Kobiety radzą kobietom, jak osiągnąć sukces
11.07.2011
, aktualizacja: 10.07.2011 20:53
Same już osiągnęły sukces i zdobyły pieniądze. Teraz postanowiły pomóc tym, które sobie radzą gorzej. Stowarzyszenie Dress for Success właśnie zaczęło działać w Poznaniu. Na początek pomoże dziesięciu kobietom znaleźć pracę i odzyskać wiarę we własne siły
ZOBACZ TAKŻE
- Malta każe się zastanowić: w jakim mieście żyjemy? (11-07-11, 11:00)
- Mieszkańcy nie chcą sąsiedztwa bloków komunalnych (10-07-11, 20:45)
Aneta ma 49 lat, męża i dwoje dorosłych dzieci. Kiedyś pracowała w Cegielskim, potem razem z mężem prowadziła własną działalność - stragany na Rynku Łazarskim. Wszystko się zmieniło, kiedy urodziła syna. - Miał problem z nerkami, więc przestałam pracować i poświęciłam się dziecku - opowiada. Potem była druga ciąża, macierzyński - i przerwa w pracy przeciągnęła się o wiele lat. - Syn zdał maturę, córka jest w liceum. Chcę wrócić do pracy - mówi.
Jest jedną z dziesięciu kobiet, które wzięły udział w szkoleniach zorganizowanych przez stowarzyszenie Dress for Success - największą na świecie organizację non-profit, która wspiera kobiety niepotrafiące odnaleźć się na rynku pracy.
Dress for Success ma 113 filii na całym świecie. Działa m.in. w Australii, Kanadzie, Meksyku, Nowej Zelandii, na Jamajce. 75 proc. podopiecznych stowarzyszenia znalazło pracę i utrzymało ją co najmniej przez rok. W Polsce, oprócz Poznania, organizacja działa w Katowicach.
W powrocie na rynek pracy bezrobotnym kobietom pomagają inne kobiety - trenerki, które osiągnęły sukces, mają własne firmy, ukończone studia i specjalistyczne kursy z różnych dziedzin. - Ale to tylko tak się wydaje, że jesteśmy po dwóch różnych stronach barykady. Tutaj każda z nas czegoś się uczy. Nieważne, czy już osiągnęła sukces, czy jeszcze nie - mówi trenerka Katarzyna Stróżyńska. Przez weekend prowadziła dla bezrobotnych kobiet trening rozwoju osobistego. Uczyła je, jak wyznaczać sobie cele i je realizować, jak uwierzyć w siebie i własne siły. Za swoją pracę nie wzięła pieniędzy.
Warsztaty trwały przez trzy dni od rana do późnych godzin nocnych. To pierwsze takie duże szkolenie w naszym mieście, zorganizowane przez stowarzyszenie Dress for Success. Wszystkie kobiety, które wzięły w nim udział, są zarejestrowane w poznańskim Urzędzie Pracy. Każda ma średnie wykształcenie. - Wybrałyśmy te, którym rzeczywiście bardzo zależy na znalezieniu zatrudnienia. Trenerki z nimi rozmawiały, sprawdzały, czy faktycznie są zaangażowane w szukanie pracy i czy nie chodzi im wyłącznie o korzyści materialne - mówi Małgorzata Sikorska, wolontariuszka DFS. Sama pracuje jako asystentka zarządu w Starym Browarze.
A korzyści z udziału w programie jest wiele. Bo Dress for Success nie tylko uczy teorii, ale również angażuje się w zmianę wizerunku swoich podopiecznych. - Ubieramy je, czeszemy, organizujemy spotkania z najlepszymi wizażystami i stylistami - opowiada Sikorska. - Dzwonimy po różnych firmach, pytamy, czy nie chciałyby nam pomóc - dodaje inna trenerka, Danuta Brzezińska. - Ubrania dostajemy od naszych zamożniejszych znajomych. Są to rzeczy najlepszych firm w bardzo dobrym stanie.
Seria szkoleń i warsztatów to nie wszystko. Przez rok każda kobieta pozostanie pod opieką trenerki - mentorki, która będzie wspierała podopieczną w poszukiwaniu pracy i pomoże jej w chwilach zwątpienia. Kobiety mają spotykać się co dwa tygodnie.
Alina Sztuba, wolontariuszka DFS: - Czuję się spełniona. Teraz chcę podzielić się wszystkim, co wiem i umiem z naszymi podopiecznymi. Chcę wesprzeć je na nowej drodze życia i pomóc im odzyskać wiarę w siebie.
Jest jedną z dziesięciu kobiet, które wzięły udział w szkoleniach zorganizowanych przez stowarzyszenie Dress for Success - największą na świecie organizację non-profit, która wspiera kobiety niepotrafiące odnaleźć się na rynku pracy.
Dress for Success ma 113 filii na całym świecie. Działa m.in. w Australii, Kanadzie, Meksyku, Nowej Zelandii, na Jamajce. 75 proc. podopiecznych stowarzyszenia znalazło pracę i utrzymało ją co najmniej przez rok. W Polsce, oprócz Poznania, organizacja działa w Katowicach.
W powrocie na rynek pracy bezrobotnym kobietom pomagają inne kobiety - trenerki, które osiągnęły sukces, mają własne firmy, ukończone studia i specjalistyczne kursy z różnych dziedzin. - Ale to tylko tak się wydaje, że jesteśmy po dwóch różnych stronach barykady. Tutaj każda z nas czegoś się uczy. Nieważne, czy już osiągnęła sukces, czy jeszcze nie - mówi trenerka Katarzyna Stróżyńska. Przez weekend prowadziła dla bezrobotnych kobiet trening rozwoju osobistego. Uczyła je, jak wyznaczać sobie cele i je realizować, jak uwierzyć w siebie i własne siły. Za swoją pracę nie wzięła pieniędzy.
Warsztaty trwały przez trzy dni od rana do późnych godzin nocnych. To pierwsze takie duże szkolenie w naszym mieście, zorganizowane przez stowarzyszenie Dress for Success. Wszystkie kobiety, które wzięły w nim udział, są zarejestrowane w poznańskim Urzędzie Pracy. Każda ma średnie wykształcenie. - Wybrałyśmy te, którym rzeczywiście bardzo zależy na znalezieniu zatrudnienia. Trenerki z nimi rozmawiały, sprawdzały, czy faktycznie są zaangażowane w szukanie pracy i czy nie chodzi im wyłącznie o korzyści materialne - mówi Małgorzata Sikorska, wolontariuszka DFS. Sama pracuje jako asystentka zarządu w Starym Browarze.
A korzyści z udziału w programie jest wiele. Bo Dress for Success nie tylko uczy teorii, ale również angażuje się w zmianę wizerunku swoich podopiecznych. - Ubieramy je, czeszemy, organizujemy spotkania z najlepszymi wizażystami i stylistami - opowiada Sikorska. - Dzwonimy po różnych firmach, pytamy, czy nie chciałyby nam pomóc - dodaje inna trenerka, Danuta Brzezińska. - Ubrania dostajemy od naszych zamożniejszych znajomych. Są to rzeczy najlepszych firm w bardzo dobrym stanie.
Seria szkoleń i warsztatów to nie wszystko. Przez rok każda kobieta pozostanie pod opieką trenerki - mentorki, która będzie wspierała podopieczną w poszukiwaniu pracy i pomoże jej w chwilach zwątpienia. Kobiety mają spotykać się co dwa tygodnie.
Alina Sztuba, wolontariuszka DFS: - Czuję się spełniona. Teraz chcę podzielić się wszystkim, co wiem i umiem z naszymi podopiecznymi. Chcę wesprzeć je na nowej drodze życia i pomóc im odzyskać wiarę w siebie.
- Dodaj komentarz
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów
Najczęściej czytane24 htydzień




więcej zdjęć