Rower miejski na prima aprilis. To nie żart

Dariusz Kędzierski
08.11.2011 , aktualizacja: 08.11.2011 17:48
A A A Drukuj
Dwie firmy powalczą o organizację poznańskiego roweru miejskiego. ZTM chce, aby pierwsze siedem bezobsługowych stacji uruchomiono najpóźniej 1 kwietnia 2012. System będzie można rozbudować
Mapa sieci roweru miejskiego w Poznaniu
ZTM Poznań
Mapa sieci roweru miejskiego w Poznaniu
Wczoraj otwarto oferty firm zainteresowanych stworzeniem sieci rowerów miejskich w Poznaniu. Na początek ma to być siedem stacji i 80 rowerów.

W przetargu wystartowały trzy firmy. Jedną ofertę odrzucono ze względu na spóźnienie. Kto więc będzie budował rower miejski w Poznaniu? Na pewno to będzie firma z doświadczeniem w organizacji systemu rowerów miejskich w Polsce. Ofertę złożył zarówno Nextbike Polska, czyli operator wrocławskiego systemu, jak i firma BikeOne z Krakowa.

System funkcjonujący w stolicy Dolnego Śląska jest największy w Polsce (23 stacje i 140 rowerów), ale ten krakowski był pierwszym w kraju. Nextbike obiecuje zbudować PSRP za około 630 tys. zł, oferta z Krakowa opiewa na dużo wyższą cenę - około 1,8 mln zł.

Kiedy możemy spodziewać się rozstrzygnięcia konkursu? - Komisja przetargowa potrzebuje teraz dzień lub dwa na sprawdzenie formalnej poprawności wniosków. W czwartek lub piątek wybierzemy zwycięzcę. Potem jeszcze pozostaje 7 dni na ewentualne odwołania - wyjaśnia Rafał Kupś, dyrektor ZTM.

Jeśli nie będzie żadnych protestów, ZTM może podpisać umowę do końca listopada. To oznacza, że rowerem pojedziemy na wiosnę przyszłego roku. - Od momentu podpisania umowy, firma będzie miała trzy miesiące na jej realizację, ale nie wcześniej niż 1 marca 2012. Biorąc pod uwagę pewien zapas czasu, chcemy by system funkcjonował 1 kwietnia - tłumaczy dyrektor ZTM.

Zarząd ustosunkował się też do głosów krytycznych wobec projektu PSRP - "Gazeta" pisała m.in., że tak mały system nie sprawdzi się, a stowarzyszenie Inwestycje Dla Poznania apelowało, aby wyznaczyć cenę za dodatkowe stacje i umożliwić w ten sposób rozwój systemu. - System jest otwarty. Już w tej chwili dostaję sygnały od rady osiedla, która jest zainteresowana postawieniem stacji. Przewidujemy cenę 20-30 tys. zł za jedno dodatkowe gniazdo rowerowe - zapewnia Kupś. - Jesteśmy otwarci na publiczną dyskusję o rowerze miejskim. Generalnie, pierwsze stacje powinny znajdować się w wyznaczonych lokalizacjach, ale nie będziemy się ich kurczowo trzymać. Może się okazać, że inne miejsca będą lepsze. Chcemy słuchać przyszłych użytkowników - deklaruje.

Ile kosztuje rower miejski? ZTM chce wydać na organizację systemu nieco ponad 600 tys. zł, czyli zyski miasta z organizacji zeszłorocznego koncertu Stinga na stadionie przy ul. Bułgarskiej. Dla użytkowników system ma być tani - pierwsze 20 minut jazdy będzie bezpłatne, za kolejne 40 min zapłacimy 2 zł, a za kolejną godzinę - 4 zł.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 7 komentarzy
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    2 głosy

  • Rower miejski na prima aprilis. To nie żart leszekes 08.11.11, 18:12

    To będzie piękna katastrofa (z Greka Zorby)»

  • Rower miejski na prima aprilis. To nie żart bimota 08.11.11, 20:01

    Jak oferta moze byc spozniona skoro przed chwila zmieniono warunki zamowienia ? I jak nie moze byc spozniona, skoro na opracowanie tak nietypowego systemu dano tylko miesiac czasu. Nic »

  • a we Wrocławiu.... jagakomo 09.11.11, 17:15

    właśnie wróciłam z weekendu we Wrocławiu. System, mimo pewnych braków (niedziałający automat na Świdnickiej, nie dało się jedynego roweru wypiąć przy hotelu Monopol, generalnie stacje często»