Mecze Ligi Europejskiej Lech zagra w Bydgoszczy?
01.09.2010
, aktualizacja: 02.09.2010 17:42
Lech Poznań na potrzeby meczów w Lidze Europejskiej zgłasza obok stadionu przy Bułgarskiej także Bydgoszcz. - Boimy się, że UEFA nie dopuści naszej areny do rozgrywek - mówi prezes Lecha Poznań. - Klub niepotrzebnie panikuje - odpowiada przedstawiciel spółki Poznań Euro 2012
ZOBACZ TAKŻE
- Trawa na stadionie rośnie, czyli gnije (01-09-10, 20:00)
- A nam już trawa rośnie - rusza promocja stadionu (02-09-10, 11:00)
- Tłumy poznaniaków przyszły oglądać stadion (01-09-10, 20:48)
- Nie poznacie tego podwórka: kaliny w miejsce betonu (03-09-10, 10:00)
- UEFA: Koncepcja stadionu nieprzemyślana (03-09-10, 08:00)
- Pociągi za 400 milionów: oferenci pobiją się? (01-09-10, 19:55)
- Wuwuzele zakazane na meczach Lecha Poznań (01-09-10, 13:30)
- Poznań przed Euro 2012: opóźnienia kontrolowane (23-08-10, 18:44)
GALERIA ZDJĘĆ
- Stadion Lecha już prawie gotowy! (01-09-10, 21:00)
Kilka tysięcy poznaniaków przyszło wczoraj na ostatnie już drzwi otwarte na stadionie przy ul. Bułgarskiej. W tym samym czasie wiceprezes Lecha Poznań Arkadiusz Kasprzak siedział podenerwowany nad wytycznymi, które właśnie dostał z UEFA. To dwadzieścia kilka stron dość szczegółowych zaleceń.
- Stadion za kilka dni zostanie odebrany, ale regulujące taki odbiór przepisy są inne niż te, które dostajemy z UEFA. I inne instrukcje niż te, które obowiązywały podczas poprzednich meczów z Interem Baku czy Dnipro Dniepropietrowsk - mówi Kasprzak. - UEFA monituje nas co kilka dni, każe przysyłać zdjęcia z postępów w realizacji swoich zaleceń. Jeśli uzna, że nie są realizowane, nie zatwierdzi nam stadionu. Dlatego nie mieliśmy wyjścia i zgłosiliśmy jako możliwą arenę spotkań Lecha w europejskich pucharach stadion w Bydgoszczy.
Chodzi o mecze z Red Bull Salzburg (30 września), Manchesterem City (4 listopada) i Juventusem Turyn (1 grudnia). Wiceprezes Lecha dodaje, że priorytetem jest, aby te mecze odbyły się w Poznaniu, ale ryzykować nie może. - Spółka Poznań Euro 2012, która buduje obiekt, zna te zalecenia i mówi, że wszystko będzie dobrze, jednakże my się boimy, że po prostu zabraknie czasu. Musimy mieć alternatywę - tłumaczy Kasprzak.
Michał Prymas ze spółki Poznań Euro 2012 uśmiecha się i mówi: - Przecież to nie tak. Lech i tak musiał zgłosić stadion rezerwowy. To standardowa procedura. Nawet gdyby wszystko było już gotowe od miesięcy, i tak musiałby zgłosić Bydgoszcz.
Prezes Lecha uważa jednak, że przeprowadzka do Bydgoszczy wcale nie jest abstrakcją. - Już 5 września musimy wysłać do UEFA pierwszy raport z postępu realizacji zaleceń. I co mam wysłać? - mówi i pokazuje instrukcje z europejskiej federacji. Dotyczą one wielu detalicznych, ale ważnych kwestii, a już oczkiem w głowie UEFA są media i dziennikarze. Miejsca dla nich są przewidziane na trybunie I, od strony boisk treningowych. UEFA wymaga jednak, aby była tam platforma główna dla minimum trzech kamer. - Żeby zbudować wymagane platformy, trzeba wymontować część krzesełek - mówi Kasprzak. - Pytanie kiedy, bo na koncert Stinga na te krzesełka są sprzedane bilety.
Prymas jednak zapewnia, że kwestia kamer już jest rozwiązana i raport UEFA pod tym względem jest spóźniony. - Myśmy to już po prostu zrobili - tłumaczy.
Instrukcje dotyczą także miejsc dla dziennikarzy. W Poznaniu komentatorzy mają stanowiska w szklanych boksach. UEFA mówi im nie. Według instrukcji, komentator musi siedzieć na zewnątrz, by "czuć atmosferę stadionu". Trzeba przygotować dla nich nowe miejsca. - Odpowiednie podjazdy pod wozy transmisyjne, oznakowanie stadionu, wyposażone pomieszczenia do kontroli antydopingowej, internet na stanowiskach dziennikarskich - wymienia dalej prezes Kasprzak. - To są rzeczy niepotrzebne na mecze ligowe ani koncert Stinga, ale wymagane już z okazji meczów o europejskie puchary. Czas ucieka, a na razie najważniejsze są przygotowania do koncertu Stinga. A po nim do starcia z Austriakami zostanie tylko 10 dni. I nie można liczyć na to, że UEFA przymknie oko, bo nie przymknie. Jest bardzo upierdliwa. A my nie mamy żadnych testów, żadnych prób. Od razu mecz o wielką stawkę, o europejskie puchary.
Prezydent Poznania Ryszard Grobelny zapewnia Lecha i kibiców, że kryteria UEFA zostaną spełnione. - Nigdy się nie zakładam w takich kwestiach, gdyż uważam, że w mojej sytuacji byłoby to nieuczciwe, ale proponuję prezesowi Lechowi zakład, że mecze Kolejorza w europejskich pucharach odbędą się jednak w Poznaniu, a nie w Bydgoszczy. Stawka dowolna.
Zobacz dzień otwarty na stadionie:
- Stadion za kilka dni zostanie odebrany, ale regulujące taki odbiór przepisy są inne niż te, które dostajemy z UEFA. I inne instrukcje niż te, które obowiązywały podczas poprzednich meczów z Interem Baku czy Dnipro Dniepropietrowsk - mówi Kasprzak. - UEFA monituje nas co kilka dni, każe przysyłać zdjęcia z postępów w realizacji swoich zaleceń. Jeśli uzna, że nie są realizowane, nie zatwierdzi nam stadionu. Dlatego nie mieliśmy wyjścia i zgłosiliśmy jako możliwą arenę spotkań Lecha w europejskich pucharach stadion w Bydgoszczy.
Chodzi o mecze z Red Bull Salzburg (30 września), Manchesterem City (4 listopada) i Juventusem Turyn (1 grudnia). Wiceprezes Lecha dodaje, że priorytetem jest, aby te mecze odbyły się w Poznaniu, ale ryzykować nie może. - Spółka Poznań Euro 2012, która buduje obiekt, zna te zalecenia i mówi, że wszystko będzie dobrze, jednakże my się boimy, że po prostu zabraknie czasu. Musimy mieć alternatywę - tłumaczy Kasprzak.
Michał Prymas ze spółki Poznań Euro 2012 uśmiecha się i mówi: - Przecież to nie tak. Lech i tak musiał zgłosić stadion rezerwowy. To standardowa procedura. Nawet gdyby wszystko było już gotowe od miesięcy, i tak musiałby zgłosić Bydgoszcz.
Prezes Lecha uważa jednak, że przeprowadzka do Bydgoszczy wcale nie jest abstrakcją. - Już 5 września musimy wysłać do UEFA pierwszy raport z postępu realizacji zaleceń. I co mam wysłać? - mówi i pokazuje instrukcje z europejskiej federacji. Dotyczą one wielu detalicznych, ale ważnych kwestii, a już oczkiem w głowie UEFA są media i dziennikarze. Miejsca dla nich są przewidziane na trybunie I, od strony boisk treningowych. UEFA wymaga jednak, aby była tam platforma główna dla minimum trzech kamer. - Żeby zbudować wymagane platformy, trzeba wymontować część krzesełek - mówi Kasprzak. - Pytanie kiedy, bo na koncert Stinga na te krzesełka są sprzedane bilety.
Prymas jednak zapewnia, że kwestia kamer już jest rozwiązana i raport UEFA pod tym względem jest spóźniony. - Myśmy to już po prostu zrobili - tłumaczy.
Instrukcje dotyczą także miejsc dla dziennikarzy. W Poznaniu komentatorzy mają stanowiska w szklanych boksach. UEFA mówi im nie. Według instrukcji, komentator musi siedzieć na zewnątrz, by "czuć atmosferę stadionu". Trzeba przygotować dla nich nowe miejsca. - Odpowiednie podjazdy pod wozy transmisyjne, oznakowanie stadionu, wyposażone pomieszczenia do kontroli antydopingowej, internet na stanowiskach dziennikarskich - wymienia dalej prezes Kasprzak. - To są rzeczy niepotrzebne na mecze ligowe ani koncert Stinga, ale wymagane już z okazji meczów o europejskie puchary. Czas ucieka, a na razie najważniejsze są przygotowania do koncertu Stinga. A po nim do starcia z Austriakami zostanie tylko 10 dni. I nie można liczyć na to, że UEFA przymknie oko, bo nie przymknie. Jest bardzo upierdliwa. A my nie mamy żadnych testów, żadnych prób. Od razu mecz o wielką stawkę, o europejskie puchary.
Prezydent Poznania Ryszard Grobelny zapewnia Lecha i kibiców, że kryteria UEFA zostaną spełnione. - Nigdy się nie zakładam w takich kwestiach, gdyż uważam, że w mojej sytuacji byłoby to nieuczciwe, ale proponuję prezesowi Lechowi zakład, że mecze Kolejorza w europejskich pucharach odbędą się jednak w Poznaniu, a nie w Bydgoszczy. Stawka dowolna.
Zobacz dzień otwarty na stadionie:
- 2 komentarze
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
29 głosów
-
Mecze Ligi Europejskiej Lech zagra w Bydgoszczy?
pan.zaskroniec
02.09.10, 09:03
Żenada. Odwołać Pyryamsa. »
-
Mecze Ligi Europejskiej Lech zagra w Bydgoszczy?
mn_poz
02.09.10, 10:13
Prezes Kasprzak mówi o jakichś testach i próbach, których nie ma. O jakie próby i testy chodzi? Na stadionie odbyły się już 3 pucharowe mecze. Wtedy dziennikarze nie mieli dostępu do »
Najczęściej czytane24 htydzień





więcej zdjęć