Zachodnia obwodnica zaszkodzi autostradzie?

Lech Bojarski
02.12.2009 , aktualizacja: 02.12.2009 21:32
A A A Drukuj
Fot.
Czy budowa kilkunastu kilometrów obwodnicy Poznania w ciągu S11 może być negatywnym zdarzeniem? Według zarządcy płatnej autostrady A2, spółki kontrolowanej przez Jana Kulczyka - tak.
Swadzim - budowa zachodniej obwodnicy Poznania
Fot. Łukasz Cynalewski / Agencja
Swadzim - budowa zachodniej obwodnicy Poznania


"Istotne Negatywne Zdarzenie" - tak w piśmie do ministra infrastruktury i Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad zarządca płatnej A2 określa budowę drogi ekspresowej S11 - zachodniej obwodnicy Poznania. Dlaczego? Autostrada Wielkopolska, spółka założona i kontrolowana przez Jana Kulczyka obawia się, że nowa droga stanie się trasą ucieczki z jej płatnej autostrady.

Firma wybudowała dotąd autostradę z Konina do Nowego Tomyśla, buduje też dalszy odcinek A2 - do granicy niemieckiej. Kierowcy za darmo jeżdżą jedynie poznańskim odcinkiem trasy liczącym ok. 13 km wybudowanym przez państwo. Wkrótce to się jednak zmieni. Bo na zachód od węzła Komorniki powstanie dodatkowy węzeł w Głuchowie - skrzyżowanie z zachodnią obwodnicą Poznania S11, a na wschód od węzła Krzesiny - nowy węzeł w Kleszczewie, z którego do Gniezna poprowadzi droga S5.

Dla Autostrady Wielkopolskiej nie są to najlepsze informacje. Dlaczego? Gdy w 1997 r. rząd podpisywał z firmą umowę koncesyjną, nie było mowy o tym, że powstanie zachodnia obwodnica Poznania w ciągu S11. Wtedy mówiło się jedynie o planowanej drodze S5. Co zmienia S11? Według Autostrady Wielkopolskiej sporo. Spółka kontrolowana przez Jana Kulczyka obawia się, że efektem oddania do użytku nowej drogi ekspresowej będzie mniejszy ruch na płatnej autostradzie. Jak to możliwe, skoro A2 rozciąga się na linii wschód - zachód a S11 północ - południe?

- Odcinek S11 będzie rzeczywiście prostopadły do autostrady, ale może powodować skutki na równoległej do A2 drodze nr 92 - uważa Andrzej Patalas, prezes Autostrady Wielkopolskiej.

Firma obawia się, że dzięki wybudowaniu w okolicach Poznania odcinków S11 i S5 droga 92, czyli tzw. stara dwójka może znów wrócić do łask kierowców. W ostatnich latach drogowcy robili wszystko, żeby zniechęcić do korzystania z tej trasy. Co prawda remontowali trasę, ale tak, by po zakończeniu prac przejazd stawał się coraz wolniejszy. Budowali małe ronda, wysepki, sygnalizacje, ustawiali fotoradary. Tak była zresztą idea umowy koncesyjnej - nie poprawiać przepustowości na drodze konkurencyjnej dla autostrady, lecz napędzać ruch na A2.

Ale wkrótce stara dwójka znów może być atrakcyjna. Dlaczego? Nowe węzły na autostradzie powstaną jeszcze przed punktami poboru opłat. Bezpłatny odcinek A2 wydłuży się więc, a kierowcy, którzy jadą drogą nr 92 będą mogli wygodnie wjechać na bezpłatny fragment A2, szybko ominąć nim Poznań, po czym wrócić, jeszcze przed bramkami do opłat, z powrotem na równoległą bezpłatną trasę. Do kasy Autostrady Wielkopolskiej nie wpłynie z takiego przejazdu ani złotówka. Spółka obawia się, że tak ulepszona "stara dwójka" stanie się dla kierowców znów atrakcyjną alternatywą dla płatnej autostrady. A to zgodnie z umową koncesyjną byłoby tzw. "Istotnym Negatywnym Zdarzeniem". W piśmie do GDDKiA i ministra infrastruktury AW SA domaga się "niezwłocznego przystąpienia do rozmów w celu określenia wszystkich skutków przyłączenia drogi ekspresowej S11 (...) w celu usunięcia powstałych naruszeń umowy koncesyjnej i Istotnych Negatywnych Zdarzeń".

I co na to drogowcy? Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad uważa, że nie doszło do naruszenia umowy koncesyjnej. Nie widzi problemu i nie zamierza w tej sprawie dyskutować ze spółką. - Droga S11 z definicji nie może być drogą konkurencyjną dla A2, bo ma zupełnie inną relację transportową. A2 prowadzi ze wschodu na zachód, a S11 z południa na północ. Nie można jej także traktować jako ulepszenia konkurencyjnej drogi nr 92. Pismo AW SA określiłbym jako mało zasadne - kwituje Marcin Hadaj, rzecznik GDDKiA w Warszawie.

Czy spółka Kulczyka będzie występować o odszkodowanie? - Za wcześnie, by mówić o roszczeniach. Żeby z nimi wystąpić, trzeba je udowodnić. Musimy zobaczyć, jak będzie wyglądał ruch na autostradzie po oddaniu odcinków S11 i S5 - odpowiada prezes Patalas.

Podziel się

  • 25 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    6 głosów