Poznań wciąż czeka na marinę

Michał Wybieralski
03.07.2011 , aktualizacja: 03.07.2011 21:00
A A A Drukuj
Choć do miasta zgłosił się inwestor zainteresowany budową mariny na cyplu koło mostu Chrobrego, pomysł upadł. Kiedy w Poznaniu doczekamy się przystani z prawdziwego zdarzenia?
Wizualizacja mariny na cyplu przy moście Chrobrego
Wizualizacja mariny na cyplu przy moście Chrobrego
Od tygodnia piszemy w "Gazecie" o powrocie miasta nad rzekę. W listach od naszych Czytelników, komentarzach na forum i wypowiedziach przewodników turystycznych często wraca pomysł zbudowania nad Wartą mariny. Takie inwestycje powstają w wielu, również małych miastach. - Zajmujemy się czarterowaniem jachtów i barek. Najbardziej boli fakt, że Poznań jest największym i zarazem jedynym miastem na Wielkiej Pętli Wielkopolski, które nie ma nawet przystani, gdzie można bezpiecznie pozostawić łódź. Dlatego musimy stacjonować za Obornikami - napisał do nas Marek Gałążewski z firmy Ravelion. Wielka Pętla to 690 km szlaku wodnego, łączącego rzeki, jeziora i kanały, który oplata nasz region i ciągnie się aż do Bydgoszczy.

W zeszłym roku Poznań miał szanse na budowę przystani. Z takim pomysłem zgłosiła się do miasta firma Impuls. Chciała wydzierżawić na 25 lat cypel przy moście Chrobrego i za 60 mln zł zbudować marinę na 30 łodzi, sztuczną plażę, taras z widokiem na katedrę, dwie restauracje, pływający hotel na 50 osób wraz z całorocznym basenem na barce, scenę na wodzie, wypożyczalnię łódek i posterunek policji wodnej. Latem miały stamtąd pływać statki wycieczkowe do Puszczykowa, zimą działałoby lodowisko.

Urząd Miasta zorganizował debatę na temat projektu. Pomysł oprotestowała wtedy archeolożka prof. Hanna Koćka-Krenz: - Cypel leży na trasie Traktu Cesarsko-Królewskiego, przy Ostrowie Tumskim, który jest pomnikiem historii Polski. Jak to pogodzić z projektem? Wtórował jej historyk sztuki Janusz Pazder: - To oczywiste, że takiemu zagospodarowaniu cypla trzeba powiedzieć "nie". To zła lokalizacja. To miejsce historyczne, w pobliżu ośrodka kultu religijnego. Jak ulicą będzie szła procesja w Boże Ciało, to ludzie będą wylegiwać się na plaży?

Podczas debaty władze Poznania sugerowały przeniesienie mariny w inne miejsce, ale na to nie chciał się zgodzić inwestor. Poza tym Janusz Wiśniewski z Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej w Poznaniu twierdził, że tylko w zatoce przy cyplu można stworzyć przystań, bo inne miejsca nie spełniają warunków hydrologicznych. Pomysł ostatecznie upadł.

Radny Łukasz Mikuła, szef komisji polityki przestrzennej, w wakacje wybiera się ze znajomymi na jednodniowy spływ po Warcie. - Musimy zacząć przed Poznaniem i skończyć za nim, bo w mieście nie ma żadnego miejsca, gdzie można się zatrzymać - przyznaje Mikuła. - Powinniśmy takie miejsce umieścić w którymś z planów zagospodarowania, a najlepiej nie jedno. Przystań mogłaby powstać np. w okolicy Dębiny, mostów Lecha i Królowej Jadwigi - uważa.

Idea mariny na cyplu przy moście Chrobrego podoba się z kolei radnemu Mariuszowi Wiśniewskiemu, szefowi komisji rewitalizacji: - Warto powrócić do tego pomysłu i sprawdzić, czy są firmy zainteresowane taką działalnością. Szansa na budowę przystani jest też przy okazji inwestycji mieszkaniowej na Starołęce, w okolicach dawnego portu rzecznego.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 23 komentarze
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    12 głosów

  • Poznań wciąż czeka na marinę dzakarta 03.07.11, 23:14

    Ten Pazder to chyba jakś przymulony katomoher? Przecież marina nie ma być przy wejściu do katedry. Co ma do mariny procesja na Boże Ciało? Czy w Poznaniu tez rządzą katole i mohery?»

  • Poznań wciąż czeka na marinę poznanska-pyra 03.07.11, 23:37

    A co ze ścieżkami rowerowymi? ;)»

  • Poznań wciąż czeka na marinę india.wr 04.07.11, 08:55

    Pazderowi przeszkadza jedno, innemu drugie, to procesja Bożego ciała albo inna cimnota nie może patrzeć na marinę z wesołymi ludźmi, to napuszona historia staje okoniem, i tak bez końca »