Jasik Józef - ksiądz (1886-1942)
26.02.2010
, aktualizacja: 26.02.2010 10:48
Kapłan oddany Bogu i ludziom, przyjaciel Feliksa Nowowiejskiego, proboszcz parafii Olszowa koło Kępna, następnie parafii św. Katarzyny we Wronkach (i kapelan tamtejszego więzienia), ofiara zakładu eutanazji w Hartheim.
Urodził się 26 lutego 1886 r. w Sulisławiu koło Ostrowa Wielkopolskiego, jako syn Franciszka i Jadwigi Jasików. Edukacje rozpoczął w Sulisławiu, gdzie uczęszczał do Szkoły Publicznej. Następnie był absolwentem gimnazjum w Krotoszynie i Ostrowie. W latach 1904-1906 otrzymywał stypendium z Towarzystwa Pomocy Naukowej dla Młodzieży Męskiej Wielkopolski im. Karola Marcinkowskiego. W 1911 r. wstąpił do Seminarium Duchownego w Poznaniu, święcenia kapłańskie otrzymał 13 lutego 1916 r. Pierwszą jego placówką była parafia w Zbąszyniu, jednakże już po roku został przeniesiony na parafię w Obornikach. Tutaj patronował Towarzystwu Młodzieży oraz założył Koło Śpiewackie św. Cecylii, którego członkiem honorowym został dziesięć lat później. W 1920 r. został przeniesiony na wikariat do Szamotuł. W tym czasie wybrany został prezesem Koła Śpiewackiego Lutnia. Członkiem tegoż koła był Feliks Nowowiejski, kompozytor i dyrygent, pod którego batutą chór śpiewał niejednokrotnie. Z korespondencji wiemy, że był on wielkim i zaufanym przyjacielem Nowowiejskiego. Należy wspomnieć, że równie zasłużonym prezesem tego koła był błogosławiony ks. Narcyz Putz, administrator parafii wronieckiej w latach 1913-1914. W 1925 r. został proboszczem parafii Olszowa koło Kępna. Po siedmiu latach administrowania tą placówką 15 stycznia 1932 r. powołano go na proboszcza parafii św. Katarzyny we Wronkach (wówczas liczba parafian wahała się od 8236 [w 1932 r.] do 6800 [w 1939 r.]. W pracy duszpasterskiej wspierany był przez wikariuszy: ks. Mariana Finke (1931-1932), ks. Feliksa Szleszkowskiego (1932-1934), ks. Józefa Soparta (1934-1937) i ks. Aleksandra Rozmiarka (1937-1939). Do wybuchu II wojny światowej na terenie parafii działało jedenaście bractw i stowarzyszeń. Oprócz urzędu proboszcza ks. Jasik przez krótki czas pełnił również funkcję kapelana więzienia we Wronkach.
Oprócz działań podejmowanych na płaszczyźnie duszpasterskiej realizował również daleko idące prace remontowe w kościele parafialnym. W pierwszej kolejności rozebrano masywny, klasycystyczny ołtarz główny, z którego zdjęto obraz św. Katarzyny, cztery rzeźby oraz dwie marmurowe tablice upamiętniające złoty jubileusz zasłużonych proboszczów - ks. Grzywińskiego i ks. Szramkowskiego (obecnie znajdują się one pod chórem). W dalszej kolejności rozbiórce uległy dwa podominikańskie ołtarze wsparte na bocznych filarach - M. B. Różańcowej (z cudownym obrazem) i św. Józefa. Kolejnym etapem prac remontowych było wzniesienie nowego ołtarza głównego. W myśl planu ks. Jasika został skonstruowany z trzech rozebranych ołtarzy (zasadniczymi elementami ołtarza były obrazy M.B. Śnieżnej i św. Katarzyny). Ponadto przebudował cztery filary, znacznie zmniejszając ich obwód, a wnętrze świątyni zostało wymalowane (prace te trwały przez 2 lata, do 1936 r.).
Po wybuchu wojny parafię opuścił ks. wikariusz Rozmiarek. Z pomocą przyszedł jednak dotychczasowy kapelan wronieckiego więzienia, ks. Piotr Stróżyński. Na początku władze okupacyjne pozwoliły na odprawianie Mszy św., tylko w niedzielę, oddzielnie dla katolików niemieckich, którym został przydzielony kościół klasztorny i polskich (uczęszczali do kościoła farnego). W trudnych warunkach okupacji proboszcz dokładał wszelkich starań, by zapewnić parafianom należytą opiekę duszpasterską. Ostatecznie, jak wielu innych kapłanów, 6 października 1941 r. został aresztowany, a kościół parafialny zamieniono na magazyn dla jednostek łącznościowych Wehrmachtu.
Ks. Józef Jasik zginął śmiercią męczeńską w dniu 19 października 1942 r. w zakładzie eutanazji w Hartheim. W świadomości parafian zapisał się, jako wielki kapłan oddany Bogu i ludziom.
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
1 głos
Najczęściej czytane24 htydzień

