Tu cię nie ochlapią - inspiracje z Edynburga

Michał Wybieralski
24.08.2010 , aktualizacja: 24.08.2010 18:59
A A A Drukuj
Przystanki, które chronią pasażerów przed ochlapaniem kołami jadących ulicą samochodów, fantazyjne tabliczki z nazwami ulic i rozwiązania na uatrakcyjnienie ulic rodem z Barcelony i Austrii - to kolejne zgłoszenia w konkursie "Przywieź pomysł dla Poznania"
Przystanek w Edynburgu
Fot. Józef Franczok
Przystanek w Edynburgu
W deszczowym Edynburgu wiaty przystankowe są odwrócone tyłem do ulicy. - Pełna szklana ściana zapobiega opryskiwaniu przez przejeżdżające samochody. Takie ustawienie nie zawadza na i tak wąskich chodnikach. W Polsce wiaty stoją na środku i trzeba je omijać - pisze pan Józef Franczok. Podrzuca też pomysły podpatrzone w innych miastach: ściankę wspinaczkową pod mostem w Grazu, jako pomysł na ożywienie murów pod wiaduktami, świecące rzeźby z Drezna, które oświetlają i wzbogacają parki, oraz wieżę z gniazdem dla bocianów, którą widział w Marakeszu. - Bociany są w Polsce wyjątkowymi ptakami. Wprowadzenie ich do parków mogłoby być atrakcją turystyczną i szczęśliwą wróżbą dla miasta - argumentuje.

Pani Ewie spodobały się madryckie tabliczki z nazwami ulic. - Każda jest wykonana z kafli ceramicznych z rysunkami odnoszącymi się do nazwy ulicy czy placu - pisze. - Z kolei w Amsterdamie można zobaczyć podobne tabliczki z ostrzeżeniami, np. przed kieszonkowcami - dodaje.

Jacek Lange natomiast chciałby uporządkować miejską przestrzeń. - Na poznańskich chodnikach jest mnóstwo słupków od znaków drogowych i reklam, które utrudniają życie pieszym. Jednak nie muszą one stanowić toru przeszkód. W Toruniu ten problem został rozwiązany tak, że słupy są stawiane przy samych budynkach i odginane na wysokości, która nie przeszkadza przechodniom - tłumaczy.

Marcin Grzeszczak przysłał rozwiązania podpatrzone podczas wakacji w Hiszpanii. Afisze i plakaty są tam umieszczone na okrągłych słupach z szybami. Wolno je nakleić, jednak tylko po wykupieniu miejsca pod szybą, reszta jest natychmiast zdzierana. Część z tych słupów to toalety publiczne samoczyszczące się. - Na skrzyżowaniach są, wspominane już w "Gazecie", zegary odmierzające czas do zmiany świateł dla pieszych i kierowców. Problem budowy ścieżek rowerowych w wielu miejscach rozwiązano malując pasy na chodniku. Wsiadając do autobusu musimy kupić bilet u kierowcy albo skasować go w kasowniku obok niego. Wszyscy pasażerowie ustawiają się w kolejce i wsiadają drzwiami od przodu, to wyłapuje gapowiczów. Na ulicach jest dużo rzeźb, stoją na głównych placach, rondach, traktach pieszych. Mnóstwo jest ławeczek, wszędzie można przysiąść i odpocząć podczas zwiedzania. Miasto zalane jest roślinnością: wzdłuż ulic stoją wielkie donice z kwiatami i drzewkami - opisuje pan Marcin.

Rozwiązanie, które można wykorzystać podczas urządzania deptaka na ul. Wrocławskiej, podrzuca Paweł Weymann. - W Worgl w Austrii, w centrum miasteczka na jednej z głównych ulic wmontowano w chodnik ozdobne płyty z informacjami o ważnych wydarzeniach w historii regionu, Austrii, Europy i świata. Można Wrocławską zamienić w taki szlak edukacyjny - proponuje.

Czekamy na zgłoszenia!

Do końca wakacji zbieramy pomysły podpatrzone na całym świecie, które można przenieść do Poznania, by żyło nam się przyjemniej, a miasto lepiej funkcjonowało. Piszcie: czytelnicy@poznan.agora.pl (najlepiej ze zdjęciami lub filmami). Najlepsze pomysły co tydzień nagradzamy aparatami fotograficznymi. Propozycje czytelników przekażemy radnym oraz prezydentowi Ryszardowi Grobelnemu i spytamy, czy wdrożą je w Poznaniu.

Podziel się

  • 1 komentarz
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    3 głosy

  • Tu cię nie ochlapią - inspiracje z Edynburga feni.feni 25.08.10, 12:09

    Akurat kafle ceramiczne w Madrycie to taka iberyjska tradycja -to się nazywa azulejos i w Portugalii tez występuje. W Poznaniu byłoby to trochę wyrwane z kontekstu.»