Przyjdź do Gazeta Café po historię

Piotr Bojarski
12.12.2010 , aktualizacja: 14.12.2010 12:20
A A A Drukuj
"Solidarność jest kobietą!" - to nazwa płyty, którą od poniedziałku można za darmo otrzymać w Gazeta Cafe. Od poniedziałku, bo właśnie minęła 29. rocznica wprowadzenia stanu wojennego w Polsce.
Okładka płyty
Okładka płyty "Solidarność jest kobietą"
A płyta to wyjątkowa, bo jest zapisem relacji kobiet, które w latach 1980-89 tworzyły w Poznaniu i Wielkopolsce struktury Solidarności. Na płycie można wysłuchać opowieści Eugenii Dabert, Anny Grzymisławskiej, Krystyny Laskowicz, Barbary Napieralskiej, Jadwigi Sulikowskiej i Ewy Wójciak - a więc kobiet, które od początku mocno zaangażowały się w "S", widząc w niej szansę na prawdziwe zmiany w komunistycznej Polsce. Bohaterki rozmawiają z Dariuszem Dobrzańskim m.in. o pierwszych komisjach "S", początkach solidarnościowej prasy, o audycjach podziemnego Radia Solidarność - a przede wszystkim o tym, dlaczego w latach 1980-81 podjęły ryzyko i czym dla nich była wyboista droga ku wolności.

- Solidarność, jako filozoficzna idea, jest tematem mojej habilitacji - tłumaczy Dariusz Dobrzański z Instytutu Filozofii UAM, autor projektu płyty i pytań stawianych bohaterkom. - Natomiast to, że rzecz powinna być poświęcona kobietom, jest pomysłem pani Barbary Napieralskiej (dziś odpowiadającej za informację w zarządzie regionu wielkopolskiej "S"). Osobą, która bardzo mi pomogła w realizacji projektu i znalazła fundusze, jest przewodniczący wielkopolskiej "S" Jarosław Lange. Jestem mu bardzo wdzięczny, bowiem bez pieniędzy pomysły umierają dość szybko.

Dobrzańskiego interesowały szczególnie motywy, dla których kobiety angażują się w politykę. - W ich przypadku jest to trudniejsze, bowiem trudne do pogodzenia jest życie prywatne z zaangażowaniem politycznym - opowiada Dobrzański.

Realizując płytę, Dobrzański chciał osiągnąć nie tylko cel poznawczy i dydaktyczny (- Aby dzieciaki nie zapomniały), ale również etyczny (- Aby sprawiedliwości stało się zadość). Dyskusja władz miasta z panią Wójciak była kompromitująca dla władz miasta, rzecz jasna - tłumaczy autor płyty, mając na myśli to, jak latem wiceprezydent Sławomir Hinc wezwał Wójciak na dywanik.

- Panie, jak słychać na płycie, mają różne biografie, różne nastawienie do życia, w różny sposób waloryzują tamto doświadczenie w szczegółach, ale o generaliach opowiadają tylko z uśmiechem na twarzy - komentuje Dobrzański. - Świetne są fragmenty ich relacji o aresztowaniu, o stanie wojennym i internowaniu, czyli o najweselszym obozie odosobnienia na świecie. Pięknie opowiada o tym pani Laskowicz.

Drogi Czytelniku, tej płyty nie ma sensu opisywać. Jej po prostu trzeba posłuchać!

Podziel się

  • Dodaj komentarz
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    2 głosy