Zmagania delegata z transparentami na Lechu
17.04.2011
, aktualizacja: 17.04.2011 21:18
Petardy, świece dymne, obraźliwe sektorówki, bluzgi i polityczne hasła królowały na trybunach w Poznaniu podczas meczu Lecha z Legią Warszawa

Fot. Lukasz Ogrodowczyk / Agencja Gazeta
Na białym tle pod hasłem 'PROJEKT EURO 2012' kibice napisali: 'STADIONY - PRZEPŁACONE / AUTOSTRADY - NIE BĘDZIE / DWORCE - PRZYPUDROWANE / LOTNISKA - PROWINCJONALNE / ZAWODNICY - SŁABI / TEMAT ZASTĘPCZY KIBICE! / RZĄD - ZADOWOLONY!'

Fot. Lukasz Ogrodowczyk / Agencja Gazeta
Kibice Legii na stadionie w Poznaniu
ZOBACZ TAKŻE
- Kibol odpowie za plucie (20-04-11, 01:00)
- Za dużo kibiców Legii na stadionie. Kara dla Lecha? (18-04-11, 20:38)
- Pseudokibice Lecha kazali zdjąć koszulki Widzewa (16-04-11, 07:00)
- Prezes "Wiary Lecha" odchodzi z zespołu PZPN (04-04-11, 16:47)
- 13 kiboli z Wrocławia zatrzymano w Poznaniu (01-04-11, 22:47)
- Komu wierzy Lech Poznań (27-03-11, 19:06)
- Wrocławscy kibole pobili rodziców trampkarzy Lecha (13-03-11, 21:24)
- 'Litar szkodzi' - Grobelny o szefie Wiary Lecha i stadionie (28-02-11, 09:26)
- Kibole Lecha Poznań odpowiedzą za ustawkę (18-02-11, 20:43)
- Nie można chować głowy w piasek, kiedy kibol pluje (09-02-11, 21:08)
- Białas o sprawie Litara: Obrażono nas wszystkich (07-02-11, 08:00)
- Wiara Lecha gangstera ceni. On zatrzymał atak (10-11-10, 08:00)
- Pierwszy kibol RP (28-01-11, 01:00)
- Prywatny stadion - jak Poznań ceni nadkibola (28-02-11, 01:00)
- Litar po wyroku. Wiarze Lecha to nie przeszkadza (02-02-11, 07:00)
- Oddaliśmy Litarowi trybunę. Eksperyment się nie udał (31-01-11, 08:00)
RAPORTY
Za bezpieczeństwo na stadionie Lecha odpowiada dyrektor Henryk Szlachetka. To on zatwierdza flagi, tzw. sektorówki wnoszone przez ludzi w szalikach obu drużyn na trybuny. Według przepisów PZPN muszą one być związane z wydarzeniem sportowym. Jeśli uda się wnieść i wywiesić zabronione transparenty, dyrektor - lub delegat ds. bezpieczeństwa PZPN obecny na każdym meczu -powinien nakazać ochronie ich zdjęcie.
Szlachetka przyznał, że w przerwie sobotniego spotkania delegat PZPN Jerzy Lula nakazał ściągnięcie transparentu: "Niespełnione rządu obietnice - temat zastępczy kibice", który na ogrodzeniu swojego sektora wywiesili poznaniacy (akcja jest ogólnopolska, takie transparenty wywieszono na wszystkich stadionach).
- Delegat wydał polecenie, ale ja nie miałem technicznych możliwości, aby je wykonać. Trzeba byłoby wejść w sektor kibiców, a to mogło doprowadzić do niepotrzebnych napięć - mówi Szlachetka. I dodaje, że tego transparentu przed meczem nie widział.
Kibice ze stowarzyszenia Wiara Lecha pokazali mu natomiast przed meczem projekt sektorówki, którą rozwinęli w trakcie meczu. Na białym tle pod hasłem: "PROJEKT EURO 2012", napisali: "STADIONY - PRZEPŁACONE / AUTOSTRADY - NIE BĘDZIE / DWORCE - PRZYPUDROWANE / LOTNISKA - PROWINCJONALNE / ZAWODNICY - SŁABI / TEMAT ZASTĘPCZY KIBICE! / RZĄD - ZADOWOLONY!".
Szlachetka: - Nie miałem podstaw, aby zabronić im wniesienia tej sektorówki.
- Przecież treść nie ma żadnego związku z meczem - zauważamy.
- Też jestem za tym, aby hasła dopingowały piłkarzy, ale te przecież nie nawoływały do żadnej nienawiści - odpowiada Szlachetka.
Dyrektor ds. bezpieczeństwa Lecha przyznaje też, że wiedział o sektorówce Legii atakującej Adama Michnika. Ale twierdzi, że przed meczem, gdy ją zatwierdzał, nie widział jej w całości: - Oni z jednej strony rozwijali rulon, my sprawdzaliśmy, czy w środku nie ma żadnych rac, a z drugiej strony od razu zwijali. Dopiero jak rozwinęli sektorówkę w czasie meczu, zobaczyłem, co na niej jest - przyznaje Szlachetka.
Czy spodziewa się, że Lech zostanie ukarany za transparenty? Szlachetka: - Nie wiem, jak Komisja Ligi to oceni.
Szlachetka nie znalazł środków pirotechnicznych, ale pod koniec meczu kibole Legii odpalili race i petardy. Rzucali je w kierunku poznańskich sektorów, ale według policji - nikt nie ucierpiał. To samo mówi Szlachetka: - Mamy niewielkie straty. Zniszczone zostały dwa krzesełka, uszkodzone są toalety.
- Nie mogę zdradzić, co napisałem w raporcie, ani potwierdzić, że reagowałem. Mogę tylko powiedzieć, że było mnóstwo incydentów oraz że delegat PZPN był czujny. W poniedziałek o godz. 9 raport będzie w Komisji Ligi Ekstraklasy i w wydziale ds. bezpieczeństwa PZPN - mówi delegat Jerzy Lula.
Przedstawiciele warszawskiego klubu nie odbierali w niedzielę telefonów. Zawodząca na całej linii na boisku Legia jest liderem wśród klubów ukaranych za wykroczenia kiboli.
Szlachetka przyznał, że w przerwie sobotniego spotkania delegat PZPN Jerzy Lula nakazał ściągnięcie transparentu: "Niespełnione rządu obietnice - temat zastępczy kibice", który na ogrodzeniu swojego sektora wywiesili poznaniacy (akcja jest ogólnopolska, takie transparenty wywieszono na wszystkich stadionach).
- Delegat wydał polecenie, ale ja nie miałem technicznych możliwości, aby je wykonać. Trzeba byłoby wejść w sektor kibiców, a to mogło doprowadzić do niepotrzebnych napięć - mówi Szlachetka. I dodaje, że tego transparentu przed meczem nie widział.
Kibice ze stowarzyszenia Wiara Lecha pokazali mu natomiast przed meczem projekt sektorówki, którą rozwinęli w trakcie meczu. Na białym tle pod hasłem: "PROJEKT EURO 2012", napisali: "STADIONY - PRZEPŁACONE / AUTOSTRADY - NIE BĘDZIE / DWORCE - PRZYPUDROWANE / LOTNISKA - PROWINCJONALNE / ZAWODNICY - SŁABI / TEMAT ZASTĘPCZY KIBICE! / RZĄD - ZADOWOLONY!".
Szlachetka: - Nie miałem podstaw, aby zabronić im wniesienia tej sektorówki.
- Przecież treść nie ma żadnego związku z meczem - zauważamy.
- Też jestem za tym, aby hasła dopingowały piłkarzy, ale te przecież nie nawoływały do żadnej nienawiści - odpowiada Szlachetka.
Dyrektor ds. bezpieczeństwa Lecha przyznaje też, że wiedział o sektorówce Legii atakującej Adama Michnika. Ale twierdzi, że przed meczem, gdy ją zatwierdzał, nie widział jej w całości: - Oni z jednej strony rozwijali rulon, my sprawdzaliśmy, czy w środku nie ma żadnych rac, a z drugiej strony od razu zwijali. Dopiero jak rozwinęli sektorówkę w czasie meczu, zobaczyłem, co na niej jest - przyznaje Szlachetka.
Czy spodziewa się, że Lech zostanie ukarany za transparenty? Szlachetka: - Nie wiem, jak Komisja Ligi to oceni.
Szlachetka nie znalazł środków pirotechnicznych, ale pod koniec meczu kibole Legii odpalili race i petardy. Rzucali je w kierunku poznańskich sektorów, ale według policji - nikt nie ucierpiał. To samo mówi Szlachetka: - Mamy niewielkie straty. Zniszczone zostały dwa krzesełka, uszkodzone są toalety.
- Nie mogę zdradzić, co napisałem w raporcie, ani potwierdzić, że reagowałem. Mogę tylko powiedzieć, że było mnóstwo incydentów oraz że delegat PZPN był czujny. W poniedziałek o godz. 9 raport będzie w Komisji Ligi Ekstraklasy i w wydziale ds. bezpieczeństwa PZPN - mówi delegat Jerzy Lula.
Przedstawiciele warszawskiego klubu nie odbierali w niedzielę telefonów. Zawodząca na całej linii na boisku Legia jest liderem wśród klubów ukaranych za wykroczenia kiboli.
- 44 komentarze
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
44 głosy
-
Blisko,coraz bliżej
guzikiewicz
18.04.11, 09:23
Upragniony dzień prezesa Jarkacza - kibole robią porządek w polityce.Już nadszedł?Poco nam miesięcznice- wezwać tych z Czerskiej na ustawkę.»
-
Zmagania delegata z transparentami na Lechu
kresowiak22
18.04.11, 13:36
"Komuno wróć"Ach, jakie to były mecze !.Np. Śląsk Wrocław-Górnik Zabrze, stadion olimpijski,40 tyś.kibiców.Doping fantastyczny, bez zdziczenia, po meczu spokój.Wyniku nie pamiętam, lata »
Najczęściej czytane24 htydzień




