Stadion zamknięty. Lech idzie do sądu

Radosław Nawrot, Marcin Wesołek, Piotr Żytnicki
05.05.2011 , aktualizacja: 05.05.2011 20:46
A A A Drukuj
Lech Poznań zagra w sobotę z Górnikiem Zabrze przy pustych trybunach. Po zadymie w Bydgoszczy wojewoda wielkopolski zamknął stadion przy ul. Bułgarskiej. - To decyzja polityczna, drastyczna i bezpodstawna - komentuje prezes Lecha Andrzej Kadziński. I zapowiada, że klub będzie walczył w sądzie o odszkodowanie
Stadion przy Bułgarskiej
Fot. Tomasz Kaminski / Agencja Gazeta
Stadion przy Bułgarskiej
We wtorek - po finale Pucharu Polski w Bydgoszczy - doszło do zamieszek z udziałem chuliganów w barwach Legii i Lecha. Następnego dnia premier Donald Tusk zapowiedział ostrą reakcję. Dziś wysłał do wojewodów polecenie, by ci - w wypadku negatywnych opinii policji co do bezpieczeństwa na stadionach - bez dyskusji je zamykali.

Dzisiaj komendant wielkopolskiej policji wnioskował do wojewody o to, by sobotni mecz Lecha z Górnikiem Zabrze odbył się przy pustych trybunach. Tłumaczył to tym, że klub nie jest w stanie zagwarantować pełnego bezpieczeństwa na obiekcie.

Wojewoda Piotr Florek przychylił się do wniosku policji - i zamknął stadion dla kibiców, ale tylko na sobotę. Niedzielny mecz Warty Poznań z Sandecją Nowy Sącz może odbyć się z udziałem publiczności.

Poznańscy urzędnicy nie kryli wczoraj zaskoczenia, bo jeszcze w środę - już po zadymie w Bydgoszczy - poznańska policja wydała pozytywną opinię w sprawie meczu z Górnikiem. Dlatego prezydent Ryszard Grobelny wydał zgodę na jego rozegranie. Ale zdaniem wojewody robiąc to, złamał prawo. - Taka decyzja powinna być wydana najpóźniej tydzień przed meczem, a prezydent zrobił to dopiero dziś - mówił Florek.

Dlaczego wojewoda nie reagował wcześniej, gdy policja w tym sezonie aż pięciokrotnie wystawiała negatywne opinie przed meczami Lecha, a Grobelny je ignorował? - Wojewoda nie jest organem, do którego automatycznie trafia taka informacja. W tym przypadku sam zainteresowałem się sprawą i zapytałem prezydenta - mówi Florek.

Andrzej Borowiak z wielkopolskiej policji podkreśla, że pozytywnej opinii ze środy nie można wiązać z wczorajszym wnioskiem o zamknięcie stadionu. - Chodzi o to, że Lech od dawna nie podejmuje żadnych działań w stosunku do kibiców łamiących stadionowy regulamin - mówi.

Wojewoda Florek podawał dziś przykłady jesiennej bijatyki kiboli Lecha i Wisły Kraków, wnoszenia i odpalania zakazanych prawem rac, a także ujawnionego przez "Gazetę" ataku szefa poznańskich kiboli na rodzinę z dziećmi. - Te zdarzenia, a nie sugestia premiera Tuska, wpłynęły na moją decyzję. Biorę za nią odpowiedzialność - podkreślał.

Prezes Lecha Andrzej Kadziński decyzję wojewody nazwał polityczną, drastyczną i bezpodstawną. - Stwierdzenia, że bandziory rządzą klubem, są tylko opowieścią. Mamy cierpieć za to, że policja nie potrafi zrobić porządku na źle zabezpieczonym stadionie w Bydgoszczy? Przecież poznański stadion jest bezpieczny - mówił.

Meczu z Górnikiem nie obejrzy ok. 20 tys. kibiców, w tym 15 tys. posiadaczy karnetów. Kadziński zapowiedział, że klub zaskarży decyzję wojewody w sądzie i zażąda odszkodowania. - Nie chodzi tylko o pieniądze, ale o naszą wiarygodność w kontakcie z kibicami - podkreślał. - Tworzymy pewną więź, sprzedając im karnety i wiążąc ich z nami programem lojalnościowym. Ta więź i zaufanie do nas została przerwana, gdyż my nie potrafimy wyjaśnić kibicom, dlaczego nie mogą wejść na mecz.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 74 komentarze
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    11 głosów

  • Stadion zamknięty. Lech idzie do sądu anders76 05.05.11, 22:05

    "Ta więź i zaufanie do nas została przerwana, gdyż my nie potrafimy wyjaśnić kibicom, dlaczego nie mogą wejść na mecz.".Proponuje proste wyjasnienie. Z powodu zakazu wojewody a ten zakaz z »

  • Stadion zamknięty. Lech idzie do sądu marjab21 06.05.11, 09:25

    politykier.pl/kat,1025795,page,2,wid,13379257,wiadomosc.htmlto wszystko w tym temacie»

  • Przerażające plendz 06.05.11, 13:25

    "W czwartek wojewodowie mazowiecki i wielkopolski zdecydowali o zamknięciu stadionów w Warszawie i Poznaniu na najbliższe mecze. Komendant główny policji nazwał to działaniem prewencyjnym. -»