Zachodnia obwodnica Poznania powstanie do Euro 2012
23.02.2010
, aktualizacja: 24.02.2010 08:34
Już w maju rozpocznie się budowa drugiego z trzech odcinków drogi S11, która ominie Poznań. Mimo że ostatni etap prac ruszy najwcześniej za rok, to i tak do Euro 2012 droga powinna być gotowa.
ZOBACZ TAKŻE
- Co oszczędzić: Kobylniki, Napachanie czy las? (17-03-10, 21:15)
Budowę liczącej 27 km zachodniej obwodnicy Poznania w ciągu ekspresowej "jedenastki" podzielono na trzy odcinki. Powód? Przebieg trasy w kilku miejscach budził protesty mieszkańców. Chodziło głównie o to, że planowana trasa miała przecinać obszary cenne przyrodniczo. Drogowcy postanowili więc podzielić inwestycję na krótsze fragmenty i nie czekając na osiągnięcie kompromisu z protestującymi, zacząć już prace tam, gdzie trasa nie budzi sprzeciwu.
Taka taktyka przynosi efekty. Już w ubiegłym roku ruszyła budowa pierwszego 14-kilometrowego odcinka od autostrady A2 do Swadzimia. - Oddamy go do użytku pod koniec 2011 r. - zapowiada Marek Napierała, dyrektor Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad w Poznaniu. - Ten odcinek będzie mógł już samodzielnie funkcjonować. Ale posłuży jedynie Poznaniowi, bo zapewni połączenie np. z autostrady do lotniska Ławica. Na pełny efekt obwodnicy, czyli przejęcie tranzytu północ-południe, trzeba będzie jeszcze poczekać - dodaje.
Jak długo? Na szczęście nie dłużej niż pół roku, bowiem drogowcy najwyraźniej postawili sobie za punkt honoru oddać całą trasę do użytku jeszcze przed Euro 2012. W ubiegłym tygodniu otworzyli oferty w przetargu na budowę najbardziej północnej części obwodnicy - 7,7 km z Rokietnicy do Złotkowa, gdzie trasa S11 włączy się w starą "jedenastkę". Okazało się, że firmy budowlane, które stanęły do walki o zamówienie, gotowe są wybudować ten odcinek drogi znacznie taniej, niż GDDKiA założyła w kosztorysie. Drogowcy liczyli się z wydatkiem rzędu 400 mln zł, tymczasem najtańsze oferty opiewają na ok. 230-240 mln zł. - Na plac budowy wykonawca powinien wejść w maju i będzie musiał zakończyć roboty do maja 2012 - mówi Napierała.
Najbardziej napięty harmonogram będzie miała firma, która zostanie wybrana do budowy ostatniego, środkowego odcinka obwodnicy - 5,3 km ze Swadzimia do Rokietnicy. To właśnie tam przebieg trasy budził największe protesty. Przygotowania są opóźnione i GDDKiA szacuje, że budowa będzie się mogła rozpocząć dopiero za rok. - To stosunkowo krótki odcinek z tylko jednym węzłem. Jest więc szansa, że do maja 2012 uda się go oddać do ruchu. Jedynie prace wykończeniowe mogłyby potrwać 2-3 miesiące dłużej - ocenia Napierała.
Taka taktyka przynosi efekty. Już w ubiegłym roku ruszyła budowa pierwszego 14-kilometrowego odcinka od autostrady A2 do Swadzimia. - Oddamy go do użytku pod koniec 2011 r. - zapowiada Marek Napierała, dyrektor Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad w Poznaniu. - Ten odcinek będzie mógł już samodzielnie funkcjonować. Ale posłuży jedynie Poznaniowi, bo zapewni połączenie np. z autostrady do lotniska Ławica. Na pełny efekt obwodnicy, czyli przejęcie tranzytu północ-południe, trzeba będzie jeszcze poczekać - dodaje.
Jak długo? Na szczęście nie dłużej niż pół roku, bowiem drogowcy najwyraźniej postawili sobie za punkt honoru oddać całą trasę do użytku jeszcze przed Euro 2012. W ubiegłym tygodniu otworzyli oferty w przetargu na budowę najbardziej północnej części obwodnicy - 7,7 km z Rokietnicy do Złotkowa, gdzie trasa S11 włączy się w starą "jedenastkę". Okazało się, że firmy budowlane, które stanęły do walki o zamówienie, gotowe są wybudować ten odcinek drogi znacznie taniej, niż GDDKiA założyła w kosztorysie. Drogowcy liczyli się z wydatkiem rzędu 400 mln zł, tymczasem najtańsze oferty opiewają na ok. 230-240 mln zł. - Na plac budowy wykonawca powinien wejść w maju i będzie musiał zakończyć roboty do maja 2012 - mówi Napierała.
Najbardziej napięty harmonogram będzie miała firma, która zostanie wybrana do budowy ostatniego, środkowego odcinka obwodnicy - 5,3 km ze Swadzimia do Rokietnicy. To właśnie tam przebieg trasy budził największe protesty. Przygotowania są opóźnione i GDDKiA szacuje, że budowa będzie się mogła rozpocząć dopiero za rok. - To stosunkowo krótki odcinek z tylko jednym węzłem. Jest więc szansa, że do maja 2012 uda się go oddać do ruchu. Jedynie prace wykończeniowe mogłyby potrwać 2-3 miesiące dłużej - ocenia Napierała.
- 25 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
19 głosów
Najczęściej czytane24 htydzień




