Adamczak Zygmunt (1915-2006)
10.08.2009
, aktualizacja: 10.08.2009 13:15
W pierwszych dniach stycznia minął rok od dnia, w którym pożegnaliśmy naszego kolegę Zygmunta Adamczaka. Nie ma już wśród nas zawsze pogodnego życzliwego ludziom i światu człowieka. Jest tylko pamięć o Nim.
Urodził się w Westfalii, gdzie Jego ojciec był górnikiem. Po odzyskaniu niepodległości rodzina wróciła do Polski. Ojciec wstąpił do wojska. Po wojnie został w wojsku jako podoficer zawodowy. Mieszkali w Lesznie. Po ukończeniu szkoły powszechnej Zygmunt wstąpił do Korpusu Kadetów w Rawiczu. Nauka trwała 5 lat i zakończyła się maturą. Po ukończeniu Szkoły Podchorążych otrzymał stopień podporucznika piechoty i został skierowany do jednostki stacjonującej w Tarnopolu. Tam zastał Go wybuch drugiej wojny światowej.19 września 1939 r. został internowany przez Sowietów. Udało Mu się uciec z obozu i wraz z żołnierzami z rozbitej armii przedostać się do Rumunii i dalej do Francji. W 1940 r. W Syrii powstaje Brygada Karpacka i w niej służy jako oficer sztabowy. Polacy walczą w Egipcie z Włochami. Po upadku Francji Brygada przechodzi pod dowództwo brytyjskie i stacjonuje w Palestynie. W drugiej połowie 1941 r. bierze udział w walkach z Niemcami i Włochami w obronie Tobruku. W 1942 r. 3 Dywizja Strzelców Karpackich w Iranie wchodzi w skład II Korpusu Polskiego, którym dowodzi gen. Wł. Anders.
W grudniu 1943 r. 3 Dywizja Strzelców Karpackich, a w niej Zygmunt, ląduje w południowych Włoszech. W maju 1944 r. W walkach pod Monte Cassino zostaje kolejny raz ranny. Po zaleczeniu rany wraca do Dywizji. W czasie wojny awansował kolejno do stopnia majora W P. Po jej zakończeniu w szeregach II Korpusu przebywał w Anglii, później we Francji.
Do kraju wrócił w 1950 r. gdzie spotkały Go takie same kłopoty, jak większości wracających z Zachodu. Pozbawiono Go stopnia oficerskiego. Zamieszkał w Poznaniu i zaczął pracować w szkolnictwie. Jednocześnie zaocznie studiował historię w Studium Nauczycielskim a później pedagogikę na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Założył rodzinę. Wychował syna. Do roku 1975 pracował w kuratorium Oświaty i Wychowania w Poznaniu jako starszy inspektor. Z racji stanowiska, a przede wszystkim z zamiłowania, interesował się sportem. Jako działacz Szkolnego Związku Sportowego był członkiem władz wojewódzkich a także Zarządu Głównego. Będąc na emeryturze działał aktywnie w Związku Nauczycielstwa Polskiego pełniąc różne funkcje w Zarządzie Ogniska, Okręgu i także w Sekcji Emerytów.
Jego działalność zawodowa, wojenna i społeczna uhonorowana została wieloma odznaczeniami, z których najważniejsze to: Krzyż Walecznych, Krzyż Kawalerski Odrodzenia Polski, Srebrny Krzyż Zasługi, Medal Komisji Edukacji Narodowej, Złota Odznaka Związku Nauczycielstwa Polskiego, Złota Odznaka "Zasłużony Działacz Kultury Fizycznej", Brązowy Medal za Zasługi dla Obronności Kraju, Medal Zwycięstwa i Wolności, Medal 1939- 1945 Polskie Siły Zbrojne Na Zachodzie. W Jego pogrzebie na Miłostowie, oprócz rodziny, uczestniczyli przyjaciele, przedstawiciele wszystkich organizacji, w których pozostawił ślad Swej działalności. Został pochowany obok kilkanaście lat wcześniej zmarłej żony.
Jego miejsce przy stole pod oknem w Domu Nauczyciela przy ul. Słowackiego zajął ktoś inny, bo życie toczy się dalej, ale na zebraniach Ogniska ZNP jest często wspominany - można powiedzieć - jest wśród nas - bo przecież człowiek żyje, dopóki pamięć o nim żyje.
Urodził się w Westfalii, gdzie Jego ojciec był górnikiem. Po odzyskaniu niepodległości rodzina wróciła do Polski. Ojciec wstąpił do wojska. Po wojnie został w wojsku jako podoficer zawodowy. Mieszkali w Lesznie. Po ukończeniu szkoły powszechnej Zygmunt wstąpił do Korpusu Kadetów w Rawiczu. Nauka trwała 5 lat i zakończyła się maturą. Po ukończeniu Szkoły Podchorążych otrzymał stopień podporucznika piechoty i został skierowany do jednostki stacjonującej w Tarnopolu. Tam zastał Go wybuch drugiej wojny światowej.19 września 1939 r. został internowany przez Sowietów. Udało Mu się uciec z obozu i wraz z żołnierzami z rozbitej armii przedostać się do Rumunii i dalej do Francji. W 1940 r. W Syrii powstaje Brygada Karpacka i w niej służy jako oficer sztabowy. Polacy walczą w Egipcie z Włochami. Po upadku Francji Brygada przechodzi pod dowództwo brytyjskie i stacjonuje w Palestynie. W drugiej połowie 1941 r. bierze udział w walkach z Niemcami i Włochami w obronie Tobruku. W 1942 r. 3 Dywizja Strzelców Karpackich w Iranie wchodzi w skład II Korpusu Polskiego, którym dowodzi gen. Wł. Anders.
W grudniu 1943 r. 3 Dywizja Strzelców Karpackich, a w niej Zygmunt, ląduje w południowych Włoszech. W maju 1944 r. W walkach pod Monte Cassino zostaje kolejny raz ranny. Po zaleczeniu rany wraca do Dywizji. W czasie wojny awansował kolejno do stopnia majora W P. Po jej zakończeniu w szeregach II Korpusu przebywał w Anglii, później we Francji.
Do kraju wrócił w 1950 r. gdzie spotkały Go takie same kłopoty, jak większości wracających z Zachodu. Pozbawiono Go stopnia oficerskiego. Zamieszkał w Poznaniu i zaczął pracować w szkolnictwie. Jednocześnie zaocznie studiował historię w Studium Nauczycielskim a później pedagogikę na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Założył rodzinę. Wychował syna. Do roku 1975 pracował w kuratorium Oświaty i Wychowania w Poznaniu jako starszy inspektor. Z racji stanowiska, a przede wszystkim z zamiłowania, interesował się sportem. Jako działacz Szkolnego Związku Sportowego był członkiem władz wojewódzkich a także Zarządu Głównego. Będąc na emeryturze działał aktywnie w Związku Nauczycielstwa Polskiego pełniąc różne funkcje w Zarządzie Ogniska, Okręgu i także w Sekcji Emerytów.
Jego działalność zawodowa, wojenna i społeczna uhonorowana została wieloma odznaczeniami, z których najważniejsze to: Krzyż Walecznych, Krzyż Kawalerski Odrodzenia Polski, Srebrny Krzyż Zasługi, Medal Komisji Edukacji Narodowej, Złota Odznaka Związku Nauczycielstwa Polskiego, Złota Odznaka "Zasłużony Działacz Kultury Fizycznej", Brązowy Medal za Zasługi dla Obronności Kraju, Medal Zwycięstwa i Wolności, Medal 1939- 1945 Polskie Siły Zbrojne Na Zachodzie. W Jego pogrzebie na Miłostowie, oprócz rodziny, uczestniczyli przyjaciele, przedstawiciele wszystkich organizacji, w których pozostawił ślad Swej działalności. Został pochowany obok kilkanaście lat wcześniej zmarłej żony.
Jego miejsce przy stole pod oknem w Domu Nauczyciela przy ul. Słowackiego zajął ktoś inny, bo życie toczy się dalej, ale na zebraniach Ogniska ZNP jest często wspominany - można powiedzieć - jest wśród nas - bo przecież człowiek żyje, dopóki pamięć o nim żyje.
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów
Najczęściej czytane24 htydzień


