Bierzmy przykład z Ameryki i Głogowa
22.08.2010
, aktualizacja: 22.08.2010 21:39
Oto kolejne pomysły na czyste miasto, po którym dobrze się chodzi, jeździ autobusem i wygodnie czyta. Nasi Czytelnicy przywieźli je ze Stanów, Włoch, Norwegii i z Polski.
ZOBACZ TAKŻE
- Czy uda się zatrzymać reklamową powódź? (22-08-10, 22:22)
- Czy uda się zatrzymać reklamową powódź? (23-08-10, 01:49)
- Minister sportu: Będzie piwo na stadionie (22-08-10, 21:44)
- Zielone pomysły dla Poznania (21-08-10, 09:00)
- Pomysły dla Poznania: może latarnie na słońce? (19-08-10, 09:00)
- W większości restauracji we Florencji można za kilka euro spróbować najbardziej charakterystycznych dań regionu. Miasto powinno zachęcić restauratorów do tego typu działań, promujących tradycyjną poznańską kuchnię - twierdzi Marta Kościelska. Na dworcu w Bolonii sfotografowała minikosze do segregowania śmieci. - Dzięki kolorowym oznaczeniom i dodatkowym napisom nikt się nie myli wyrzucając papier, szkło, czy plastik - wyjaśnia.
Spodobały jej się też dworcowe biletomaty. Są na tyle wszechstronne, że pasażerowie nie muszą korzystać z tradycyjnych kas. Można w nich kupić bilet na każdą trasę, także na pociąg odjeżdżający z innego dworca. Maszyny przyjmują banknoty, monety i karty. Podczas włoskiej podróży pani Marta zauważyła też, że tamtejsze tablice przystankowe pokazują rzeczywisty czas przyjazdu autobusu.
Podobny system działa w Głogowie. - Autobusy wyposażone są w nadajniki GPS, a dane o nich przekazywane są do centrali, która na bieżąco aktualizuje dane o odjeżdżających najwcześniej autobusach - donosi Piotr Jankowski.
Po chodnikach w norweskim Lillesand można chodzić bez obawy o przykre niespodzianki. - Wieszaki z woreczkami na pozostałości po pieskach rozstawione są co 300-400 metrów, zawieszone na znakach drogowych - zauważa Ewa Mazurkiewicz.
W Seattle wygodnie wypożycza się książki. Jak zauważyła Anna Borska, w internecie można nie tylko zobaczyć, kiedy wypożyczona książka wróci do biblioteki, ale też zapisać się na listę oczekujących na nią i określić oddział, do którego powinna zostać dowieziona. Dzięki zabezpieczonym skrzynkom przy bibliotekach, lekturę można oddać o dowolnej porze dnia lub nocy.
Czekamy na kolejne pomysły. Najlepsze rozwiązania co tydzień nagradzamy aparatem fotograficznym. Piszcie: czytelnicy@poznan.agora.pl.
Spodobały jej się też dworcowe biletomaty. Są na tyle wszechstronne, że pasażerowie nie muszą korzystać z tradycyjnych kas. Można w nich kupić bilet na każdą trasę, także na pociąg odjeżdżający z innego dworca. Maszyny przyjmują banknoty, monety i karty. Podczas włoskiej podróży pani Marta zauważyła też, że tamtejsze tablice przystankowe pokazują rzeczywisty czas przyjazdu autobusu.
Podobny system działa w Głogowie. - Autobusy wyposażone są w nadajniki GPS, a dane o nich przekazywane są do centrali, która na bieżąco aktualizuje dane o odjeżdżających najwcześniej autobusach - donosi Piotr Jankowski.
Po chodnikach w norweskim Lillesand można chodzić bez obawy o przykre niespodzianki. - Wieszaki z woreczkami na pozostałości po pieskach rozstawione są co 300-400 metrów, zawieszone na znakach drogowych - zauważa Ewa Mazurkiewicz.
W Seattle wygodnie wypożycza się książki. Jak zauważyła Anna Borska, w internecie można nie tylko zobaczyć, kiedy wypożyczona książka wróci do biblioteki, ale też zapisać się na listę oczekujących na nią i określić oddział, do którego powinna zostać dowieziona. Dzięki zabezpieczonym skrzynkom przy bibliotekach, lekturę można oddać o dowolnej porze dnia lub nocy.
Czekamy na kolejne pomysły. Najlepsze rozwiązania co tydzień nagradzamy aparatem fotograficznym. Piszcie: czytelnicy@poznan.agora.pl.
- Dodaj komentarz
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
2 głosy
Najczęściej czytane24 htydzień




