Rower miejski na prima aprilis. To nie żart
08.11.2011
, aktualizacja: 08.11.2011 17:48
Dwie firmy powalczą o organizację poznańskiego roweru miejskiego. ZTM chce, aby pierwsze siedem bezobsługowych stacji uruchomiono najpóźniej 1 kwietnia 2012. System będzie można rozbudować
ZOBACZ TAKŻE
- Imieniny ożywią Święty Marcin? (09-11-11, 10:00)
- Płatne parkowanie w strefie także w soboty?! (07-11-11, 19:09)
- Nowy dworzec w technologii tilt shift (07-11-11, 16:21)
- Taka ładna karta, szkoda tylko, że do niczego (07-11-11, 10:00)
Wczoraj otwarto oferty firm zainteresowanych stworzeniem sieci rowerów miejskich w Poznaniu. Na początek ma to być siedem stacji i 80 rowerów.
W przetargu wystartowały trzy firmy. Jedną ofertę odrzucono ze względu na spóźnienie. Kto więc będzie budował rower miejski w Poznaniu? Na pewno to będzie firma z doświadczeniem w organizacji systemu rowerów miejskich w Polsce. Ofertę złożył zarówno Nextbike Polska, czyli operator wrocławskiego systemu, jak i firma BikeOne z Krakowa.
System funkcjonujący w stolicy Dolnego Śląska jest największy w Polsce (23 stacje i 140 rowerów), ale ten krakowski był pierwszym w kraju. Nextbike obiecuje zbudować PSRP za około 630 tys. zł, oferta z Krakowa opiewa na dużo wyższą cenę - około 1,8 mln zł.
Kiedy możemy spodziewać się rozstrzygnięcia konkursu? - Komisja przetargowa potrzebuje teraz dzień lub dwa na sprawdzenie formalnej poprawności wniosków. W czwartek lub piątek wybierzemy zwycięzcę. Potem jeszcze pozostaje 7 dni na ewentualne odwołania - wyjaśnia Rafał Kupś, dyrektor ZTM.
Jeśli nie będzie żadnych protestów, ZTM może podpisać umowę do końca listopada. To oznacza, że rowerem pojedziemy na wiosnę przyszłego roku. - Od momentu podpisania umowy, firma będzie miała trzy miesiące na jej realizację, ale nie wcześniej niż 1 marca 2012. Biorąc pod uwagę pewien zapas czasu, chcemy by system funkcjonował 1 kwietnia - tłumaczy dyrektor ZTM.
Zarząd ustosunkował się też do głosów krytycznych wobec projektu PSRP - "Gazeta" pisała m.in., że tak mały system nie sprawdzi się, a stowarzyszenie Inwestycje Dla Poznania apelowało, aby wyznaczyć cenę za dodatkowe stacje i umożliwić w ten sposób rozwój systemu. - System jest otwarty. Już w tej chwili dostaję sygnały od rady osiedla, która jest zainteresowana postawieniem stacji. Przewidujemy cenę 20-30 tys. zł za jedno dodatkowe gniazdo rowerowe - zapewnia Kupś. - Jesteśmy otwarci na publiczną dyskusję o rowerze miejskim. Generalnie, pierwsze stacje powinny znajdować się w wyznaczonych lokalizacjach, ale nie będziemy się ich kurczowo trzymać. Może się okazać, że inne miejsca będą lepsze. Chcemy słuchać przyszłych użytkowników - deklaruje.
Ile kosztuje rower miejski? ZTM chce wydać na organizację systemu nieco ponad 600 tys. zł, czyli zyski miasta z organizacji zeszłorocznego koncertu Stinga na stadionie przy ul. Bułgarskiej. Dla użytkowników system ma być tani - pierwsze 20 minut jazdy będzie bezpłatne, za kolejne 40 min zapłacimy 2 zł, a za kolejną godzinę - 4 zł.
W przetargu wystartowały trzy firmy. Jedną ofertę odrzucono ze względu na spóźnienie. Kto więc będzie budował rower miejski w Poznaniu? Na pewno to będzie firma z doświadczeniem w organizacji systemu rowerów miejskich w Polsce. Ofertę złożył zarówno Nextbike Polska, czyli operator wrocławskiego systemu, jak i firma BikeOne z Krakowa.
System funkcjonujący w stolicy Dolnego Śląska jest największy w Polsce (23 stacje i 140 rowerów), ale ten krakowski był pierwszym w kraju. Nextbike obiecuje zbudować PSRP za około 630 tys. zł, oferta z Krakowa opiewa na dużo wyższą cenę - około 1,8 mln zł.
Kiedy możemy spodziewać się rozstrzygnięcia konkursu? - Komisja przetargowa potrzebuje teraz dzień lub dwa na sprawdzenie formalnej poprawności wniosków. W czwartek lub piątek wybierzemy zwycięzcę. Potem jeszcze pozostaje 7 dni na ewentualne odwołania - wyjaśnia Rafał Kupś, dyrektor ZTM.
Jeśli nie będzie żadnych protestów, ZTM może podpisać umowę do końca listopada. To oznacza, że rowerem pojedziemy na wiosnę przyszłego roku. - Od momentu podpisania umowy, firma będzie miała trzy miesiące na jej realizację, ale nie wcześniej niż 1 marca 2012. Biorąc pod uwagę pewien zapas czasu, chcemy by system funkcjonował 1 kwietnia - tłumaczy dyrektor ZTM.
Zarząd ustosunkował się też do głosów krytycznych wobec projektu PSRP - "Gazeta" pisała m.in., że tak mały system nie sprawdzi się, a stowarzyszenie Inwestycje Dla Poznania apelowało, aby wyznaczyć cenę za dodatkowe stacje i umożliwić w ten sposób rozwój systemu. - System jest otwarty. Już w tej chwili dostaję sygnały od rady osiedla, która jest zainteresowana postawieniem stacji. Przewidujemy cenę 20-30 tys. zł za jedno dodatkowe gniazdo rowerowe - zapewnia Kupś. - Jesteśmy otwarci na publiczną dyskusję o rowerze miejskim. Generalnie, pierwsze stacje powinny znajdować się w wyznaczonych lokalizacjach, ale nie będziemy się ich kurczowo trzymać. Może się okazać, że inne miejsca będą lepsze. Chcemy słuchać przyszłych użytkowników - deklaruje.
Ile kosztuje rower miejski? ZTM chce wydać na organizację systemu nieco ponad 600 tys. zł, czyli zyski miasta z organizacji zeszłorocznego koncertu Stinga na stadionie przy ul. Bułgarskiej. Dla użytkowników system ma być tani - pierwsze 20 minut jazdy będzie bezpłatne, za kolejne 40 min zapłacimy 2 zł, a za kolejną godzinę - 4 zł.
- 7 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
2 głosy
-
Rower miejski na prima aprilis. To nie żart
leszekes
08.11.11, 18:12
To będzie piękna katastrofa (z Greka Zorby)»
-
Rower miejski na prima aprilis. To nie żart
bimota
08.11.11, 20:01
Jak oferta moze byc spozniona skoro przed chwila zmieniono warunki zamowienia ? I jak nie moze byc spozniona, skoro na opracowanie tak nietypowego systemu dano tylko miesiac czasu. Nic »
-
a we Wrocławiu....
jagakomo
09.11.11, 17:15
właśnie wróciłam z weekendu we Wrocławiu. System, mimo pewnych braków (niedziałający automat na Świdnickiej, nie dało się jedynego roweru wypiąć przy hotelu Monopol, generalnie stacje często»
Najczęściej czytane24 htydzień




