Strefa kibica odetnie parking pod pl. Wolności
17.02.2012
, aktualizacja: 17.02.2012 09:22
Liczonego w setkach tysięcy złotych odszkodowania będzie domagać się od miasta zarządca podziemnego parkingu pod pl. Wolności, jeśli w czasie działania strefy kibica na Euro 2012 obiekt zostanie zamknięty. A to jest już niemal pewne.
ZOBACZ TAKŻE
- Żeby plac Kolegiacki był placem. Nie parkingiem (14-03-12, 11:30)
- ZDM zapłaci 100 tys. zł za organizację ruchu na Euro (21-02-12, 08:00)
- Na sprzedaży mieszkań Poznań zarabia miliony (17-02-12, 16:00)
- Pętla na Budziszyńskiej nie pójdzie pod młotek (17-02-12, 09:00)
- Pożar w kamienicy w Poznaniu. Jedna osoba nie żyje (17-02-12, 07:28)
- Mistrz Niemiec chce snajpera Lecha Poznań (16-02-12, 16:54)
- Minister Mucha tłumaczy się Mamutami z Poznania (16-02-12, 16:50)
- Autobusem po innym Poznaniu! [WIDEO] (16-02-12, 16:35)
Strefa kibica to nieodłączny element każdej imprezy piłkarskiej tak wielkiej rangi. Zgodnie z wytycznymi UEFA władze miast będących gospodarzami Euro 2012 muszą zorganizować oficjalną strefę, w której kibice mogą bezpłatnie oglądać na żywo wszystkie mecze, a przy tym korzystać z gastronomii i różnych rozrywek. Na odpowiednio zabezpieczonym terenie emocje mają przeżywać nie tylko kibice drużyn rozgrywających akurat swoje mecze, ale i zwykli mieszkańcy miasta, którzy chcą poczuć atmosferę piłkarskiego święta.
W Poznaniu wybór padł na pl. Wolności, gdzie przed pięcioma laty mieszkańcy tłumnie oglądali na wielkim ekranie Michela Platiniego wyciągającego z koperty kartkę z nazwami krajów, które zorganizują Euro 2012. Obszar przeznaczony dla fanów piłki obejmie jednak także Al. Marcinkowskiego. Łącznie strefa kibica zajmie ok. 17 tys. m kw., co pozwoli pomieścić ok. 30 tys. osób.
Strefa ma zacząć działać 8 czerwca i przez kolejne 24 dni otwarta będzie od godz. 14 do północy w dni niemeczowe (gdy rozgrywane będą mecze poza Poznaniem) oraz w godz. 12-2 w dni meczowe.
Ale nie wszyscy cieszą się ze strefy na pl. Wolności. Obawy ma zwłaszcza spółka Auto-Park, zarządca podziemnego parkingu, wybudowanego przed sześcioma laty przez prywatnego inwestora na miejskim gruncie w formule partnerstwa publiczno-prywatnego. Przed kilkoma miesiącami urzędnicy zalecili bowiem spółce zamknąć parking na czas mistrzostw. Na stronie internetowej miasta w zakładce poświęconej strefie kibica urząd tłumaczy to względami bezpieczeństwa.
- W związku z tym spółka Auto-Park zwróciła się do miasta o ustalenie kwoty odszkodowania, które powinno być równe wysokości utraconych przychodów - mówi Marek Pawlukiewicz, rzecznik firmy Eiffage Budownictwo Mitex, inwestora, który wybudował parking.
Michał Prymas, pełnomocnik prezydenta Poznania ds. Euro: - Podczas negocjacji zarządca parkingu kilkukrotnie zmieniał stanowisko. Kiedy poprosiliśmy o zawieszenie działalności na czas Euro, wystąpił o odszkodowanie w wysokości ok. 400 tys. zł.
Jednak miasto - na podstawie średniego wypełnienia parkingu - wyliczyło, że zarządca parkingu poniósłby straty na poziomie ok. 180-200 tys. zł. - Na to zarządca parkingu odpisał, że teraz szacuje już swoje straty na poziomie 800 tys. zł, a nawet 1,8 mln zł - mówi Prymas. - Rozmowy są trudne, bo nasz partner co chwilę zmienia zdanie. Kiedy oszacował straty na tak wysokim poziomie, zaproponowaliśmy, by parking działał w czasie Euro. Ale wjazd na jego teren byłby możliwy poza godzinami działania strefy kibiców, czyli do godz. 14, a samochody musiałyby być sprawdzane przez służby bezpieczeństwa. Czekamy teraz na odpowiedź na tę propozycję.
Zarządca parkingu jest zaskoczony. - Według ostatniego stanowiska miasta, które otrzymaliśmy, parking nie zostanie zamknięty i będzie funkcjonował równoległe ze strefą kibica. Interpretujemy taką deklarację jako zapewnienie nieprzerwanego działania parkingu w czasie Euro2012 - mówi Pawlukiewicz. I dodaje, że w przypadku ograniczenia godzin otwarcia parkingu lub jego zamknięcia spółka Auto-Park może wystąpić z powództwem o odszkodowanie za utracone przychody wynikające z wzajemnych zobowiązań w ramach zawartej umowy partnerstwa publiczno-prywatnego.
Obie strony sporu liczą jednak na kompromis. - Myślę, że się dogadamy z zarządcą parkingu, skoro wcześniej osiągnęliśmy porozumienia m.in. z jednym z banków działających przy pl. Wolności czy z Muzeum Narodowym i Biblioteką Raczyńskich - mówi Prymas.
Zarządca parkingu deklaruje, że nie będzie się sprzeciwiał zamknięciu obiektu. Oczywiście jeśli miasto zaproponuje mu odpowiednią kwotę odszkodowania.
Co z tą promocją Poznania? Dobra czy zła? [FILMY]
W Poznaniu wybór padł na pl. Wolności, gdzie przed pięcioma laty mieszkańcy tłumnie oglądali na wielkim ekranie Michela Platiniego wyciągającego z koperty kartkę z nazwami krajów, które zorganizują Euro 2012. Obszar przeznaczony dla fanów piłki obejmie jednak także Al. Marcinkowskiego. Łącznie strefa kibica zajmie ok. 17 tys. m kw., co pozwoli pomieścić ok. 30 tys. osób.
Strefa ma zacząć działać 8 czerwca i przez kolejne 24 dni otwarta będzie od godz. 14 do północy w dni niemeczowe (gdy rozgrywane będą mecze poza Poznaniem) oraz w godz. 12-2 w dni meczowe.
Ale nie wszyscy cieszą się ze strefy na pl. Wolności. Obawy ma zwłaszcza spółka Auto-Park, zarządca podziemnego parkingu, wybudowanego przed sześcioma laty przez prywatnego inwestora na miejskim gruncie w formule partnerstwa publiczno-prywatnego. Przed kilkoma miesiącami urzędnicy zalecili bowiem spółce zamknąć parking na czas mistrzostw. Na stronie internetowej miasta w zakładce poświęconej strefie kibica urząd tłumaczy to względami bezpieczeństwa.
- W związku z tym spółka Auto-Park zwróciła się do miasta o ustalenie kwoty odszkodowania, które powinno być równe wysokości utraconych przychodów - mówi Marek Pawlukiewicz, rzecznik firmy Eiffage Budownictwo Mitex, inwestora, który wybudował parking.
Michał Prymas, pełnomocnik prezydenta Poznania ds. Euro: - Podczas negocjacji zarządca parkingu kilkukrotnie zmieniał stanowisko. Kiedy poprosiliśmy o zawieszenie działalności na czas Euro, wystąpił o odszkodowanie w wysokości ok. 400 tys. zł.
Jednak miasto - na podstawie średniego wypełnienia parkingu - wyliczyło, że zarządca parkingu poniósłby straty na poziomie ok. 180-200 tys. zł. - Na to zarządca parkingu odpisał, że teraz szacuje już swoje straty na poziomie 800 tys. zł, a nawet 1,8 mln zł - mówi Prymas. - Rozmowy są trudne, bo nasz partner co chwilę zmienia zdanie. Kiedy oszacował straty na tak wysokim poziomie, zaproponowaliśmy, by parking działał w czasie Euro. Ale wjazd na jego teren byłby możliwy poza godzinami działania strefy kibiców, czyli do godz. 14, a samochody musiałyby być sprawdzane przez służby bezpieczeństwa. Czekamy teraz na odpowiedź na tę propozycję.
Zarządca parkingu jest zaskoczony. - Według ostatniego stanowiska miasta, które otrzymaliśmy, parking nie zostanie zamknięty i będzie funkcjonował równoległe ze strefą kibica. Interpretujemy taką deklarację jako zapewnienie nieprzerwanego działania parkingu w czasie Euro2012 - mówi Pawlukiewicz. I dodaje, że w przypadku ograniczenia godzin otwarcia parkingu lub jego zamknięcia spółka Auto-Park może wystąpić z powództwem o odszkodowanie za utracone przychody wynikające z wzajemnych zobowiązań w ramach zawartej umowy partnerstwa publiczno-prywatnego.
Obie strony sporu liczą jednak na kompromis. - Myślę, że się dogadamy z zarządcą parkingu, skoro wcześniej osiągnęliśmy porozumienia m.in. z jednym z banków działających przy pl. Wolności czy z Muzeum Narodowym i Biblioteką Raczyńskich - mówi Prymas.
Zarządca parkingu deklaruje, że nie będzie się sprzeciwiał zamknięciu obiektu. Oczywiście jeśli miasto zaproponuje mu odpowiednią kwotę odszkodowania.
Co z tą promocją Poznania? Dobra czy zła? [FILMY]
- 19 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
3 głosy
-
Strefa kibica odetnie parking pod pl. Wolności
leszekes
17.02.12, 07:36
Jedno jest pewne. Odszkodowanie się należy jak psu zupa. Można założyć, że w czasie działania strefy parking byłby zajęty w 100%. Reszta to wyliczenia średniej... »
-
wiadomo, że w EURO parking by był pełen po brzegi
witkowski.architekt
17.02.12, 09:02
Średnie zapełnienie parkingu ma się nijak do czasu najwyższego zapotrzebowania na miejsca parkingowe w czasie euro. Ale pomijając kwestie strat finansowych, to jak miasto planuje (takie »
-
Miasto nie powinno płacić, lecz UEFA
spinaker206
18.02.12, 10:47
EURO 2012 to przedsięwzięcie prywatne i rekompensatę za utracone przychody powinna ponieść UEFA.»
Najczęściej czytane24 htydzień




