Rozbita obrona Lecha. Jak ja poskładać?
12.08.2010
, aktualizacja: 13.08.2010 10:19
Jeśli Grzegorz Wojtkowiak nie będzie mógł zagrać w sobotnim meczu z Arką Gdynia - a okaże się to w piątek - trener "Kolejorza" Jacek Zieliński stanie przed dylematem: jak zestawić resztki obrony Lecha?
Jej zwyczajowe zestawienie to: Grzegorz Wojtkowiak na prawej stronie, Seweryn Gancarczyk na lewej oraz Manuel Arboleda i Bartosz Bosacki w środku. Bartosza Bosackiego w sobotnim meczu z Arką Gdynia nie zobaczymy na pewno. Po strasznie wyglądającym zderzeniu głową z Ugechokwu Ukahem z Widzewa Łódź podczas ostatniego meczu ekstraklasy stracił przytomność i ze wstrząśnieniem mózgu trafił do szpitala. Na szczęście ostatecznie zdrowie kapitana Lecha nie ucierpi, a piłkarz wydobrzeje i zapewne wróci na boisko, ale musi to potrwać. Nikt nie wie ile: może kilka tygodni, może aż do końca rundy jesiennej.
Jakby tego było mało, środowego meczu Polski z Kamerunem w Szczecinie nie dokończył inny obrońca Lecha i reprezentant kraju, Grzegorz Wojtkowiak. Zszedł z urazem nogi jeszcze w pierwszej połowie. Wczoraj przeszedł badanie USG. - To badanie wykazało, że faktycznie jest drobny uraz mięśnia czworogłowego uda - mówi dr Andrzej Pyda z opiekującej się lechitami kliniki Rehasport. - Żeby jednak ustalić, czy Grzegorz Wojtkowiak będzie mógł zagrać w sobotnim meczu z Arką, potrzebne są dodatkowe badania. Zostaną wykonane w piątek, a o występie Wojtkowiaka wypowie się trener Lecha Jacek Zieliński podczas piątkowej konferencji prasowej przed meczem - dodał.
Decyzja zatem jeszcze nie zapadła, ale trzeba liczyć się z tym, że Grzegorz Wojtkowiak nie zagra. Taki układ jest z jednej strony niekorzystny dla "Kolejorza", gdyż ten musi wyjść na Arkę w osłabionym składzie, jednakże może przynieść także... pewne korzyści.
Pozwoli bowiem trenerowi Jackowi Zielińskiemu przetestować to bardzo ryzykowne ustawienie, w jakim Lech będzie musiał zagrać przeciwko Dnipro Dniepropietrowsk w pierwszym meczu kwalifikacji Ligi Europejskiej, 19 sierpnia na Ukrainie.
W meczu tym bowiem Bosacki i Wojtkowiak i tak nie zagrają, niezależnie od stanu swego zdrowia. Obydwaj muszą pauzować za kartki otrzymane w meczu ze Spartą Praga - Bosacki za czerwoną, a Wojtkowiak za kolejną żółtą. Jeśli Lech chce przejść lidera ligi ukraińskiej i awansować, musi się nauczyć grać bez tych piłkarzy.
Rozwiązań nie jest zbyt wiele. Na prawej obronie niechybnie znajdzie się Marcin Kikut. W miarę naturalnym wydaje się przesunięcie na środek do obrony Ivana Djurdjevicia. Grał on na tej pozycji podczas meczu o Superpuchar w Płocku przeciwko Jagiellonii Białystok. Wypadł tragicznie, ale powodem była kontuzja, z którą Serb przedwcześnie opuścił boisko. Teraz już się wyleczył i trenuje, podobnie jak Tomasz Bandrowski. Zdolność Bandrowskiego do gry przeciwko Arce jest ważna w kontekście przesunięcia Djurdjevicia do obrony. Trener Zieliński zapewne jednak pamięta, ze także w poprzednim meczu, z Interem Baku serbski piłkarz zawiódł.
Jest drugi wariant - z młodym Marcinem Kamińskim, który ma na koncie cztery mecze w pierwszej drużynie, ale rok temu - pod koniec 2009 r. To też ryzykowne, gdyż Kamiński we wtorek w Koszalinie zagrał mecz reprezentacji U-19 ze Szwecją. Wczoraj już jednak w rewanżu ze Szwedami nie wystąpił.
Zostaje wreszcie wariant najbardziej eksperymentalny, czyli gra z Dimitrije Injacem na stoperze. Serb nigdy tu nie grał - jeśli występował w defensywie, to na jej skraju.
Mecz z Arką - w sobotę o godz. 18.15
Wszystko o Lechu na naszym specjalnym serwisie mistrzów, poświęconym w całości Kolejorzowi. Zajrzyj!
Jakby tego było mało, środowego meczu Polski z Kamerunem w Szczecinie nie dokończył inny obrońca Lecha i reprezentant kraju, Grzegorz Wojtkowiak. Zszedł z urazem nogi jeszcze w pierwszej połowie. Wczoraj przeszedł badanie USG. - To badanie wykazało, że faktycznie jest drobny uraz mięśnia czworogłowego uda - mówi dr Andrzej Pyda z opiekującej się lechitami kliniki Rehasport. - Żeby jednak ustalić, czy Grzegorz Wojtkowiak będzie mógł zagrać w sobotnim meczu z Arką, potrzebne są dodatkowe badania. Zostaną wykonane w piątek, a o występie Wojtkowiaka wypowie się trener Lecha Jacek Zieliński podczas piątkowej konferencji prasowej przed meczem - dodał.
Decyzja zatem jeszcze nie zapadła, ale trzeba liczyć się z tym, że Grzegorz Wojtkowiak nie zagra. Taki układ jest z jednej strony niekorzystny dla "Kolejorza", gdyż ten musi wyjść na Arkę w osłabionym składzie, jednakże może przynieść także... pewne korzyści.
Pozwoli bowiem trenerowi Jackowi Zielińskiemu przetestować to bardzo ryzykowne ustawienie, w jakim Lech będzie musiał zagrać przeciwko Dnipro Dniepropietrowsk w pierwszym meczu kwalifikacji Ligi Europejskiej, 19 sierpnia na Ukrainie.
W meczu tym bowiem Bosacki i Wojtkowiak i tak nie zagrają, niezależnie od stanu swego zdrowia. Obydwaj muszą pauzować za kartki otrzymane w meczu ze Spartą Praga - Bosacki za czerwoną, a Wojtkowiak za kolejną żółtą. Jeśli Lech chce przejść lidera ligi ukraińskiej i awansować, musi się nauczyć grać bez tych piłkarzy.
Rozwiązań nie jest zbyt wiele. Na prawej obronie niechybnie znajdzie się Marcin Kikut. W miarę naturalnym wydaje się przesunięcie na środek do obrony Ivana Djurdjevicia. Grał on na tej pozycji podczas meczu o Superpuchar w Płocku przeciwko Jagiellonii Białystok. Wypadł tragicznie, ale powodem była kontuzja, z którą Serb przedwcześnie opuścił boisko. Teraz już się wyleczył i trenuje, podobnie jak Tomasz Bandrowski. Zdolność Bandrowskiego do gry przeciwko Arce jest ważna w kontekście przesunięcia Djurdjevicia do obrony. Trener Zieliński zapewne jednak pamięta, ze także w poprzednim meczu, z Interem Baku serbski piłkarz zawiódł.
Jest drugi wariant - z młodym Marcinem Kamińskim, który ma na koncie cztery mecze w pierwszej drużynie, ale rok temu - pod koniec 2009 r. To też ryzykowne, gdyż Kamiński we wtorek w Koszalinie zagrał mecz reprezentacji U-19 ze Szwecją. Wczoraj już jednak w rewanżu ze Szwedami nie wystąpił.
Zostaje wreszcie wariant najbardziej eksperymentalny, czyli gra z Dimitrije Injacem na stoperze. Serb nigdy tu nie grał - jeśli występował w defensywie, to na jej skraju.
Mecz z Arką - w sobotę o godz. 18.15
Wszystko o Lechu na naszym specjalnym serwisie mistrzów, poświęconym w całości Kolejorzowi. Zajrzyj!
- Dodaj komentarz
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
1 głos
Najczęściej czytane24 htydzień




