Programiści walczyli w Poznaniu o życie

pf
16.01.2011 , aktualizacja: 16.01.2011 20:22
A A A Drukuj
Kilkadziesiąt laptopów, dziesiątki metrów kabli i ponad 20 speców od kodowania. Sobotnia otwarta impreza programistyczna w Poznaniu okazała się strzałem w dziesiątkę.
Ola ma 24 lata i przeczy wszystkim wyobrażeniom o programistach. Jest ładną, szczupłą i pewną siebie brunetką. Studiowała na Politechnice Poznańskiej informatykę, a obecnie kontynuuje naukę na Uniwersytecie Wrocławskim. - Mam w szafie koszulę w kratkę - śmieje się, gdy pytam, czy ma coś wspólnego ze stereotypem programisty.

Wraz z ponad dwudziestką zapaleńców przyszła w sobotę na pierwszy w mieście Code Retreat. Imprezę zorganizowała Poznańska Grupa Użytkowników Języka Java (w skrócie JUG). Przy pomocy tego języka tworzy się m.in. aplikacje na telefony komórkowe (np. popularny rozkład jazdy Ginger), choć możliwości są znacznie większe, a aplikacje stworzone w Java spotkać można na komputerach PC.

Programiści, którzy pojawili się na spotkaniu, to głównie studenci. Wielu z nich tworzy oprogramowanie amatorsko lub na zlecenie firm już od kilku lat.

- Nie wiem za bardzo, czemu zająłem się programowaniem. Może to dlatego, że na początku była to taka czarna magia - mówi Marcin. O imprezie dowiedział się pocztą pantoflową.

Podczas spotkania programistów nie mogło zabraknąć wymagającego zdania. Na pierwszy Code Retreat organizatorzy wybrali "Game of Life". To matematyczno-logiczny problem, w którym trzeba zarządzać "życiem" komórek tabeli zgodnie z wyznaczonymi zasadami. Aby pogłębić wymianę wiedzy, uczestnicy imprezy pracowali nad rozwiązaniem problemu parami, co godzinę zmieniając partnerów.

Podziel się

  • 8 komentarzy
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    9 głosów