Poznańscy kibice wierzą w serbską mitologię

Rozmawiał Michał Wybieralski
04.03.2011 , aktualizacja: 03.03.2011 21:22
A A A Drukuj
- Starsi serbscy kibice to często byli członkowie jednostek paramilitarnych, którzy mają na sumieniu zbrodnie wojenne. Imponują części polskich kibiców, którzy postrzegają ich jako silnych, zdecydowanych, "prawdziwych" patriotów - mówi Adam Balcer*, ekspert ds. bałkańskich.
Adam Balcer
Fot. Jacek Łagowski / AG
Adam Balcer
Michał Wybieralski: Kibice ze Stowarzyszenia "Wiara Lecha" nieśli na marszu upamiętniającym zwycięskie zakończenie Powstania Wielkopolskiego transparent z napisem "Wielkopolska sercem Polski, Kosowo sercem Serbii!". Jak go rozumieć?

Adam Balcer: Według serbskiej mitologii, którą środowiska najbardziej radykalnych kibiców w Polsce przyjmują za prawdę objawioną, Kosowo jest kolebką Serbii. Tak jak Wielkopolska, ze względu na Poznań, Gniezno i Lednicę, jest kolebką Polski. Jednak rzeczywistą rolę Kosowa w historii Serbii można raczej porównać do Małopolski i Krakowa. Kosowo było centrum państwa serbskiego w czasie jego największej potęgi.

Skąd ten napis wziął się na marszu kibiców Lecha?

- Polscy pseudokibice utrzymują kontakty z pseudokibicami serbskich drużyn, m.in. Partizana Belgrad i Crvenej Zvezdy Belgrad. W Serbii są duże antagonizmy między klubami, ale nacjonalizm łączy kibiców. Grupy kibicowskie w Polsce często przenikają się ze skrajnie prawicowymi i nacjonalistycznymi organizacjami, jak Młodzież Wszechpolska, Narodowe Odrodzenie Polski, czy Obóz Narodowo-Radykalny. Członkowie tych organizacji myślą kategoriami rodem z Romana Dmowskiego - postrzegają Słowian jako wielką rodzinę, uważają, że Niemcy są naszym największym wrogiem. Niektórzy spadkobiercy Dmowskiego uważają nawet, że trzeba się zbliżyć do Rosji, wystąpić z NATO. W Serbii są silne nurty prorosyjski i antyniemiecki. Na to nakłada się jeszcze fakt, że Albańczycy mieszkający w Kosowie to w większości muzułmanie. Do świadomości nacjonalistów nie przebija się, że to jedno z najbardziej świeckich społeczeństw muzułmańskich, bardzo proamerykańskie. Dla kibiców to nie ma znaczenia, i tak postrzegają to jako walkę dobrych chrześcijan ze złymi wyznawcami islamu.

Taki transparent w Polsce pojawił się tylko w Poznaniu na marszu zorganizowanym przez "Wiarę Lecha?

- Nie, hasło było również obecne na demonstracji w Warszawie, którą zorganizowali pseudokibice Legii oraz skrajnie prawicowe ugrupowania, jak Młodzież Wszechpolska, NOP, czy ONR. Proszę poczytać też fora internetowe polskich gazet i portali informacyjnych. Anonimowi użytkownicy opisują Albańczyków zgodnie z serbskim stereotypem jako prymitywnych i dzikich, niemal podludzi. W efekcie niektórzy piszą wprost, że trzeba ich pozabijać lub wypędzić z Kosowa.

Hasło "Kosowo sercem Serbii" jest często sygnałem do rozpoczęcia zadymy, walk z policją, dewastowania miast.

- Pojawia się podczas meczów ligowych, czy wyjazdowych spotkań serbskich drużyn w europejskich pucharach oraz reprezentacji narodowej. Pod hasłem "Kosowo sercem Serbii" odbyła się m.in. zadyma podczas meczu eliminacyjnego Euro 2012 w Genui, gdzie Serbia grała z Włochami. Starsi serbscy kibice to często byli członkowie jednostek paramilitarnych, którzy mają na sumieniu zbrodnie wojenne. Z kibiców Crvenej Zvezdy rekrutowali się członkowie okrytej ponurą sławą jednostki "Tygrysy", dowodzonej przez Żeljko Rażnatovicia "Arkana", znanego zbrodniarza wojennego i mafiozę oraz szefa klubu kibica Crveny. Serbscy kibice imponują części polskich, którzy postrzegają ich jako silnych, zdecydowanych, "prawdziwych" patriotów.

Porównując działania serbskich i polskich pseudokibiców, którzy noszą dziś tylko transparenty z hasłami, chyba możemy być spokojni. W Polsce nie dojdzie do takich nacjonalistycznych zadym, jak ta w Genui?

- To zależy. Podczas Euro, o ile Serbia w ogóle na nie awansuje, raczej nie będzie podobnych rozrób, bo impreza będzie dobrze chroniona przez polską policję, która współpracuje z policją z innych państw. Ale wyobrażam sobie jednak, że najbardziej radykalni polscy i serbscy pseudokibice znajdą sobie wspólnego wroga, będą próbować umówić się z nim na "ustawki", czyli walki. Takim celem mogą być np. kibice niemieccy, chorwaccy, czy tureccy. W Polsce i Serbii bardzo często członkowie grup przestępczych rekrutują się ze środowiska kibicowskiego. Te grupy przestępcze mogą zacząć ze sobą współpracować.



*Adam Balcer - ekspert ds. bałkańskich, dyrektor programu w demosEUROPA Centrum Strategii Europejskiej

Podziel się

  • 21 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    26 głosów

  • Re: Skąd serbskie sympatie poznańskich kibiców? good_vibrations 04.03.11, 10:02

    Nagminne już stało się we wszelkiej maści mediach mieszanie faktów z komentarzem dziennikarza. Słuszna uwaga. Nie sądzę jednak, żeby trafiła do dziennikarzy GW.A teraz słowo ode mnie - wiem,»