Opluty złożył zeznania w sprawie Litara
20.04.2011
, aktualizacja: 19.04.2011 23:17
Szefowi "Wiary Lecha" grozi rok więzienia za atak na rodzinę z dziećmi podczas meczu reprezentacji. Prokuratura zdecydowała, że rozpocznie śledztwo z urzędu ze względu na ważny interes społeczny
ZOBACZ TAKŻE
- Kibol na aucie. Kolejorz zerwie współpracę z Wiarą Lecha? (12-05-11, 01:00)
- Ryszard Grobelny - prezydent poznańskich kiboli (05-05-11, 19:48)
- "Litar": Nie uderzyłem - tylko zbliżyłem głowę (26-10-11, 18:19)
- Sąd uniewinnia kibica, którego opluł Litar (18-07-11, 18:14)
- Sprawa Macieja W. Czy to odwet Lecha? (30-06-11, 00:00)
- 'Litar' z zakazem. Na stadion nie wejdzie (26-05-11, 13:51)
- Litar się przyznał. Pół roku więzienia w zawieszeniu (26-05-11, 09:00)
- Odwet Lecha (23-05-11, 23:00)
- 'Litar' z zarzutami. Lech wyrzuca jego firmę (11-05-11, 11:30)
- Kupili nóż, szukali takiego który nie stawi oporu (21-04-11, 18:27)
- Pseudokibice Lecha kazali zdjąć koszulki Widzewa (16-04-11, 07:00)
- Prezes "Wiary Lecha" odchodzi z zespołu PZPN (04-04-11, 16:47)
- 'Litar szkodzi' - Grobelny o szefie Wiary Lecha i stadionie (28-02-11, 09:26)
- Kibole Lecha Poznań odpowiedzą za ustawkę (18-02-11, 20:43)
- Nie można chować głowy w piasek, kiedy kibol pluje (09-02-11, 21:08)
- Białas o sprawie Litara: Obrażono nas wszystkich (07-02-11, 08:00)
- Wiara Lecha gangstera ceni. On zatrzymał atak (10-11-10, 08:00)
- Pierwszy kibol RP (28-01-11, 01:00)
- Prywatny stadion - jak Poznań ceni nadkibola (28-02-11, 01:00)
- Poznańscy kibole prą do władzy (25-03-11, 07:00)
- PZPN ukarał Litara. Łagodnie (04-03-11, 20:01)
- Litar po wyroku. Wiarze Lecha to nie przeszkadza (02-02-11, 07:00)
- Oddaliśmy Litarowi trybunę. Eksperyment się nie udał (31-01-11, 08:00)
- Nielegalne zajęcie. Jak Litar wziął magazyn na stadionie (14-05-11, 08:00)
W styczniu ujawniliśmy wideo z monitoringu stadionowego, na którym Krzysztof Markowicz, szef Stowarzyszenia Kibiców Wiara Lecha, tuż przed meczem polskiej reprezentacji poniewiera rodzinę z dziećmi. Na nagraniu widać kibica w biało-czerwonym stroju, do którego podchodzi Markowicz, popycha, uderza głową i opluwa. Gdy inny kibol powala oplutego, z górnej części trybuny schodzą dwie kobiety i dzieci. To rodzina zaatakowanego mężczyzny. Kobiety próbują uspokoić sytuację, ale Markowicz pluje w kierunku jednej z nich.
- Opluto nas i sponiewierano, bo byliśmy w biało-czerwonych strojach - mówiła nam jedna z kobiet. Ale nie poszła z tym na policję: - Wszyscy widzieli nagranie. Skoro ktoś atakuje rodzinę z dziećmi, to do czego jeszcze się posunie? - tłumaczyła.
Naruszenie nietykalności cielesnej, bo o takim zachowaniu Markowicza mówiła policja, jest ścigane z oskarżenia prywatnego. A to oznaczało, że bez wniosku rodziny prokuratura nie mogła nic zrobić. Policji ze specgrupy do walki z przestępczością stadionową udało się jednak dotrzeć do oplutego mężczyzny. Złożył zeznanie i opisał w nim to, o czym pisaliśmy. Że stał na trybunie, czekając na swoją rodzinę, a Markowicz zaatakował, bo nie podobały mu się biało-czerwone stroje. Został też wyzwany od "pikników", dla których, zdaniem Markowicza, nie ma miejsca na trybunie zajmowanej przez fanatycznych kibiców. Mężczyzna, bojąc się o siebie i rodzinę, nie złożył jednak wniosku o ściganie Markowicza. Poprosił nawet o utajnienie swoich danych w śledztwie.
Jednak jego zeznanie wystarczy, by prokuratura mogła ścigać kibola. Tłumaczy to Małgorzata Machyńska, wiceszefowi prokuratury Poznań-Grunwald: - Bo do zdarzenia doszło w publicznym miejscu, a sprawa była szeroko komentowana. Uznajemy więc, że społeczna szkodliwość takiego chuligańskiego czynu jest wysoka - mówi. I zdecydowała, że rozpocznie śledztwo z urzędu. Prokuratura chce skorzystać z artykuły 60 kodeksu postępowania karnego: pozwala on, mimo braku doniesienia od poszkodowanego, ruszyć ze śledztwem, gdy wymaga tego interes społeczny. Determinacja prokuratury oznacza, że Markowicz może dostać zarzuty naruszenia nietykalności cielesnej, za które grozi grzywna lub rok więzienia.
Po ujawnieniu przez nas nagrania z poznańskiego stadionu, Polski Związek Piłki Nożnej zapowiadał ukaranie Litara. Skończyło się na tysiącu złotych kary. Do dzisiaj na "wyciągnięcie wniosków przez kibiców" czeka prezydent Ryszard Grobelny, ale Wiara Lecha uznała, że Litar nadal pozostanie szefem stowarzyszenia. Konsekwencji nie wyciągnął także klub Lech Poznań. Markowicz ma tam posadę specjalisty od kontaktów z kibicami i wart 2 mln zł rocznie gastronomiczny biznes na stadionie, na który Lech dał mu wyłączność. Markowicz był też w zespole ds. kontaktów z kibicami przy PZPN, ale zrezygnował, gdy jego wyrzucenie zapowiedział prezes PZPN Grzegorza Lato. Markowicz wciąż pozostaje prezesem Ogólnopolskiego Związku Stowarzyszeń Kibiców. W ostatni weekend związek zorganizował antyrządową akcję: na wszystkich stadionach pojawiły się transparenty z hasłem: "Niespełnione rządu obietnice - temat zastępczy kibice". To odpowiedź na zapowiedzi zaostrzenia prawa i wzmożoną aktywność policji w walce z kibolami.
Arkadiusz Kasprzak, wiceprezes Lecha Poznań: - Jeśli Markowicz dostanie zarzuty, to zastanowimy się, co z tym zrobić.
Komentować sprawy nie chciał Andrzej Pleszkun, wiceszef "Wiary Lecha" i jej prawnik.
- Opluto nas i sponiewierano, bo byliśmy w biało-czerwonych strojach - mówiła nam jedna z kobiet. Ale nie poszła z tym na policję: - Wszyscy widzieli nagranie. Skoro ktoś atakuje rodzinę z dziećmi, to do czego jeszcze się posunie? - tłumaczyła.
Naruszenie nietykalności cielesnej, bo o takim zachowaniu Markowicza mówiła policja, jest ścigane z oskarżenia prywatnego. A to oznaczało, że bez wniosku rodziny prokuratura nie mogła nic zrobić. Policji ze specgrupy do walki z przestępczością stadionową udało się jednak dotrzeć do oplutego mężczyzny. Złożył zeznanie i opisał w nim to, o czym pisaliśmy. Że stał na trybunie, czekając na swoją rodzinę, a Markowicz zaatakował, bo nie podobały mu się biało-czerwone stroje. Został też wyzwany od "pikników", dla których, zdaniem Markowicza, nie ma miejsca na trybunie zajmowanej przez fanatycznych kibiców. Mężczyzna, bojąc się o siebie i rodzinę, nie złożył jednak wniosku o ściganie Markowicza. Poprosił nawet o utajnienie swoich danych w śledztwie.
Jednak jego zeznanie wystarczy, by prokuratura mogła ścigać kibola. Tłumaczy to Małgorzata Machyńska, wiceszefowi prokuratury Poznań-Grunwald: - Bo do zdarzenia doszło w publicznym miejscu, a sprawa była szeroko komentowana. Uznajemy więc, że społeczna szkodliwość takiego chuligańskiego czynu jest wysoka - mówi. I zdecydowała, że rozpocznie śledztwo z urzędu. Prokuratura chce skorzystać z artykuły 60 kodeksu postępowania karnego: pozwala on, mimo braku doniesienia od poszkodowanego, ruszyć ze śledztwem, gdy wymaga tego interes społeczny. Determinacja prokuratury oznacza, że Markowicz może dostać zarzuty naruszenia nietykalności cielesnej, za które grozi grzywna lub rok więzienia.
Po ujawnieniu przez nas nagrania z poznańskiego stadionu, Polski Związek Piłki Nożnej zapowiadał ukaranie Litara. Skończyło się na tysiącu złotych kary. Do dzisiaj na "wyciągnięcie wniosków przez kibiców" czeka prezydent Ryszard Grobelny, ale Wiara Lecha uznała, że Litar nadal pozostanie szefem stowarzyszenia. Konsekwencji nie wyciągnął także klub Lech Poznań. Markowicz ma tam posadę specjalisty od kontaktów z kibicami i wart 2 mln zł rocznie gastronomiczny biznes na stadionie, na który Lech dał mu wyłączność. Markowicz był też w zespole ds. kontaktów z kibicami przy PZPN, ale zrezygnował, gdy jego wyrzucenie zapowiedział prezes PZPN Grzegorza Lato. Markowicz wciąż pozostaje prezesem Ogólnopolskiego Związku Stowarzyszeń Kibiców. W ostatni weekend związek zorganizował antyrządową akcję: na wszystkich stadionach pojawiły się transparenty z hasłem: "Niespełnione rządu obietnice - temat zastępczy kibice". To odpowiedź na zapowiedzi zaostrzenia prawa i wzmożoną aktywność policji w walce z kibolami.
Arkadiusz Kasprzak, wiceprezes Lecha Poznań: - Jeśli Markowicz dostanie zarzuty, to zastanowimy się, co z tym zrobić.
Komentować sprawy nie chciał Andrzej Pleszkun, wiceszef "Wiary Lecha" i jej prawnik.
- 61 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
36 głosów
-
Re: Opluty złożył zeznania w sprawie Litara
kanalizatorio
20.04.11, 10:29
A po co odwracasz uwagę od sedna sprawy - zbydlęcenia WL ?Robisz wycieczki pod adresem pismaków, ale na komentarz na temat chama Markowicza Cię nie stać, boś chyba tak samo prosty jak on - »
-
Ile można mędlić ten temat?
easy_schizi
20.04.11, 12:09
... temat zastępczy kibice. Sztuczne rozdmuchiwanie sytuacji, która urasta w GW do skandalu narodowego! Czy nie ma już naprawdę ciekawszych tematów? Tyle ciekawych i pięknych rzeczy dzieje »
-
Toz to juz sie na temat zastepczy nie nadaje...
c2s
20.04.11, 18:46
Kogo to obchodzi ze ktos komus chce zrobic sprawe cywilna za plucie.Wszystko zostalo dawno wyjasnione, litar publicznie przeprosil za cale zajscie juz pare tygodni temu. Lech znow ostatnio »
Najczęściej czytane24 htydzień




więcej zdjęć