Starszakom o miejsce w przedszkolu najłatwiej

Mariusz Kutka
20.04.2011 , aktualizacja: 20.04.2011 21:01
A A A Drukuj
Ponad tysiąc dzieci w Poznaniu nie dostało się do przedszkoli. Teraz rodziców czeka nerwowe poszukiwanie dla nich miejsca
Przedszkole przy ul. Kazimierza Wielkiego
Fot. Lukasz Cynalewski / Agencja Gazeta
Przedszkole przy ul. Kazimierza Wielkiego
W środę w południe ogłoszono wyniki naboru do miejskich przedszkoli. W tym roku miejsc było nieco więcej, ponieważ zwolnią je sześciolatki, które rodzice zapisali do zerówek i pierwszych klas w szkołach. Mimo to do przedszkoli nie dostało się prawie 600 dzieci w wieku przedszkolnym (od 3 do 6 lat) oraz ok. 700 dwuipółlatków. O miejsce nie musieli się martwić jedynie rodzice pięcio - i sześciolatków - one są przyjmowane w pierwszej kolejności.

Nie wszystkie przedszkola były jednak oblegane. W południe na dzieci wciąż czekało 265.

- Jestem załamana. Dla mojej córki zabrakło miejsca, choć jestem samotną matką. Nie przyjęto również dzieci moich koleżanek. Jedziemy teraz szybko na ul. Mielżyńskiego, bo tam podobno wciąż są dwa wolne miejsca. Może nam się uda - zastanawiała się Paulina Troińska, mama trzyletniej Martyny. Jej córka była wśród 78 dzieci, które nie dostały się do "Misia Uszatka" przy ul. Kazimierza Wielkiego.

Więcej szczęścia miał Leszek Frąckowiak: - Liwia nie ma rodzeństwa i dlatego zależało mi, aby była wśród innych dzieci. Poza tym przedszkole jest tańsze od opiekunki.

Największe kłopoty z miejscami były na Jeżycach, Starym Mieście i Piątkowie. Oblegane były też niektóre placówki na Ratajach.

Renata Bukiewicz, dyrektorka Przedszkola nr 150 na os. Rusa: - Mieliśmy wspólną rekrutację do wszystkich przedszkoli na okolicznych osiedlach. Zależało nam, aby przyjąć jak najwięcej dzieci. Jednak tylu rodziców chciało zapisać dzieci, że nie dla wszystkich wystarczyło miejsc.

Dzięki miejscom zwolnionym przez sześciolatki w Przedszkolu nr 69, przy ul. Chopina przyjęto niemal dwa razy więcej dzieci niż przed rokiem. Wczoraj o godz. 12 wolne wciąż było tu 7 miejsc. - Ale już parę minut po południu dzwonił pierwszy rodzic, aby zaklepać u nas miejsce. Rodzice wciąż dzwonią, ale miejsc już nie mamy - mówiła ok. 14 dyrektorka Kamila Dudzik.

- My wywiesiliśmy listę przedszkoli z wolnymi miejscami, aby pomóc rodzicom, którzy się do nas nie dostali. Zdjęliśmy ją po dwóch godzinach, bo była już nieaktualna - mówi Mirosława Lańska, dyrektor Przedszkola nr 189 na piątkowskim os. Łokietka.

Ponad 130 wolnych miejsc wciąż czeka na dzieci w przedszkolach prowadzonych przez Familijny Poznań.

Wczoraj wywieszono również listy dzieci przyjętych do poznańskich podstawówek. Do nich rodzice zapisali - podobnie jak przed rokiem - 4893 dzieci.

Najwięcej pierwszoklasistów - aż 162 - przyjęto do podstawówki nr 34 na piątkowskim os. Bolesława Śmiałego. Na drugim miejscu pod względem popularności jest nowa szkoła na Strzeszynie - tu do pierwszej klasy rodzice zapisali 152 dzieci.

W przyszłym roku, gdy do szkół obowiązkowo pójdą sześciolatki, w pierwszych klasach podstawówek będzie uczyło się aż 7-8 tys. dzieci.

Podziel się

  • 3 komentarze
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos