 18. roku życia. Chcemy też zlikwidować kontrowersyjną opłatę za przewóz bagażu, ale nadal utrzymujemy przepisy, które zakazują np. jeździć tramwajem z lodówką - wymieniał. W związku z wprowadzeniem stref zdrożeją bilety dla wyjeżdżających MPK z granic Poznania. Zasada jest prosta: im dalej jedziesz, tym więcej płacisz.

Lewica chciała pójść jeszcze dalej. Tomasz Lewandowski (SLD): - Dyrektor Rusak uważa, ze obniżenie cen niektórych biletów zachęci do nich poznaniaków i spowoduje większą sprzedaż. Zgadzamy się z nim i proponujemy również obniżenie cen biletów sieciowych na teren Poznania o 5 proc. To dopiero będzie zachęta dla mieszkańców, by przesiedli się z samochodów do MPK.

Wojciech Kręglewski, szef większościowego klubu radnych PO: - Protestuję. Było tysiąc okazji na komisjach czy zespołach roboczych, by zgłosić taką poprawkę. Lewica tego nie zrobiła, zgłasza ją dopiero teraz, choć nie wiemy, jak ona przełoży się na budżet. To nieodpowiedzialna gra pod publiczkę, stosowanie tanich chwytów. Będziemy przeciw!

Lewandowski: - To nie gra pod publiczkę, bo od początku kadencji mówimy o tym, że bilety MPK są za drogie. Jeśli dyrektor ZTM mówi, że obniżki spowodują dodatkowe wpływy, to proszę nie czynić nam zarzutu z tego, że się z nim zgadzamy i konsekwentnie podążamy tym tokiem myślenia.

Rada miasta, głównie głosami PO, odrzuciła poprawkę lewicy i sieciówki nie stanieją. Za to radni niemal jednogłośnie przyjęli taryfy zaproponowane przez ZTM (z obniżkami cen biletów półgodzinnego, godzinnego itd.), które wejdą w życie od 19 kwietnia.

Największe emocje na wczorajszej sesji wzbudziła koncepcja reformy rad osiedli. - Pracowaliśmy nad nią 11 miesięcy, ponad podziałami politycznymi przygotowaliśmy dobry projekt - zachwalał Mariusz Wiśniewski (PO), który pilotował prace nad reformą. Zreformowane rady będą miały inicjatywę uchwałodawczą (na równi z radnymi miejskimi i prezydentem), wpływ na inwestycje i remonty na terenie ich osiedli i łącznie o kilkanaście milionów złotych większy budżet. W papierkowej robocie mają pomagać im urzędnicy, a wybory do wszystkich rad będą odbywać się w jednym terminie. Reforma ma być wdrażana przez 2-3 lata.

Zamieszanie rozpoczęło się, gdy na telebimie pojawił się Ryszard Grobelny. Prezydent pojechał do Cannes na targi nieruchomości, ale zostawił radnym przesłanie na wideo. Stwierdził, że projekt jest kontrowersyjny, wymaga poprawek, szerokich konsultacji społecznych i zewnętrznego audytu. Podobne stanowisko przyjęli radni z Poznańskiego Klubu Samorządowego, który powstał jako zaplecze prezydenta w radzie miasta, jeszcze nim Grobelny zdecydował o wstąpieniu do PO. Wybuchła prawie czterogodzinna dyskusja. - Prezydent Grobelny ma inną wizję funkcjonowania rad osiedli niż ta stworzona przez radnych. I na tym polega problem - zauważył radny Wiśniewski. - A reformę konsultowaliśmy na bieżąco, przez 11 miesięcy pracy nad nią - zapewniał. Ostatecznie propozycja audytu i dodatkowych konsultacji przepadły m.in. dzięki głosom PO, a rada przyjęła projekt przygotowany przez komisję kierowaną przez Wiśniewskiego.

Radni zdecydowali wczoraj o nadaniu sali sesyjnej imienia zmarłego prezydenta miasta Wojciecha Szczęsnego Kaczmarka. Dali też zgodę na budowę pomnika adwokatów - obrońców bohaterów Poznańskiego Czerwca '56 oraz oskarżonych w procesach politycznych. Posąg ma stanąć przed siedzibą prokuratury przy ul. Solnej.

Podziel się

  • 12 komentarzy
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    11 głosów