AAAWynajmę szkołę na godziny

Mariusz Kutka
05.10.2010 , aktualizacja: 04.10.2010 17:49
A A A Drukuj
Komputery, sprzęt multimedialny, czy płytki na podłodze - na takie inwestycje szkoły mogą sobie pozwolić dzięki wynajmowi sal sportowych, a nawet klas. Zarabiają od kilkudziesięciu do kilku tysięcy złotych
E-klasa w Gimnazjum nr 56 w Poznaniu
Fot. Michal Nadolski / Agencja Gazeta
E-klasa w Gimnazjum nr 56 w Poznaniu
"Gimnazjum wynajmie sale lekcyjne, sale gimnastyczne w tym salę aerobikową bądź siłownię popołudniami lub weekendowo" - ogłasza się na oficjalnej internetowej stronie miasta Gimnazjum nr 56 na Grunwaldzie. Właśnie wynajmując sale szkoła dorobiła się pierwszej w Poznaniu e-klasy, którą oficjalnie otwarto w piątek. Dyrekcja przez dwa lata odkładała zarobione pieniądze, aby kupić laptopy i pomoce multimedialne dla uczniów. Teraz planuje stworzenie kolejnych e-klas.

Takie ogłoszenia nie są rzadkością, bo szkoły wynajmują co mogą. Od pomieszczeń pod sklepiki szkolne po klasy na godziny.

Gimnazjum nr 12 na os. Batorego oferuje do wynajęcia pięć pomieszczeń z oddzielnym wejściem, wyłożonych płytkami, z zapleczem i toaletą oraz własnymi licznikami do wody i prądu. Dzięki temu ma pieniądze na bieżące remonty i ogrzewanie.

Szkoła Podstawowa nr 23 na Jeżycach wynajmuje salę gimnastyczną. - Zgłaszają się do nas kluby sportowe, firmy oraz okoliczni mieszkańcy, którzy chcieliby pograć. Kiedyś wynajmowaliśmy kilka klas szkole językowej - mówi dyrektor Barbara Kuśnierczak.

W XX LO na os. Wichrowe Wzgórza za pieniądze za wynajem pomieszczeń prywatnemu liceum, oraz sali gimnastycznej udało się np. pokryć posadzkę kafelkami i wymienić okna.

Szkoły wspiera miasto. Na stronach poznańskiego wydziału oświaty pojawiło się ostatnio ogłoszenie: "poszukuję 3-4 pomieszczeń (sal) na terenie szkoły podstawowej bądź gimnazjum na klub malucha (przedszkole)". Pozostało jednak bez odzewu.



Marta Klenczak studiuje dziennikarstwo na Wyższej Szkole Nauk Humanistycznych i Dziennikarstwa, jednak na koszykówkę chodzi do podstawówki przy ul. Galileusza. Jej uczelnia wynajmuje tu salę sportową. Właśnie sale na rozgrywki sportowe są wynajmowane najczęściej - w zależności od jakości pomieszczenia szkoły otrzymują od kilkudziesięciu do stu złotych za godzinę.

Zespół Szkół Komunikacji od lat podnajmuje klasy szkole językowej. Przed kryzysem były to nawet dwa piętra, teraz szkoła wynajmuje tylko jedno. Przy Szkole Podstawowej nr 21 na Dębcu zadomowiła się szkoła waldorfska - m.in. z tych pieniędzy kupiono dla dzieci szafki i część mebli. Te przykłady można mnożyć. Szkoły chętnie wynajmują sale także na konferencje i spotkania. Tu kwoty, jakie mogą zarobić, są znaczące. Jedna z poznańskich placówek za użyczenie pomieszczeń na jednodniową konferencję medyczną zainkasowała 7 tys. zł.

Gimnazjum nr 54 na Grunwaldzie zarabia głównie na sali sportowej i basenie. W tygodniu wynajmuje się po lekcjach do godz. 22 oraz w weekendy od rana do wieczora. - Praktycznie mamy już zajęte wszystkie terminy do końca roku szkolnego. Może znalazłbym jeszcze pojedyncze godziny w weekendy - mówi Grzegorz Patan, kierownik gospodarczy szkoły. Zarobione pieniądze szkoła przeznacza na utrzymanie swojej bazy sportowej. Udało się również odłożyć na dwie sale multimedialne. - Zimą za ciepłą wodę płacimy nawet po 35-45 tys. zł miesięcznie, czy tyle, ile wynoszą nasze dochody z wynajmowania sal - mówi Patan.

Podziel się

  • 1 komentarz
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    7 głosów