Żeby nam było przyjemnie i wygodnie
31.08.2010
, aktualizacja: 31.08.2010 19:16
Miejskie leżaki z Gdańska, uchwyty dla rowerzystów z Linzu, trasy dla maratończyków z Pragi - to jedne z ostatnich zgłoszeń w konkursie "Przywieź pomysł dla Poznania"
ZOBACZ TAKŻE
- Studia dla seniorów: gdzie i czego można się uczyć (31-08-10, 19:14)
Gdańsk, podobnie jak Poznań, stara się o tytuł Europejskiej Stolicy Kultury. - Leżaki promujące kandydaturę Gdańska widziałem w jeden z sierpniowych weekendów w parku w Oliwie. Dzięki nim można swobodnie odpoczywać w mieście - zgłasza Jan Głodowski. - Pomysł nie wydaje się kosztowny. Kto nie chciałby skorzystać z chwili odpoczynku, leżąc na leżaku w parku Sołackim, na Cytadeli, czy przy jednej z poznańskich fontann? Marzą mi się takie z cytatami z Jeżycjady - proponuje.
Czytelnicy zgłosili nam też pomysły na rozwiązanie problemu psich kup, podpatrzone w różnych zakątkach świata. - My podrzucamy rozwiązanie z powiatowego Czarnkowa, który całkiem nieźle sobie z tym radzi. Tymczasem nasz europejski, metropolitarny Poznań jest coraz bardziej "zakupiony" - piszą państwo Iwona i Paweł i przysyłają zdjęcie specjalnych koszy w kształcie psów.
Nowe rozwiązanie rowerowe z austriackiego Linzu podrzuca z kolei Jakub Wolski: - To uchwyt zamontowany na słupie z sygnalizacją świetlną przy ścieżce rowerowej. Jest na idealnej wysokości, by rowerzysta mógł się go chwycić, podjeżdżając do skrzyżowania, zamiast zsiadać z roweru. To bardzo wygodne.
Pomysł, który spodoba się licznym poznańskim maratończykom, zaobserwował w czeskiej Pradze Leszek Pobojewski. - W parkach są mapki z trasami biegowymi. Zaznaczony jest dystans i orientacyjny czas biegu, są propozycje dla początkujących, trenujących i zawodników. Koszt tablic jest nieduży, a w ten sposób promujemy zdrowy tryb życia - pisze. - W Brnie widziałem z kolei tramwaj na głównym deptaku. Nie było ofiar lekkomyślności pieszych na torowisku, a dokoła tłum nie tylko turystów, ale też mieszkańców. Wchodzą do księgarni, pięknych sklepów, kawiarni - wylicza.
Marcin Brożek przywiózł z Tallina, stolicy Estonii, pomysł na uatrakcyjnienie pl. Wolności. - To kwadratowe, jeżdżące donico-ławki. W środku rosną kwiaty, po bokach może usiąść nawet 20 osób. To rozwiązanie może wydawać się dość karkołomne ze względu na ilość imprez, które odbywają się na pl. Wolności. Ale nic bardziej mylnego - dzień wcześniej na tym tallińskim placu również odbywała się impreza, a donico-ławki stały z boku, aby potem wrócić na swoje miejsce. Na pewno pl. Wolności zyskałby podwójnie: więcej miejsc siedzących oraz więcej zieleni - argumentuje czytelnik.
Zgłoszenia do konkursy "Przywieź pomysł dla Poznania" przyjmowaliśmy do wczoraj. Najlepsze z nich będziemy prezentować na naszych łamach do piątku. Wtedy ogłosimy najlepszą propozycję tygodnia, a jej autorkę lub autora nagrodzimy aparatem fotograficznym. W piątkowej "Gazecie" ukaże się specjalny dodatek podsumowujący nasz wakacyjny konkurs, w którym przypomnimy najlepsze pomysły, dzięki którym Poznań mógłby lepiej funkcjonować, a życie w mieście stałoby się przyjemniejsze.
Czytelnicy zgłosili nam też pomysły na rozwiązanie problemu psich kup, podpatrzone w różnych zakątkach świata. - My podrzucamy rozwiązanie z powiatowego Czarnkowa, który całkiem nieźle sobie z tym radzi. Tymczasem nasz europejski, metropolitarny Poznań jest coraz bardziej "zakupiony" - piszą państwo Iwona i Paweł i przysyłają zdjęcie specjalnych koszy w kształcie psów.
Nowe rozwiązanie rowerowe z austriackiego Linzu podrzuca z kolei Jakub Wolski: - To uchwyt zamontowany na słupie z sygnalizacją świetlną przy ścieżce rowerowej. Jest na idealnej wysokości, by rowerzysta mógł się go chwycić, podjeżdżając do skrzyżowania, zamiast zsiadać z roweru. To bardzo wygodne.
Pomysł, który spodoba się licznym poznańskim maratończykom, zaobserwował w czeskiej Pradze Leszek Pobojewski. - W parkach są mapki z trasami biegowymi. Zaznaczony jest dystans i orientacyjny czas biegu, są propozycje dla początkujących, trenujących i zawodników. Koszt tablic jest nieduży, a w ten sposób promujemy zdrowy tryb życia - pisze. - W Brnie widziałem z kolei tramwaj na głównym deptaku. Nie było ofiar lekkomyślności pieszych na torowisku, a dokoła tłum nie tylko turystów, ale też mieszkańców. Wchodzą do księgarni, pięknych sklepów, kawiarni - wylicza.
Marcin Brożek przywiózł z Tallina, stolicy Estonii, pomysł na uatrakcyjnienie pl. Wolności. - To kwadratowe, jeżdżące donico-ławki. W środku rosną kwiaty, po bokach może usiąść nawet 20 osób. To rozwiązanie może wydawać się dość karkołomne ze względu na ilość imprez, które odbywają się na pl. Wolności. Ale nic bardziej mylnego - dzień wcześniej na tym tallińskim placu również odbywała się impreza, a donico-ławki stały z boku, aby potem wrócić na swoje miejsce. Na pewno pl. Wolności zyskałby podwójnie: więcej miejsc siedzących oraz więcej zieleni - argumentuje czytelnik.
Zgłoszenia do konkursy "Przywieź pomysł dla Poznania" przyjmowaliśmy do wczoraj. Najlepsze z nich będziemy prezentować na naszych łamach do piątku. Wtedy ogłosimy najlepszą propozycję tygodnia, a jej autorkę lub autora nagrodzimy aparatem fotograficznym. W piątkowej "Gazecie" ukaże się specjalny dodatek podsumowujący nasz wakacyjny konkurs, w którym przypomnimy najlepsze pomysły, dzięki którym Poznań mógłby lepiej funkcjonować, a życie w mieście stałoby się przyjemniejsze.
- 7 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
2 głosy
-
Żeby nam było przyjemnie i wygodnie
oyabun
31.08.10, 19:34
A może tak wziąć przykład z francuzów i deportować wszystkich żebraków...»
-
Żeby nam było przyjemnie i wygodnie
mn_poz
31.08.10, 20:51
Takie śmietniki na psie odchody od dawna są w Poznaniu. Widziałem takie na os. Przyjaźni.»
Najczęściej czytane24 htydzień




więcej zdjęć