Rólski Michał (1862-1939)

W imieniu rodziny Michał Rólski
08.03.2010 , aktualizacja: 08.03.2010 14:33
A A A Drukuj
Ks. Michał Rólski
Ks. Michał Rólski
Dnia 21 września 2009 r. minęła 70. rocznica śmierci księdza Michała Rólskiego, proboszcza w Szczepanowie, dziekana żnińskiego.

Niezbyt wiele wiadomości o nim przetrwało w pamięci potomków jego stryjecznych braci.

Urodził się w Trzemesznie 28 lipca 1862 r., w rodzinie Łukasza i Marianny ze Świtalskich, jako ich jedyny syn.

Trzemeszno miało niedługo przeżyć wielką tragedię, jaką była śmierć kilkunastu uczniów miejscowego gimnazjum, którzy potajemnie zorganizowali oddział powstańczy i ruszyli do walki w powstaniu styczniowym. Wkrótce po przekroczeniu granicy Królestwa Kongresowego stanęli oko w oko z przeważającymi siłami rosyjskich żołnierzy. Wynik bitwy pod Mieczownicą był łatwy do przewidzenia, chłopcy zostali rozsiekani. Karą za udział w powstaniu było zarządzenie władz pruskich o natychmiastowym zamknięciu Gimnazjum Trzemeszeńskiego, o prawie stuletniej tradycji.

Wychowywany w patriotycznej tradycji, po ukończeniu progimnazjum w Trzemesznie, Michał wyjechał do Culm, aby tam kształcić się dalej. Dość długo szukał swojej drogi życiowej bo dopiero w roku 1891, po ukończeniu seminarium duchownego odprawił swoją mszę prymicyjną.

Na wybór kapłaństwa niewątpliwy wpływ miał jego wuj, Stanisław Świtalski - dominikanin.

Pierwszą parafią księdza wikariusza Michała był Kościelec, następnie został proboszczem w Szczepanowie. Od początku swej pracy duszpasterskiej był zaangażowany w pracy organicznej i działalności patriotycznej. Wzorem dla niego pozostawał ksiądz Piotr Wawrzyniak z pobliskiego Mogilna. Był to też czas, gdy gościem na plebani bywał Jan Kasprowicz.

Powstanie Wielkopolskie i pierwsze lata niepodległej Polski to okres wytężonej pracy duszpasterskiej i społecznej. W uznaniu zasług i osiągnięć został mianowany dziekanem dekanatu żnińskiego.

W tym czasie nawiązał ksiądz Michał bliższe kontakty ze swymi, o kilkanaście lat młodszymi stryjecznymi braćmi, Janem, Zygmuntem i Wojciechem. Ich dzieci były częstymi gośćmi u "stryja Michała" w czasie wakacji szkolnych (czterech z nich było uczniami gimnazjum w Trzemesznie).

Wybuch wojny w 1939 r. choć przewidywanej, był dla księdza Michała wstrząsem. Niepodległość ukochanej Polski znów była zagrożona.

Został aresztowany w trzecim dniu po wejściu Niemców. Z wieloma innymi wybitnymi Polakami, jest wpisany na listę proskrypcyjną jako wielki patriota, ksiądz i działacz społeczny.

W dniu 21 września wraz z innymi został rozstrzelany w Świerkówcu pod Mogilnem. Opis jego męczeńskiej śmierci znajduje się w dokumentach archiwum diecezji gnieźnieńskiej. Oświadczenie naocznego świadka brzmi: "Rozstrzeliwanych przez trzy dni doprowadzano grupami po 22-24 ludzi, dróżką z Mogilna, wszyscy mieli ręce związane do tyłu. W pierwszej grupie, dnia 21 września 1939 r. był ks. Michał Rólski. W drodze ks. dziekan pokrzepiał na duchu współwięźniów, zachęcając by życie swoje ofiarowali Bogu za Ojczyznę, bo widocznie Bóg żąda od nich takiej ofiary. Choć ich już nie będzie, to jednak Polska była i Polska będzie. Ostatnie słowa; Polska była i Polska będzie, współtowarzysze niedoli, wszyscy głośno, wielokrotnie powtarzali. Te okrzyki wywołały wściekłość u siepaczy i szczególniejsze szykany wobec ks. Rólskiego. Mężny kapłan - starzec pobudzał wszystkich do wzbudzenia żalu za grzechy, a on udzieli skruszonym rozgrzeszenia z grzechów. Wszystkich, czwórkami podprowadzano pod wykopaną mogiłę i serią z karabinu maszynowego zabijano. Żyjących jeszcze, dobijano strzałami i masakrowano szpadlami. Po egzekucji masową mogiłę zasypano".

W chwili śmierci ksiądz Michał liczył 77 lat. Nie dowiedział się nigdy, że mniej więcej w tym samym czasie w Sępólnie Krajeńskim został rozstrzelany jego stryjeczny brat Wojciech - aptekarz. W pobliskim Chabsku, nad brzegiem jeziora Niemcy rozstrzelali Alfonsa, członka straży obywatelskiej, która stawiła zbrojny opór wrogowi, syna Zygmunta. Synowie Jana także oddali swoje młode życie za Ojczyznę; Hieronim w obozie koncentracyjnym w Mautthausen - Gusen w r. 1941 - miał 33 lata, i Zdzisław w więzieniu w Rawiczu w r. 1943 - miał 20 lat.

W 1945 roku odbyła się ekshumacja i uroczysty pogrzeb pomordowanych w Świerkówcu.

Ksiądz dziekan Michał Rólski wrócił do swoich parafian, którym służył całe życie.

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    2 głosy