Jak rowerzyści wspomagają drogowców

rozmawiał Jakub Łukaszewski
02.06.2011 , aktualizacja: 01.06.2011 19:09
A A A Drukuj
- W ciągu tygodnia potrafimy wysłać do ZDM kilka pism. To praca cicha i ciężka - mówi Cezary Brudka*, nowy prezes Sekcji Rowerzystów Miejskich.
Osiemnastoletni kandydaci na miejskich radnych: Cezary Brudka (z lewej) i Bodgan Dzudzewicz
Fot. Lukasz Cynalewski / Agencja Gazeta
Osiemnastoletni kandydaci na miejskich radnych: Cezary Brudka (z lewej) i Bodgan Dzudzewicz
Jakub Łukaszewski: Zostałeś prezesem Sekcji Rowerzystów Miejskich akurat gdy weszła w życie nowelizacja prawa o ruchu drogowym.

Cezary Brudka: Dotychczas polskie prawo sprzyjało kierowcom. Dzięki zmianom np. w sytuacji, gdy na skrzyżowaniu rowerzysta jedzie prosto, a samochód skręca w prawo, przecinając ścieżkę rowerową, pierwszy przejedzie rowerzysta. Dotychczas było odwrotnie. Ważną zmianą jest też dopuszczenie jazdy obok siebie. Nie dalej jak wczoraj jechaliśmy obok siebie z kolegą i nikomu nie przeszkadzając rozmawialiśmy.

Podoba mi się zapis, że cykliści wreszcie legalnie będą mogli wyprzedzać wolno jadące samochody z prawej strony.

- I na czerwonym świetle zatrzymać się na śluzie, czyli linii wysuniętej w kierunku skrzyżowania. Zmieści się przy niej kilkunastu rowerzystów. Dzięki temu, że śluza znajduje się przed linią zatrzymania dla kierowców, rowerzyści będą mogli wygodnie i bezpiecznie skręcić w prawo lub w lewo, bez przeciskania się między autami.

Zarząd Dróg Miejskich pewnie już kupuje farby, by takie linie malować.

- Nic z tego. Póki co ZDM twierdzi, że na taki eksperyment nie może sobie pozwolić. Tłumaczy, że to niebezpieczne. Tyle że w Gdańsku i we Wrocławiu śluzy malowano, jeszcze zanim w życie weszła nowa ustawa. Mam nadzieję, że uda nam się przekonać ZDM, że śluzy są dla rowerzystów rozwiązaniem korzystnym.

SRM od lat doradza drogowcom. Czy jako nowy prezes zamierzasz kontynuować tę współpracę?

- Oczywiście. Choć to praca, której nie widać. W ciągu tygodnia potrafimy wysłać do ZDM kilka pism. To praca cicha i ciężka. Zajmuje się nią głównie były prezes Ryszard Rakower. Dzięki naszym uwagom udało się np. zalegalizować ruch pod prąd na wielu jednokierunkowych ulicach na przedmieściach. Ale działamy też w śródmieściu. W tej chwili wysyłamy wnioski ws. strefy tempo 30. Między ulicami Św. Marcin, al. Niepodległości, Solną i al. Marcinkowskiego ZDM wprowadzi strefę wolnego ruchu. Ale projekt ogranicza się tylko do postawienia znaków ograniczających prędkość do 30 km na godz. i wymalowaniu kontrapasów. My proponujemy, by kierowców do zwolnienia zmuszały inne rozwiązania, np. podwyższone przejścia dla pieszych, postawienie ławek, donic, kwietników - można z nich utworzyć tzw. szykany. Rada Osiedla Stare Miasto już przegłosowała wniosek, który pokrywa się z naszymi propozycjami. Jeśli nasze opinie zostaną wzięte pod uwagę, będzie to nasz największy sukces od wielu lat. Szanse są, bo z budżetu osiedla udało się wygospodarować na ten cel 58 tys. zł.

Czym jeszcze - poza pisaniem wniosków do ZDM - zamierza zajmować się SRM?

- Edukacją. W tej chwili egzamin na kartę rowerową dzieci zdają na szkolnym boisku, a potem boją się ruchu ulicznego i jeżdżą chodnikiem, sprawiając zagrożenie pieszym i sobie. Razem ze stowarzyszeniem "Miasto dla rowerów" postaramy się zmienić program wychowania komunikacyjnego. Żeby młodzież uczono, jak jeździć po mieście, a nie jak obsługiwać rower.

*Cezary Brudka - tegoroczny maturzysta; w ubiegłym roku był najmłodszym kandydatem do rady miasta (startował z ramienia My-Poznaniacy); działa na rzecz wolnego, tworzonego poza korporacjami oprogramowania, miłośnik miejskich rowerów (starym "holendrem" przyjechał nawet na maturę).

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 32 komentarze
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    9 głosów

  • Jak rowerzyści wspomagają drogowców tsuranni 02.06.11, 12:14

    terror kilkunastu oszołomów»

  • Brawo My-P. Brawo Włodek Nowak. Co za dno! kanalizatorio 02.06.11, 15:20

    My-Przemądrzali to zbiorowisko łasych na stołki lansujących się gawędziarzy.Włodek to ich legenda. Trzeba mieć już prawdziwy deficyt godności by wypychać takiego dzieciaka do Rady Miasta. No»

  • Rowerzyści w Poznaniu laura8 02.06.11, 18:21

    Dziś właśnie jechałam ulicą. Wjechała mi rowerzystka w kasku z podporządkowanej. Nawet nie spojrzała czy coś jedzie. Gdy trąbnęłam na nią, to mi pokazała gest Kozakiewicza. Rowerzyści przede»