Korek przy Nowym Zoo. Winni nie rowerzyści ale auta

***
06.09.2011 , aktualizacja: 06.09.2011 11:18
A A A Drukuj
W niedzielę po raz kolejny okazało się, że w Poznaniu warto być cwaniakiem. Ci którzy prawidłowo zaparkowali na parkingach przy końcu ul. Krańcowej stali w gigantycznym korku, zaś Ci którzy niezgodnie z przepisami zaparkowali na drodze dojazdowej wyjechali znacznie wcześniej - pisze nasz Czytelnik.
Rondo przy wjeździe do ZOO
Rondo przy wjeździe do ZOO
ZOBACZ TAKŻE
Korek nie został spowodowany przez sam maraton rowerowy tylko przez dziesiątki (jeśli nie setki) aut parkujących centralnie pod zakazami parkowania na wąskiej drodze dojazdowej do ZOO. Spowodowało to brak możliwości ruchu dwukierunkowego i auta jadące w kierunku ZOO zablokowały wyjeżdżające. Warto zadać poznańskiej Policji i Straży Miejskiej pytanie ile mandatów za karygodne parkowanie wystawiła w ostatnią niedzielę na ul Krańcowej. Znaki stojące wzdłuż drogi wyraźnie oznaczały, że auta blokujące ruch zostaną odholowane. Ile faktycznie zabrano? Ja chyba znam odpowiedz. Żadne z aut które mijałem nie miało za wycieraczką mandatu. Także żaden samochód nie został odholowany bo mijałem przynajmniej 4 auta stojące w połowie na drodze. Jako że na powyższe obserwacje miałem ponad godzinę to jestem ich pewien w 100%. Czy tak trudno przewidzieć, że podczas dużej imprezy na Malcie trzeba wysłać lotny patrol na bieżąco dyscyplinujący kierowców? Gwarantuję że widok holownika ściągającego źle zaparkowane auta oraz kilka widocznych blokad na kołach udrożniłoby Krańcową błyskawicznie. Dodatkowo podreperowałoby budżet miasta, ukarało cwaniaków i dało poczucie zwykłym kierowcom że warto przestrzegać przepisów. Niby proste i oczywiste ale w Poznaniu niewykonalne.. Rafał Górniak

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 4 komentarze
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    7 głosów