Rekordowa liczba dziur w poznańskich ulicach
07.02.2010
, aktualizacja: 07.02.2010 21:28
Ciężka zima sprzyja powstawaniu w jezdniach niebezpiecznych wyrw. Pracownicy Zarządu Dróg Miejskich starają się łatać je na bieżąco, nawet teraz, gdy śnieg leży jeszcze za oknami. Rocznie w Poznaniu wydaje się na to ok. 8 mln zł
W ubiegłym tygodniu drogowcy naprawiali rondo Rataje: pasy do skrętu w prawo z ulicy Krzywosutego w ulicę Jana Pawła II oraz z ulicy Jana Pawła II w ulicę Królowej Jadwigi. Na ten tydzień planowane są kolejne remonty.
Tomasz Libich z Zarządu Dróg Miejskich przyznaje, że tegoroczna, ostra zima, bardziej niż inne poniszczyła jezdnie. Drogowcy starają się je łatać mimo niesprzyjających warunków. - W pierwszych trzech tygodniach stycznia naprawiliśmy 1600 dziur o łącznej powierzchni prawie 3 tys. m kw. Dla porównania przez cały 2009 rok załataliśmy 10,5 tys. uszkodzeń o powierzchni prawie 63 tys. m kw. - wylicza.
Libich zapewnia, że zimowe naprawianie dróg nie jest niczym nadzwyczajnym, bo służby drogowe pracują przez okrągły rok. Przyznaje jednak, że aktywność prac w dużej mierze zależy od pogody i wiosną są one bardziej intensywne: - Ale gdy uszkodzenia zagrażają bezpieczeństwu kierowców, czekać nie można.
Jak tłumaczy ZDM, w czasie mrozów ekipy remontowe zwykle stosują metodę "na zimno". Polega ona na wypełnianiu dziur gotową mieszanką, która jednak nie jest zbyt trwała. Dużo skuteczniejszy jest tzw. asfaltobeton, produkowany w wytwórni mas bitumicznych. Niestety, w czasie mrozów wytwórnia nie może pracować.
Ekipy remontowe łatają też dziury przy pomocy tzw. recyklera - urządzenia zalewającego wyrwy przy pomocy masy powstałej z podgrzanych kawałków asfaltu, zerwanych wcześniej z jezdni.
Libich zapowiada, że wraz z poprawą pogody na poznańskich ulicach pojawi się też tzw. patcher - maszyna służąca do wypełniania spękań i dziur przy pomocy mieszanki emulsji asfaltowej i kruszywa. Jezdni nie trzeba wcześniej przygotowywać do takiej naprawy, ani wyłączać jej z ruchu, bo patcher zajmuje tylko jeden pas jezdni. Na dodatek droga nadaje się do eksploatacji zaraz po zakończeniu prac.
ZDM zachęca do zgłaszania uszkodzeń. Sygnały w tej sprawie odbiera Operacyjne Centrum Utrzymania i Ruchu, od poniedziałku do piątku w godz. od 7 do 22, tel. 061 848 07 23.
"Gazeta" co roku szuka wspólnie z czytelnikami "Miss Dziury". Zwykle robimy to wiosną, ale wobec obecnej sytuacji na poznańskich drogach zastanawiamy się, czy już nie pora zacząć szukać największej asfaltowej jamy.
Tomasz Libich z Zarządu Dróg Miejskich przyznaje, że tegoroczna, ostra zima, bardziej niż inne poniszczyła jezdnie. Drogowcy starają się je łatać mimo niesprzyjających warunków. - W pierwszych trzech tygodniach stycznia naprawiliśmy 1600 dziur o łącznej powierzchni prawie 3 tys. m kw. Dla porównania przez cały 2009 rok załataliśmy 10,5 tys. uszkodzeń o powierzchni prawie 63 tys. m kw. - wylicza.
Libich zapewnia, że zimowe naprawianie dróg nie jest niczym nadzwyczajnym, bo służby drogowe pracują przez okrągły rok. Przyznaje jednak, że aktywność prac w dużej mierze zależy od pogody i wiosną są one bardziej intensywne: - Ale gdy uszkodzenia zagrażają bezpieczeństwu kierowców, czekać nie można.
Jak tłumaczy ZDM, w czasie mrozów ekipy remontowe zwykle stosują metodę "na zimno". Polega ona na wypełnianiu dziur gotową mieszanką, która jednak nie jest zbyt trwała. Dużo skuteczniejszy jest tzw. asfaltobeton, produkowany w wytwórni mas bitumicznych. Niestety, w czasie mrozów wytwórnia nie może pracować.
Ekipy remontowe łatają też dziury przy pomocy tzw. recyklera - urządzenia zalewającego wyrwy przy pomocy masy powstałej z podgrzanych kawałków asfaltu, zerwanych wcześniej z jezdni.
Libich zapowiada, że wraz z poprawą pogody na poznańskich ulicach pojawi się też tzw. patcher - maszyna służąca do wypełniania spękań i dziur przy pomocy mieszanki emulsji asfaltowej i kruszywa. Jezdni nie trzeba wcześniej przygotowywać do takiej naprawy, ani wyłączać jej z ruchu, bo patcher zajmuje tylko jeden pas jezdni. Na dodatek droga nadaje się do eksploatacji zaraz po zakończeniu prac.
ZDM zachęca do zgłaszania uszkodzeń. Sygnały w tej sprawie odbiera Operacyjne Centrum Utrzymania i Ruchu, od poniedziałku do piątku w godz. od 7 do 22, tel. 061 848 07 23.
"Gazeta" co roku szuka wspólnie z czytelnikami "Miss Dziury". Zwykle robimy to wiosną, ale wobec obecnej sytuacji na poznańskich drogach zastanawiamy się, czy już nie pora zacząć szukać największej asfaltowej jamy.
- 10 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
1 głos
-
Rekordowa liczba dziur w poznańskich ulicach
xaliemorph
07.02.10, 22:59
A czy to przypadkiem nie sól sprzyja tak szybkiej erozji dróg w okresiezimowym?! Już nie mówiąc o czy marnej jakości asfalcie albo co gorszafuszerkach przy naprawach (brak gruntownego »
-
Rekordowa liczba dziur w poznańskich ulicach
truten_org
08.02.10, 02:59
Dlaczego w Polsce powstają w zimie setki dziur, a na zachodzie asfalcikgładziutki?»
Najczęściej czytane24 htydzień




