Dzielicki Franciszek (1900-1990)
15.04.2010
, aktualizacja: 15.04.2010 13:39
Pana Franciszka poznałem pod koniec Jego długiego i ciekawego życia. Sędziwy człowiek trzymał się dziarsko, pełen życia, zawsze pogodny i uśmiechnięty. Podczas okazjonalnych spotkań ciekawie opowiadał m. in. o swoich przeżyciach, które czyniły zeń rozmówcę interesującym. Świadek cząstki historii Wielkopolski i naszej Ojczyzny. Żołnierz armii niemieckiej, powstaniec wielkopolski i żołnierz zawodowy Drugiej Rzeczpospolitej.
Najstarszy z licznego potomstwa Józefa i Marii z domu Stach. Urodził się 10 października 1900 r. w Romanowie, powiat Krotoszyn. W latach 1907-14 chodził do szkoły powszechnej w Dzierżanowie, a już w marcu 1915 r. najął się do pracy w majątku ziemskim Chełkowskich w Starymgrodzie koło Krotoszyna.
Ciekawość świata i wiara w lepsze życie sprawiły, że w styczniu 1918 r. wyjechał do Magdeburga. Tu zamieszkał i jako robotnik pracował w portowym młynie. Dnia 10 czerwca 1918 r. wcielony do armii niemieckiej, a szkolenie wojskowe odbywał w 165 Pułku Piechoty w Quedlinburgu.
W połowie grudnia 1918 r. przyjechał do rodziców na urlop... i do koszar już nie wrócił.
Po wybuchu Powstania Wielkopolskiego organizator i aktywny członek drużyny wypadowej "Romanów", która połączyła się z grupą powstańców z Kuklinowa. Powstańczy oddział "Kuklinów" pod dowództwem Taczanowskiego walczył pod Zdunami na odcinku od strony Baszkowa. Polak w mundurze niemieckiego piechura, w szeregach powstańców brał też udział w oswobodzeniu Krotoszyna i w boju o Kąkolewo.
Przed 1939 r. zweryfikowany jako powstaniec wielkopolski i ujęty w ewidencji Biura Historycznego Dowództwa Okręgu Korpusu - VII w Poznaniu, został zarejestrowany pod nr 15922.
Franciszek Dzielicki służbę w wojsku polskim rozpoczął 4 kwietnia 1919 r. w 6 Pułku Strzelców Wielkopolskich w Ostrowie Wlkp. Jako żołnierz liniowy walczył na froncie pod Międzychodem i uczestniczył w zajęciu Bydgoszczy. Brał też udział w wojnie polsko-ukraińskiej 1919 r. oraz w tzw. wyprawie kijowskiej 1920 r. Za odwagę i dzielną postawę na frontach, mianowany został do stopnia plutonowego wraz z odznaczeniem Krzyżem Walecznych. W roku 1922 został podoficerem zawodowym, z przeniesieniem do 86 Pułku Piechoty w Wilnie. Służył też w Dowództwie Okręgu Korpusu w Grodnie (DOK-III). Po zmianie stanu cywilnego - ożenił się z Agnieszką Panek z Lutogniewa - na własną prośbę przeniesiony został do 1. Baonu Strzelców Legionowych w Modlinie. W twierdzy urodzili się synowie: Józef Idzi (1927-2003) i Henryk Antoni (1929-1991), a ojciec dosłużył się starszego sierżanta zawodowego. Po ukończeniu w sierpniu 1937 r. specjalistycznego kursu budowlanego, odkomenderowany został do kierownictwa robót fortyfikacyjnych nr 13 w Kostopolu. W maju 1938 r. przeniesiono go do Szefostwa Fortyfikacji w Grudziądzu, z jednoczesnym odkomenderowaniem do robót fortyfikacyjnych w Jastarni i Helu. Na półwyspie zastaje go wybuch drugiej wojny światowej. Odpowiedzialny za majątek wojskowy zabezpiecza go przed kradzieżą i zniszczeniem. Dowództwo rozkazuje załadowanie sprzętu i urządzeń na dostarczony pociąg i przetransportowanie do Modlina. Na stacji kolejowej w Gdyni pociąg zarekwirowali Niemcy, a pan Franciszek doznał kontuzji głowy i zabrano go do szpitala. Od końca września 1939 r. w niemieckim obozie dla jeńców polskich w Woldenbergu - Stalag II C (jeniec nr 12357). Z powodu trwałego kalectwa - głęboki niedosłuch lewego ucha - decyzją niemieckiej komisji lekarskiej, dnia 22 listopada 1940 r. zwolniony został z obozu. Wrócił do rodziny, która po zbombardowaniu twierdzy zamieszkała w Warszawie. W grudniu 1940 r. zatrudnił się w firmie budowlanej J.A. Berensewicz, w charakterze drogomistrza. Wkrótce wraz z rodziną przeprowadził się do miejscowości Zakrzew (powiat Radom) gdzie firma budowała drogę o strategicznym znaczeniu. Przy budowie drogi wraz z ojcem pracował syn Józef. Pod koniec września 1942 r. zakończone zostały roboty drogowe, a 1 października br. Fr. Dzielicki rozpoczął pracę w miejscowym majątku rolnym jako pracownik umysłowy. Pomagał i współpracował z oddziałem AK pod dowództwem Wacława Rzepniewskiego. We wrześniu 1944 r. aresztowany przez gestapo pod zarzutem przynależności do ruchu oporu. Po kilkutygodniowym śledztwie w Wolanowie (powiat Radom), zwolniony został z aresztu. Pracę w majątku zakończył 12 stycznia 1945 r., a pod koniec marca wrócił w rodzinne strony i zamieszkał w Krotoszynie. Od lipca 1945 r. zatrudniony w Prezydium Miejskiej Rady Narodowej, a przełożeni - przez lata pracy - powierzali mu stanowiska kierownicze kilku Referatów. Kiedy 30 czerwca 1958 r. zakończył pracę zawodową, w Jego opinii napisano: "sumienny w pracy, życzliwy ludziom, powszechnie szanowany i lubiany".
Od lipca 1958 r. na rencie inwalidzkiej. Członek ZBOWiD, przewodniczący komisji rewizyjnej KOŁA KROTOSZYN. Działkowiec od 1947 r., a przez dziesięciolecia członek zarządu POD. W sierpniu 1960 r. wyróżniony brązową odznaką zasłużonego działkowca.
Odznaczony w roku 1968 - Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski.
Za udział w Powstaniu Wielkopolskim, Rada Państwa uchwałą z dnia 13 grudnia 1971 r. mianowała Franciszka Dzielickiego na stopień podporucznika.
Dnia 29 czerwca 1973 r. zmarła żona z którą - bez mała - 50 lat dzielił radości i troski wspólnego życia. Został sam, ale nigdy nie czuł się osamotniony, zadbali o to synowie z żonami Haliną i Teresą.
Dziadek Tomasza, Mariana, Krzysztofa (1954-1961) i Michała. Wnukowie byli Jego radością i motywacją do życia. Dumny był gdy kolejno kończyli wyższe studia, i cieszył się z ich zawodowych osiągnięć.
Pradziadek dla Adriana, Borysa, Sandry i Mateusza, którzy urodzili się za Jego żywota. Nieco później - już po śmierci pradziadka - przyszli na świat Adam i Szymon.
Nieuleczalna choroba wieku starczego była przyczyną Jego śmierci. Pan Franiszek zmarł w niedzielę 18 marca 1990 roku. Spoczywa na cmentarzu w Krotoszynie.
Cześć Jego pamięci.
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
3 głosy
Najczęściej czytane24 htydzień



