Poznaniacy chętniej jeżdżą komunikacja miejską

Joanna Leśniewska
13.02.2012 , aktualizacja: 12.02.2012 19:44
A A A Drukuj
Wzrosła sprzedaż biletów MPK - najchętniej kupowaliśmy półgodzinne, które potaniały. Niższa cena zachęciła poznaniaków do jazdy tramwajami i autobusami. Czy to powstrzyma radnych przed planowanymi podwyżkami?

Fot. Lukasz Ogrodowczyk / Agencja Gazeta
W 2011 r. poznaniacy chętniej jeździli komunikacją miejską - wynika z danych Zarządu Transportu Miejskiego. - Sprzedaż biletów w porównaniu z 2010 r. wzrosła o 3 proc. Najlepiej sprzedawały się bilety półgodzinne, poznaniacy kupili ich prawie 6,5 mln - o niemal milion więcej niż rok wcześniej - mówi Marcin Wojciechowski z ZTM.

Skąd ten wzrost? - Głównie ze względu na coraz wyższe ceny paliw. Niektórzy rezygnują z jazdy autem na rzecz tańszej komunikacji miejskiej - uważa Michał Beim, ekspert od komunikacji. - Duże znaczenie mają też rozkopy w mieście. Przez remonty czas przejazdu się wydłużył, a więc trzeba kupić więcej biletów.

To niejedyny powód. W połowie 2010 r., podczas wprowadzenia stref biletowych, bilety półgodzinne staniały o 60 gr - To bardzo typowe. Tendencja, także z biletami, jest taka, że jak towar tanieje, to jego atrakcyjność wzrasta - mówi Beim.

Jednak już w maju ceny biletów komunikacji miejskiej mają wzrosnąć. O ile? Zadecydują o tym radni. Prezydent Ryszard Grobelny zaproponował, by bilet 15-minutowy zdrożał o 60 gr, a miesięczna sieciówka o 24 zł.

- Podwyżki mogą zniechęcić tych, którzy przekonali się do komunikacji miejskiej - uważa Beim.

A gdyby tak zrezygnować z podwyżki? W historii Poznania był podobny przypadek. Opisał go w swoich wspomnieniach planista Władysław Czarnecki. W grudniu 1933 r. władze miasta ledwo mogły spiąć budżet. Pomimo podwyżki cen biletów tramwajowych o 50 proc., dochody obniżyły się katastrofalnie. Wielu poznaniaków chodziło pieszo, by zaoszczędzić. - Spróbujmy zamiast podwyższać, obniżyć cenę biletów. Jeżeli po trzech miesiącach deficyt powiększy się, to upoważnimy dyrektorów do podwyższenia opłaty za bilety - mówił prezydent Cyryl Ratajski. Po trzech miesiącach frekwencja się poprawiła - i dochody wzrosły.

Radny PO Łukasz Mikuła zna tę relację, ale raczej nie wierzy, że historia zatoczy koło i zatrzyma podwyżki. - Przed wojną Poznań był dużo mniejszy i poruszanie się pieszo było alternatywą, dziś dotyczy to tylko centrum - mówi. - Nie jestem do końca przekonany, że to zbyt wysoka cena odstrasza poznaniaków od komunikacji miejskiej. Raczej niepunktualność czy długi czas przejazdu. Żeby obniżyć ceny biletów, musielibyśmy znaleźć z budżecie dodatkowe pieniądze na komunikację. A nie sądzę, by niższe ceny spowodowałyby przypływ pasażerów.

Radny SLD Tomasz Lewandowski jest zwolennikiem zamrożenia cen biletów. - To oczywiste, że zachęta ekonomiczna może sprawić, że poznaniacy chętniej będą korzystać z komunikacji miejskiej - uważa.

Zdaniem Beima miasto powinno wykorzystać fakt, że mieszkańcy chętniej jeżdżą tramwajami i autobusami. - Niestety, polityka transportowa jest błędna - ocenia. - Zamiast inwestować w buspasy czy nowe trasy tramwajowe, jak ta na Poznań Wschód, miasto szykuje znaczne podwyżki. Jeżeli rzeczywiście nie ma innej opcji, to powinny być one nieznaczne i bardzo dobrze przemyślane.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 6 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    6 głosów

  • Poznaniacy chętniej jeżdżą komunikacja miejską bo_moj_nick_jest_zajety 13.02.12, 09:41

    Gdy ceny biletów wzrosną w okresie letnim, to część pasażerów przesiądzie się na rowery. Poza tym latem nie ma tylu studentów w Poznaniu, więc sprzedaż na pewno spadnie. A polityka miasta »

  • wypadek-ogrody pociesznybigos 13.02.12, 10:12

    Wczoraj koło 13 na poznańskich ogrodach miała miejsce akcja reanimacyjna, widziałem przyjazd pogotowia, policji. Wie ktoś może coś więcej ?»