Schronisko przy Berwińskiego nieczynne w lipcu
14.07.2011
, aktualizacja: 13.07.2011 21:08
Urzędnicy twierdzą, że w wakacje nie ma u nas turystów, którzy chcieliby nocować w schroniskach. Poza tym ich pracownicy muszą mieć urlopy. Dlatego w lipcu na cały miesiąc zamknięto schronisko przy ul. Berwińskiego na Łazarzu. Zaskoczeni są pracownicy tanich hosteli, którzy na brak gości nie narzekają.
ZOBACZ TAKŻE
- Zmiany na Jarocinie. Nie zagra The Subways (14-07-11, 14:07)
- Miejska galeria wyświetla reklamy na Starym Rynku! (14-07-11, 08:00)
- Nie rozumie po polsku? To jest niepełnosprawny (14-07-11, 07:00)
- Opozycjoniści z UAM według "kronikarzy" z SB (13-07-11, 21:24)
- Burmistrz Trzcianki wraca do pracy (13-07-11, 21:22)
- Uprzejmie informujemy, że od 1 do 31 lipca schronisko nasze będzie nieczynne - mówi męski głos z nagrany na sekretarce Schroniska Młodzieżowego nr 3 przy ul. Berwińskiego na Łazarzu. Żadnych dodatkowych wyjaśnień.
Schronisko przy ul. Berwińskiego to jedyne należące do miasta schronisko położone w środmieściu. Dlaczego tanią i popularną noclegownię zamknięto właśnie teraz, w samym środku wakacji? - Pracownicy muszą mieć kiedyś urlopy. Dyrekcja schroniska uznała, że najlepiej będzie, jak wszyscy będą mieli je w jednym terminie - mówi Irena Anioł z Wydziału Oświaty Urzędu Miasta, któremu podlega schronisko. - W czasie wakacji schroniska się ze sobą dogadują. Teraz dwa działają [na Strzeszynie i Głuszynie - przyp. red.], a tylko to jedno jest zamykane.
Ale czy sensowne jest zamykanie taniej noclegowni wtedy, gdy turystów w mieście jest najwięcej? - W wakacje nie ma ruchu - twierdzi Irena Anioł. - Ze schronisk korzystają głównie wycieczki szkolne. Nawet na sierpień rezerwacji jest mało. Nikt dotąd nie zgłaszał, że zamknięcie tego schroniska to jakiś problem - dodaje.
Jednak problem dostrzega Maria Łazarz, prezes Oddziału Wielkopolskiego Polskiego Towarzystwa Schronisk Młodzieżowych. Schronisko przy Berwińskiego należy do sieci PTSM. - Nie ma turystów? To chyba jakiś żart - mówi. - Mieliśmy w Poznaniu Maltę, teraz mamy kolejne imprezy. Są wakacje - to szczyt sezonu turystycznego. Schroniska w Poznaniu położone dalej od centrum przy Głuszynie i Biskupińskiej na brak turystów nie narzekają. Schronisko to placówka oświatowa całoroczna, tutaj nie ma przerw wakacyjnych, a lato nie powinno być gorsze niż inne pory roku - mówi Maria Łazarz. - Przecież z tego typu miejsc korzystają nie tylko szkolne wycieczki. W schroniskach nocują turyści zwiedzający w okresie wakacji Wielkopolskę. Do Poznania przyjeżdża mnóstwo młodych ludzi, którzy potrzebują taniego noclegu. To miasto prowadzi to schronisko i powinno mu szczególnie zależeć na tym, aby tanie noclegi na dobrym poziomie były dostępne dla "biedniejszych" turystów. Nie słyszałam o innym schronisku, które ktoś zamknąłby na czas wakacji - dodaje.
Decyzją dyrekcji schroniska zdziwieni są też pracownicy poznańskich hosteli, którzy na brak klientów latem zdecydowanie nie narzekają. - Nie wyobrażam sobie sytuacji, w której zamknę hostel latem. Gdyby doszło do sytuacji kryzysowej, np. musiałbym przeprowadzić remont, to robiłbym to po kolei, tak by hostel ciągle był otwarty - mówi Waldemar Zakrzewski z hostelu Petit na poznańskiej Wildzie.
- W lecie turystów jest więcej. Wiadomo, Poznań przyciąga różnymi festiwalami. Decyzja dyrekcji schroniska jest dziwna - komentuje Krzysztof Tajsner z Hostelu Jeżyce. O tym, że w wakacje turystów nie brakuje, może świadczyć fakt, że w mieście funkcjonują hostele sezonowe, takie jak Dizzy Daisy Hostel przy al. Niepodległości, które czynne są tylko od lipca do września. - Otwieramy się tylko w wakacje i wtedy nasz hostel na siebie zarabia - mówi Sebastian Zarzycki z Dizzy Daisy. - W Poznaniu ciągle coś się dzieje, szczególnie liczymy na gości Festiwalu Animator czy zawodów Red Bulla.
Schronisko przy ul. Berwińskiego to jedyne należące do miasta schronisko położone w środmieściu. Dlaczego tanią i popularną noclegownię zamknięto właśnie teraz, w samym środku wakacji? - Pracownicy muszą mieć kiedyś urlopy. Dyrekcja schroniska uznała, że najlepiej będzie, jak wszyscy będą mieli je w jednym terminie - mówi Irena Anioł z Wydziału Oświaty Urzędu Miasta, któremu podlega schronisko. - W czasie wakacji schroniska się ze sobą dogadują. Teraz dwa działają [na Strzeszynie i Głuszynie - przyp. red.], a tylko to jedno jest zamykane.
Ale czy sensowne jest zamykanie taniej noclegowni wtedy, gdy turystów w mieście jest najwięcej? - W wakacje nie ma ruchu - twierdzi Irena Anioł. - Ze schronisk korzystają głównie wycieczki szkolne. Nawet na sierpień rezerwacji jest mało. Nikt dotąd nie zgłaszał, że zamknięcie tego schroniska to jakiś problem - dodaje.
Jednak problem dostrzega Maria Łazarz, prezes Oddziału Wielkopolskiego Polskiego Towarzystwa Schronisk Młodzieżowych. Schronisko przy Berwińskiego należy do sieci PTSM. - Nie ma turystów? To chyba jakiś żart - mówi. - Mieliśmy w Poznaniu Maltę, teraz mamy kolejne imprezy. Są wakacje - to szczyt sezonu turystycznego. Schroniska w Poznaniu położone dalej od centrum przy Głuszynie i Biskupińskiej na brak turystów nie narzekają. Schronisko to placówka oświatowa całoroczna, tutaj nie ma przerw wakacyjnych, a lato nie powinno być gorsze niż inne pory roku - mówi Maria Łazarz. - Przecież z tego typu miejsc korzystają nie tylko szkolne wycieczki. W schroniskach nocują turyści zwiedzający w okresie wakacji Wielkopolskę. Do Poznania przyjeżdża mnóstwo młodych ludzi, którzy potrzebują taniego noclegu. To miasto prowadzi to schronisko i powinno mu szczególnie zależeć na tym, aby tanie noclegi na dobrym poziomie były dostępne dla "biedniejszych" turystów. Nie słyszałam o innym schronisku, które ktoś zamknąłby na czas wakacji - dodaje.
Decyzją dyrekcji schroniska zdziwieni są też pracownicy poznańskich hosteli, którzy na brak klientów latem zdecydowanie nie narzekają. - Nie wyobrażam sobie sytuacji, w której zamknę hostel latem. Gdyby doszło do sytuacji kryzysowej, np. musiałbym przeprowadzić remont, to robiłbym to po kolei, tak by hostel ciągle był otwarty - mówi Waldemar Zakrzewski z hostelu Petit na poznańskiej Wildzie.
- W lecie turystów jest więcej. Wiadomo, Poznań przyciąga różnymi festiwalami. Decyzja dyrekcji schroniska jest dziwna - komentuje Krzysztof Tajsner z Hostelu Jeżyce. O tym, że w wakacje turystów nie brakuje, może świadczyć fakt, że w mieście funkcjonują hostele sezonowe, takie jak Dizzy Daisy Hostel przy al. Niepodległości, które czynne są tylko od lipca do września. - Otwieramy się tylko w wakacje i wtedy nasz hostel na siebie zarabia - mówi Sebastian Zarzycki z Dizzy Daisy. - W Poznaniu ciągle coś się dzieje, szczególnie liczymy na gości Festiwalu Animator czy zawodów Red Bulla.
- 9 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
5 głosów
-
Nie jest to odosobniony przypadek
xnols
14.07.11, 11:18
W gminie Rajcza (powiat żywiecki) spotkałem zamknięty na 3 spusty ORLIK i to na całe 2 wakacyjne miesiące...Innych boisk w pobliżu brak, a młodzież wymyśla głupoty.To tak trochę na osłodę, »
-
Schronisko przy Berwińskiego nieczynne w lipcu
zezik-2
14.07.11, 21:06
Niech miasto pojdzie dalej. Niech po wakacjach zamknie szkoły, bo przecież dzieci do szkół nie chcą chodzić. Będą i oszczędności i dzieci będą zadowolone»
-
Re: Schronisko przy Berwińskiego nieczynne w lipc
jarka63
14.07.11, 21:33
Teraz przynajmniej wiadomo dlaczego Pan Prezydent twierdzi, ze Poznań nie jest miastem atrakcyjnym dla turystów - dowiedział się od pracowników schroniska, którzy w lipcu chcą mieć urlopy.»
Najczęściej czytane24 htydzień




