Kącki komentuje: niech białe będzie białe

Marcin Kącki
09.02.2012 , aktualizacja: 09.02.2012 19:41
A A A Drukuj
Dlaczego odśnieżamy drogi? Nurtuje mnie to, gdy jadę do pracy po białej szosie. Jeśli zachowa się minimum zasad bezpieczeństwa - hamowanie silnikiem, które uniemożliwia poślizg, a prędkość zmniejszy do ok. 40 km/godz. - to jazda po białych drogach staje się przecież przyjemnością, także estetyczną.
Pług odśnieża chodnik w Poznaniu
Fot. Lukasz Ogrodowczyk / Agencja Gazeta
Pług odśnieża chodnik w Poznaniu
SONDAŻ
Czy warto odsnieżać ulice?

Nie warto, to strata pieniędzy.
Trzeba, bezwzględnie.
Wystarczy posypywać piaskiem lub żwirkiem.

Kierowcy jeżdżą wolniej; prawda, niektórzy, na skutek spowolnienia wściekają się, ale wszyscy jednak jadą. By zmniejszyć opóźnienie wystarczy, widząc śnieg za oknem, po prostu wcześniej wyjść z domu.

Zimowy koszt odśnieżania dróg to miliony złotych, które wydajemy po to, by i tak spotkać się na najbliższych światłach. Jakie zatem ma znaczenie, czy dojedziemy do tych świateł wolno, czy szybko?

Nie widzę żadnych zalet utrzymania dróg w czarnym kolorze. To koszty finansowe, szkody dla środowiska (by sól nie niszczyła zieleni, buduje się osłonki - czyli kolejny koszt) i złudne przekonanie, że na czarnej drodze auto zachowuje się bezpieczniej.

Miejskie drogi nie są przecież autostradami, gdzie odśnieżenie jest niezbędne dla bezpieczeństwa, za które płacimy na wjazdowych bramkach, by pędzić ponad 100 km/godz. Są arteriami, po których jeżdżą także rowerzyści, przechodzą przez nie piesi.

Czas chyba zmienić mentalność naszych kierowców, a także politykę miasta na wzór skandynawski, gdzie białe drogi są dla kierowcy po prostu naturalnym znakiem drogowym, który nakazuje jechać wolniej. I który radzi, by - zamiast przycisków ABS, EPE, ESP, itp. - włączyć guzik z wyobraźnią.

Podziel się

  • 31 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    17 głosów