Bilety czasowe tylko w nielicznych automatach?

Joanna Leśniewska
05.02.2012 , aktualizacja: 05.02.2012 19:39
A A A Drukuj
Za dwa lata bilety czasowe mają być dostępne tylko w nielicznych biletomatach w nowych autobusach i tramwajach - na taki pomysł wpadli urzędnicy. - To absurd, wiele osób przestanie korzystać z komunikacji miejskiej - komentują radni
Nowe taryfy biletowe mogą obowiązywać już od 1 czerwca
Fot. Łukasz Cynalewski / Agencja Gazeta
Nowe taryfy biletowe mogą obowiązywać już od 1 czerwca
Pomysł jest taki: za przejazd komunikacją miejską poznaniacy mają płacić za pomocą elektronicznej Poznańskiej Elektronicznej Karty Aglomeracyjnej. Już dziś zastępuje ona komkartę i zbliżeniową kartę płatniczą. Za dwa lata mamy zapłacić nią za parkowanie, wypożyczymy na nią książkę, będzie też nowym biletem jednorazowym. Bilety czasowe kupimy tylko w biletomatach. Przyjezdni i osoby rzadziej korzystające z komunikacji miejskiej kupią papierowe bilety z chipem na 10 przejazdów, które będą dostępne w biletomatach na przystankach. Obok PEK-i będą to jedyne bilety dostępne w tych urządzeniach.

Nowy system ma zacząć działać - w 2014 r. - Po wejściu do pojazdu i przed wyjściem przyłożymy PEK-ę do kasownika, ten ściągnie nam opłatę z karty. W ten sposób zapłacimy tylko za przejechane przystanki. Dziś, jadąc z punktu A do B, np. z ronda Śródka na pl. Wielkopolski musimy kupić 15-minutowy bilet, mimo że podróż trwa o połowę krócej. Nie będziemy też musieli płacić za stanie w korku - tłumaczy Tadeusz Szkudlarz, pełnomocnik prezydenta do spraw infrastruktury komunikacyjnej.

Ale to, co niektórym poznaniakom ułatwi podróż, innych może zniechęcić do jeżdżenia miejską komunikacją. Wraz z wejściem PEK-i prawdopodobnie prawie całkowicie znikną papierowe bilety. Nie będzie ich można kupić w kiosku czy w biletomatach na przystankach. Jeżeli pomysł wejdzie w życie, turysta, który chce przejechać tramwajem tylko raz np. z dworca do hotelu, zamiast biletu za 2 zł, będzie musiał kupić bilet na 10 przejazdów. - Koszty dystrybucji papierowych biletów to ok. 10 mln zł rocznie. Nie opłaca się utrzymywać dwóch systemów. Chcemy zlikwidować stare kasowniki, zwłaszcza że biletomaty w pojazdach sprzedają już skasowane bilety - tłumaczy pełnomocnik.

Dlaczego bilety jednorazowe będą sprzedawane akurat na 10, a nie na jeden przejazd? - Ponieważ dopiero wtedy zwrócą się koszty produkcji takiego biletu - wyjaśnia Szkudlarz.

Projekt wprowadzenia Poznańskiej Elektronicznej Karty Aglomeracyjnej ma kosztować ok. 43 mln zł, prawie 30 mln dofinansowania daje Unia Europejska. Poznań dotację może jednak stracić, jeżeli nie spełni warunków umowy. A ta przewiduje, że PEKA ma być projektem masowym i ma z niej korzystać 400 tys. mieszkańców aglomeracji poznańskiej. - Być może PEKA będzie pewnego rodzaju przymusem, ale nie możemy promować takich rozwiązań, jak papierowe bilety - mówi pełnomocnik prezydenta.

Propozycja zbulwersowała poznańskich radnych. - To absurd! Osoby, które incydentalnie korzystają z komunikacji miejskiej, w ogóle przestaną nią jeździć. Jako radni przypilnujemy tego, aby system był dla pasażerów, a nie dla urzędników z ZTM-u - mówi Szymon Szynkowski vel Sęk, radny PiS.

Łukasz Mikuła, radny PO: - Wiem, że w 2014 r. zwykły papierowy bilet może się wydawać mało nowoczesny, ale nie jest to rozwiązanie, które trzeba zastąpić. Wizerunek miasta może na tym ucierpieć, jeżeli będziemy oferować przyjezdnym tylko drogie bilety.

Tomasz Lewandowski, radny SLD i przewodniczący komisji gospodarki komunalnej i mieszkaniowej: - Wiele starszych osób nie ma nawet konta bankowego, nie wyobrażam sobie, jak one będą doładowywać PEK-ę przez internet. A co z turystami? PEKA jest świetnym pomysłem, ale nie może być jedynym rozwiązaniem. Poruszymy ten temat na najbliższej komisji gospodarki komunalnej i mieszkaniowej - zapewnia Lewandowski.

Jeremi Rychlewski, ekspert od transportu z Politechniki Poznańskiej, też jest zdziwiony pomysłem. - W żadnym europejskim mieście nie spotkałem się z takim rozwiązaniem. System biletowy powinien być prosty i dostosowany do potrzeb pasażerów, także turystów oraz tych, którzy korzystają z tramwaju, bo np. zepsuł im się samochód. Pojedyncze bilety w dalszym ciągu powinny być dostępne albo w kioskach albo w automatach we wszystkich pojazdach - uważa Rychlewski.

Przetarg na dostawcę całego systemu dla PEK-i będzie ogłoszony w ciągu miesiąca, rozstrzygnie się na przełomie marca i kwietnia. Zostało niewiele czasu, a Zarząd Transportu Miejskiego wciąż nie wie, jak rozwiązać problem jednorazowych przejazdów.

ZTM nie podjęło jeszcze decyzji co do dostępności czasowych biletów. - Prace nad projektem trwają i wiele spraw jest wciąż nierozstrzygniętych. Nie potrafię powiedzieć, czy nie będzie można kupić biletów w kiosku. Nie wiemy również, czy uda się wyposażyć wszystkie pojazdy w biletomaty, bo to wiąże się z dużymi kosztami - mówi Rafał Kupś, p.o. dyrektora ZTM.

Co o tym sądzisz? Napisz do nas na: czytelnicy@poznan.agora.pl



Zobacz jak wygląda nowy terminal na Ławicy [ZDJECIA]>>
Kliknij, by obejrzeć galerię

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 22 komentarze
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    4 głosy

  • Bilety czasowe tylko w nielicznych automatach? kosztorysik 05.02.12, 22:30

    Podobny system jest już w wielu miastach w Europie.W styczniu byłem w Londynie - musiałem kupić z 5 GBP kartę i ją naładować przy czym minimalne naładowanie na wszystkie strefy to 22 GBP (18»

  • Jedno małe ale... W weekend trudno znaleźć bileto- hellbert 06.02.12, 03:10

    mat, który doładuje sieciówkę. Przynajmniej na Dębcu. Ten na pętli i na krzyżówce 28 czerwca/hetmańska nie ładuje kart. "Sprzedaż niemożliwa" i koniec. Więc czasami ratują mnie papierowe »

  • Bilety czasowe tylko w nielicznych automatach? czerwonylech 06.02.12, 13:04

    Z takimi urzędasami można zrobic błyskawiczny porządek. Albo wywalic z oboty na zbity pyst, albo - wyplacac im pensje w nielicznych kasach na terenie kraju. Na kolei bedzie troche ruchu.»