Zanim siądziesz na rower
04.04.2011
, aktualizacja: 04.04.2011 17:30
- Po zimie w rowerze należy sprawdzić dosłownie wszystko, od hamulców po ogumienie - mówi Zbyszko Zybała, były mechanik na Wyścigu Pokoju. Gdzie przygotować rower do wiosny? Ile to kosztuje?
ZOBACZ TAKŻE
- Jak rowerzyści wspomagają drogowców (02-06-11, 12:00)
- Masz psa? To teraz za niego zapłać (05-04-11, 10:00)
Początek wiosny to wymarzona pora, by przesiąść się na rower. Zanim jednak ruszymy w trasę, warto dobrze się do tego przygotować.
Sezonowa konserwacja polega na czyszczeniu roweru, centrowaniu kół, smarowaniu ruchomych części. Trzeba też sprawdzić stan świateł, wyregulować hamulce oraz ciśnienie w kołach. Jazda na sflaczałych oponach grozi uszkodzeniem obręczy.
Zakres napraw zależy od tego, jak przechowywaliśmy rower przez zimę. Jeżeli nie był prawidłowo zabezpieczony przed mrozem i śniegiem, trzeba będzie włożyć w niego więcej pracy. W rowerze trzymanym np. na balkonie trzeba sprawdzić wszystko: mechanizm korbowy, klocki hamulcowe, linki, łańcuch, tryby, ogumienie.
Miejsc, w których możemy szukać fachowej pomocy, jest sporo. Jedną z opcji są serwisy przy dużych sklepach rowerowych. Świadczą kompleksowe usługi - od prostego przeglądu, po drobiazgową naprawę.
- Cena zależy od stanu roweru - mówi Arkadiusz Szulc ze sklepu Bike Park przy ul. Żupańskiego na Wildzie. - Czasem wystarczy coś naoliwić. Kiedy indziej potrzebna jest wymiana całego napędu - dodaje. Ceny wahają się od 60 do nawet 150 zł. Jeśli trzeba wymienić firmowe części, koszt naprawy może jeszcze wzrosnąć.
Ceny są podobne w małych warsztatach rowerowych, jaki prowadzi np. Leon Citkowicz-Jurkiewicz na piątkowskim os. Chrobrego. - Rozbieram rower do gołej ramy i naprawiam wszystko od A do Z - mówi Citkowicz-Jurkiewicz. Wchodzi w to wymiana łańcucha, hamulców, centrowanie kół, oliwienie wszystkich elementów itp. Koszt takiej usługi wynosi 110 zł. Identyczną propozycję ma w zakładzie Zbyszko Zybała, były mechanik na Wyścigu Pokoju. - Gruntowna naprawa kosztuje u mnie 120 zł, ale dodaję do niej półroczną gwarancję - zaznacza.
Czy można naprawić rower na własną rękę? Szulc nie ma wątpliwości: - Nowicjusze nie powinni się za to zabierać. Przychodzą do nas później klienci z rozebranymi rowerami, często gubiąc jakieś części.
Cykliści, którzy wyznają zasadę "zrób to sam", mogą udać się do Rowerowni na Rozbracie przy ul. Pułaskiego. W każdą środę, w godz. 18-20 można tam za darmo skorzystać z narzędzi i wysłuchać fachowej porady. Jest tylko jeden warunek - reperację trzeba zrobić własnoręcznie.
Sezon wiosenny to większe kolejki w serwisach. Najbardziej zapobiegliwi rowerzyści udali się do warsztatów już zimą. Standardowo czas oczekiwania na rower to trzy dni. W szczytowym momencie wydłuży się do dwóch tygodni, a może jeszcze bardziej. - Klienci przychodzą tłumnie przed długimi weekendami i muszą czekać kilka tygodni - mówi Szulc.
Sposobem uniknięcia kolejek i wysokich kosztów jest codzienna konserwacja roweru. - Należy smarować łańcuch po każdych przejechanych 150 km - doradza Zybała. - Można też zamieniać miejscami przednią i tylnią oponę, żeby zużywały się jednakowo - dodaje.
Sezonowa konserwacja polega na czyszczeniu roweru, centrowaniu kół, smarowaniu ruchomych części. Trzeba też sprawdzić stan świateł, wyregulować hamulce oraz ciśnienie w kołach. Jazda na sflaczałych oponach grozi uszkodzeniem obręczy.
Zakres napraw zależy od tego, jak przechowywaliśmy rower przez zimę. Jeżeli nie był prawidłowo zabezpieczony przed mrozem i śniegiem, trzeba będzie włożyć w niego więcej pracy. W rowerze trzymanym np. na balkonie trzeba sprawdzić wszystko: mechanizm korbowy, klocki hamulcowe, linki, łańcuch, tryby, ogumienie.
Miejsc, w których możemy szukać fachowej pomocy, jest sporo. Jedną z opcji są serwisy przy dużych sklepach rowerowych. Świadczą kompleksowe usługi - od prostego przeglądu, po drobiazgową naprawę.
- Cena zależy od stanu roweru - mówi Arkadiusz Szulc ze sklepu Bike Park przy ul. Żupańskiego na Wildzie. - Czasem wystarczy coś naoliwić. Kiedy indziej potrzebna jest wymiana całego napędu - dodaje. Ceny wahają się od 60 do nawet 150 zł. Jeśli trzeba wymienić firmowe części, koszt naprawy może jeszcze wzrosnąć.
Ceny są podobne w małych warsztatach rowerowych, jaki prowadzi np. Leon Citkowicz-Jurkiewicz na piątkowskim os. Chrobrego. - Rozbieram rower do gołej ramy i naprawiam wszystko od A do Z - mówi Citkowicz-Jurkiewicz. Wchodzi w to wymiana łańcucha, hamulców, centrowanie kół, oliwienie wszystkich elementów itp. Koszt takiej usługi wynosi 110 zł. Identyczną propozycję ma w zakładzie Zbyszko Zybała, były mechanik na Wyścigu Pokoju. - Gruntowna naprawa kosztuje u mnie 120 zł, ale dodaję do niej półroczną gwarancję - zaznacza.
Czy można naprawić rower na własną rękę? Szulc nie ma wątpliwości: - Nowicjusze nie powinni się za to zabierać. Przychodzą do nas później klienci z rozebranymi rowerami, często gubiąc jakieś części.
Cykliści, którzy wyznają zasadę "zrób to sam", mogą udać się do Rowerowni na Rozbracie przy ul. Pułaskiego. W każdą środę, w godz. 18-20 można tam za darmo skorzystać z narzędzi i wysłuchać fachowej porady. Jest tylko jeden warunek - reperację trzeba zrobić własnoręcznie.
Sezon wiosenny to większe kolejki w serwisach. Najbardziej zapobiegliwi rowerzyści udali się do warsztatów już zimą. Standardowo czas oczekiwania na rower to trzy dni. W szczytowym momencie wydłuży się do dwóch tygodni, a może jeszcze bardziej. - Klienci przychodzą tłumnie przed długimi weekendami i muszą czekać kilka tygodni - mówi Szulc.
Sposobem uniknięcia kolejek i wysokich kosztów jest codzienna konserwacja roweru. - Należy smarować łańcuch po każdych przejechanych 150 km - doradza Zybała. - Można też zamieniać miejscami przednią i tylnią oponę, żeby zużywały się jednakowo - dodaje.
- 1 komentarz
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów
Najczęściej czytane24 htydzień




