Jak poznańska policja dzieci przed Maltą chroniła
08.07.2011
, aktualizacja: 08.07.2011 21:22
Policja ukarała francuskich aktorów mandatami, bo wystąpili bez ubrań. Teraz twierdzi, że na goliznę skarżyli się oburzeni widzowie. A ile było takich zgłoszeń? Tajemnica.
Deuxieme Groupe d'Intervention z Francji jest jednym z 40 zespołów występujących na festiwalu Malta w Poznaniu. We wtorek Francuzi pokazali na Cytadeli spektakl „Tragedie! Un poeme...” o wojnie i jej ofiarach. Wystąpiło w nim kilku rozebranych do naga aktorów. Nazajutrz kolejny spektakl obserwowali już policjanci. Gdy artyści skończyli, dostali trzy stuzłotowe mandaty. Zapłacili je organizatorzy Malty.
Lech Raczak, dyrektor artystyczny festiwalu, nazwał reakcję policji idiotyczną. A prawnik, prof. Marek Bojarski, stwierdził, że trudno w ogóle uznawać spektakl teatralny za "rażące lekceważenie zasad współżycia społecznego". A to warunek, by kogoś ukarać. Policjanci przyznali, że nie pytali widzów, czy byli zgorszeni, bo to nie miało dla nich znaczenia. Sami uznali bowiem, że doszło do nieobyczajnego zachowania.
A francuskimi artystami zainteresowali się, bo po pierwszym spektaklu dostali mailem zdjęcia nagich aktorów. Od kogo? Tego rzecznik policji nie chciał zdradzić, choć rzeczniczka festiwalu wskazywała na fotoreportera dziennika "Fakt".
W piątek - po naszej publikacji - sprawie przyjrzała się komenda główna. I pojawiła się nowa wersja zdarzeń. - Po pierwszym spektaklu były zgłoszenia od ludzi oburzonych, że odbywa się to w miejscu publicznym, w obecności dzieci. Zatem oczekiwali interwencji policji - mówi rzecznik komendy głównej Mariusz Sokołowski. I krytykuje organizatorów Malty: - Jeśli taka impreza odbywa się w miejscu publicznym, to powinni się upewnić, że będą tam treści odpowiednie dla wszystkich odbiorców.
Co na to rzecznik poznańskiej policji Zbigniew Paszkiewicz, który w czwartek o telefonach od oburzonych widzów nie wspominał? - Oprócz zdjęć ze spektaklu, mieliśmy też sygnały od innych osób - mówi. Ale nie chce powiedzieć, ile wpłynęło skarg: - Dla nas nie miało to znaczenia. Zostało popełnione wykroczenie i musieliśmy zareagować.
Francuscy aktorzy reakcją policji byli rozbawieni. Mówili, że ukarani za nagość w spektaklu zostali po raz pierwszy.
Lech Raczak, dyrektor artystyczny festiwalu, nazwał reakcję policji idiotyczną. A prawnik, prof. Marek Bojarski, stwierdził, że trudno w ogóle uznawać spektakl teatralny za "rażące lekceważenie zasad współżycia społecznego". A to warunek, by kogoś ukarać. Policjanci przyznali, że nie pytali widzów, czy byli zgorszeni, bo to nie miało dla nich znaczenia. Sami uznali bowiem, że doszło do nieobyczajnego zachowania.
A francuskimi artystami zainteresowali się, bo po pierwszym spektaklu dostali mailem zdjęcia nagich aktorów. Od kogo? Tego rzecznik policji nie chciał zdradzić, choć rzeczniczka festiwalu wskazywała na fotoreportera dziennika "Fakt".
W piątek - po naszej publikacji - sprawie przyjrzała się komenda główna. I pojawiła się nowa wersja zdarzeń. - Po pierwszym spektaklu były zgłoszenia od ludzi oburzonych, że odbywa się to w miejscu publicznym, w obecności dzieci. Zatem oczekiwali interwencji policji - mówi rzecznik komendy głównej Mariusz Sokołowski. I krytykuje organizatorów Malty: - Jeśli taka impreza odbywa się w miejscu publicznym, to powinni się upewnić, że będą tam treści odpowiednie dla wszystkich odbiorców.
Co na to rzecznik poznańskiej policji Zbigniew Paszkiewicz, który w czwartek o telefonach od oburzonych widzów nie wspominał? - Oprócz zdjęć ze spektaklu, mieliśmy też sygnały od innych osób - mówi. Ale nie chce powiedzieć, ile wpłynęło skarg: - Dla nas nie miało to znaczenia. Zostało popełnione wykroczenie i musieliśmy zareagować.
Francuscy aktorzy reakcją policji byli rozbawieni. Mówili, że ukarani za nagość w spektaklu zostali po raz pierwszy.
- 14 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
5 głosów
-
Jak poznańska policja dzieci przed Maltą chroniła
oyabun
08.07.11, 22:20
Bo władze Poznania potrafią trzymać krótko takich "fielkich artstuf" tak samo jak nie pozwoliły na budowę minaretu.»
-
Jak poznańska policja dzieci przed Maltą chroniła
anders76
09.07.11, 00:12
Reakcja policji to aktywny udzial w samym przedstawieniu wiazacy je z realiami zycia. A te sa takie wlasnie, ze nie wolno zaskakiwac nieuprzedzonych ludzi golizna, ani w teatrze ani w »
-
Dzieci - słowo-klucz, gotowe na każde zawołanie
free.woman
09.07.11, 09:24
Przypominam: przestrzeń spektaklu przestaje być pzrestrzenia publiczną na czas jego trwania. To bardzo proste, przechodnie przestają być przechodniami. Teren, który stał się sceną - bo nie »
Najczęściej czytane24 htydzień




więcej zdjęć